piątek, 12 lipca 2013

#67 - "Pretty Little Liars. Zabójcze." - Sara Shepard

Emily, Aria, Spencer i Hanna mają coraz mniej czasu na odkrycie prawdy.
Dziewczyny muszą rozwiązać zagadkę, bo inaczej A. zacznie realizować swoje groźby.
Jason, starszy brat Ali, chyba coś wie, ale nie chce uchylić nawet rąbka tajemnicy.

Komu uda się odnaleźć brakujący element układanki?

Okładka: miękka
Ilość stron: 317
Cena detal.: 32,90 zł
Wydawnictwo: otwarte
Premiera: 2012 rok

W tym tomie serii "Pretty Little Liars" akcja coraz bardziej mgnie do przodu, a my  dowiadujemy się o wielu nowych, niesamowitych tajemnicach. Nie znany  nadawca smsów, nie wysyła juz gróźb o ujawnieniu sekretów naszych kłamczuch, natomiast być może pomaga im w rozwiązaniu wielkiej zagadki jaką, jest śmierć Alison.

Czytając tą książkę miałam naprawdę mieszane uczucia. Oczywiśćie lektura okazała się wspaniała, ale akurat przeczytanie jej zajęło mi aż trzy dni. Nie mówię, że moje "marzenie" się spełniło, bo uważam, że książka nie odstaje żadnym elementem od swoich pięciu wcześniejszych sióstr, lecz jednak czytanie jej w pewnych momentach było... nudne? Zdecydowanie nie, lecz po prostu w tym okresie nie chciało mi się czytać, a całe dnie spędzałam na facebooku. 

Pomimo tego, że książkę "mieliłam" przez siebie, to moje zamiłowanie do Hanny, Ariu, Emily i Spencer oraz całej serii PLL nie zmalało ani o gram. W tej serii postanowiłam, że spróbuje przekonać się do Emily. Być może rozdziały z jej udziałem, nie są tak fantastyczne i wciągające jak ze Spencer, to w tej części postanowiłam nie podchodzić do jednej z głównych bohaterek z "uprzedzeniami". Po mimo tego, że Emily nie należy do moich faworytek, to myślę, że w jej szóstej odsłonie, nie irytowała mnie w ten sposób, by zacząć omijać rozdziały z jej perspektywy.

"Każdy ma coś na sumieniu. -A"

Chodź czytanie nie szkoło mi dobrze, i 317 stron "rozłożyłam" na trzy dni, to jednak końcówkę czytałam z zaciekawieniem i naprawdę nikt nie powinien mi wtedy przeszkadzać, bo zabiłabym samym wzrokiem. Czytając ostatnie strony targały mną emocję, oraz byłam strasznie przestraszona, ponieważ za bardzo wczułam się w rolę dziewczyn. Moim zdaniem, takie sceny powinny występować w każdej dobrej książce. Lecz myślę, że po prostu moja reakcja była spowodowana tym, że naprawdę przywiązałam się do kłamczuch.

Podsumowując. Nie będę powtarzać się, że każdy kto jeszcze nie zaczął tej serii powinien to zrobić, ponieważ wiem, że wiele z Was nie ma dostępu do tych książek. Nie mniej jednak, myślę, że ta część jest naprawdę warta przeczytania, jak cała seria PLL, i gdy kiedykolwiek będziecie mieli okazję ją przeczytać - koniecznie to zróbcie!

MOJA OCENA: 10/10 

Pozdrawiam, 

6 komentarzy:

  1. Każdą poprzednią część oceniłaś na 9.5 a tu nagle 10! No ładnie, to znaczy, że kolejne tomy są jeszcze ciekawsze. Ja też książki, które najbardziej mi się podobają również `rozkładam` sobie na określony czas, żeby móc się nimi delektować, ha ha :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :) Hahah, taka mila niespodzianka, ale dalam ta 10, bo przez cala ksiazke nie nudzialam sie na rozdzialach z Emily *.*
      Ja z jednej strony lubie sie delektowac, ale z drugiej rzadko mi to wychodzi, bo po porostu pochalniam ksiazke w jeden dzien XD
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. No, no ciekawie się zapowiada! :D
    Dziś w końcu zdobyłam pierwszą część PLL i zabieram się za czytanie c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO :) Milej lektury, i ciesze sie, ze ktos wreszcie po nie siegna! :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. To zdecydowanie mój ulubiony tom :) Aktualnie zaczytuję się w 12 tomie i ma on szansę pobić ten :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim ulubionym jest chyba pierwszy, bo mam z nim najlepsze wspomnienia :) O, mi zostal jeszcze 11 do przeczytania, by dowiedziec se jaki jest 12 :)
      Pozdrawiam

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D