Tytuł: Prawie jak gwiazda rocka
Autor: Matthew Quick
Okładka: miękka
Ilość stron: 380
Cena detal.: 36,90 zł
Wydawnictwo: Otwarte. Moondrive
Wydanie oryginalne: 2010 rok
Wydanie polskie: 2014 rok
Życie zaskakuje nas wieloma sytuacjami, w których wręcz błagamy, abyśmy mogli nacisnąć przycisk STOP. Jednak nie mamy takiej możliwości. Każdy z nas, nie zależnie od tego czy sytuacja życiowa rozbija jego serce na milion kawałków, czy scala je w jedno, musi żyć dalej. Patrzeć na przemijające zło lub dobro. Kluczem do sukcesu w takich sytuacjach są ludzie, a konkretniej bliscy naszemu sercu - przyjaciele. Mówią, że są to osoby, które sami wybraliśmy na nasza rodzinę. Ile w tym prawdy? Sama nie wiem. Jednak myślę, że Amber Appleton, potrafiłaby odpowiedzieć na takie pytanie. Jej życie opierało się na tym, aby przyjaźń dawać i przyjaźń otrzymywać. Moim skromnym zdaniem, uważam, że udało się jej to w stu jeden procentach.
Poznajcie Amber - główną bohaterkę książki Prawie jak gwiazda rocka Matthew Qucika. Jest trochę zakręconą, ale pozytywnie nastawioną do otaczającego ją świata siedemnastolatką. Jej życie opiera się na otaczających ją ludziach. Pomimo sytuacji w jakiej znajduje się od lat - jest szczęśliwa.
Po raz pierwszy poznałam taką bohaterkę, do której w stu procentach pasuje zdanie "Gdy życie daje Ci cytryny, zrób z nich lemoniadę". Amber nie bała się korzystać z pięknego daru, jakim jest życie. W każdym rozdziale zaskakiwała mnie swoją osobowością. Tym jak wiele ludzi potrafi utrzymać w swoim życiu. W swoim napiętym dniu znajduje czas na każdego i traktuje to jako czystą przyjemność. Daje siebie innym, ofiarowuje im swój czas. Naprawdę nie wiecie jakim szacunkiem darzę tę papierową bohaterkę. Jednocześnie zazdroszczę jej takiego życia, pełnego przyjaciół, pomocy i przede wszystkim wiary: w Stwórcę, siebie, w lepszą przyszłość.
Tytuł w ogóle nie utożsamia się z treścią książki. Prawie jak gwiazda rocka nie utrzymuje się w klimacie innych książek Matthew Quicka. Przez to chyba jest, według mnie, najgorszą książką tego autora. Poprzednie pozycje czytałam jednym tchem, ilość przeczytanych stron rosła w zastraszającym tempie, a ja tak bardzo nie chciałam kończyć tych książek. Tu? W pewnym momencie po prostu się zacięłam. Jak najszybciej chciałam skończyć tę lekturę. Myślę, że stało się tak, ponieważ pomimo płynącej pozytywnej energii jaką wytwarzała ta książka, zostały w niej poruszone dość trudne tematy i zmagania jakie spotykają ludzi w życiu. Bez tego Prawie jak gwiazda rocka nie szokowałaby tak bardzo i nie pokazywała brutalności życia. Uważam, że nie każdy gotowy jest na taką lekturę, dlatego powinniście zastanowić się dwa razy czy aby na pewno chcecie poznać Amber Appleton i jej skomplikowane, ale jakże pozytywne życie.
W swoich książkach Matthew Quick jak najprościej mówiąc - odwala dobrą robotę. Jego dzieła czytane są przez miliony nastolatków (i nie tylko), a w blogosferze książkowej co raz widzę kolejne, pozytywne recenzje jego książek. Prawie jak gwiazda rocka również zalicza się do napisanych na wysokim poziomie, ciekawych lektur, jednak nie porwała mnie, aż tak i nie skradła mojego serca, jak jej rodzeństwo. Na pewno nie zmarnujecie czasu, sięgając po tę lekturę, ponieważ ja wyniosłam z niej wiele cennych rad o życiu, o zachowaniu ludzi i o samej sobie, ponieważ w Amber odnalazłam cząstkę siebie. Jeśli chcecie poznać jej historię, przygotujcie się na zszokowanie tego jak wiele można dawać światu, a co można od niego otrzymać. Jeśli nie przeszkadzają Wam trudne tematy, które dają do myślenia - sięgnijcie. Ograniczenia wiekowego nie ma, ponieważ nie zależnie na jakim etapie życia jesteście, myślę, że wyniesiecie z tej lektury wiele cennych rad.
Poznajcie Amber - główną bohaterkę książki Prawie jak gwiazda rocka Matthew Qucika. Jest trochę zakręconą, ale pozytywnie nastawioną do otaczającego ją świata siedemnastolatką. Jej życie opiera się na otaczających ją ludziach. Pomimo sytuacji w jakiej znajduje się od lat - jest szczęśliwa.
„– Dobra Nowina uczy nas, że niezależnie od licznych dowodów na to, że życie jest nieistotne, powinniśmy wierzyć w to, że ma ono sens”.
Po raz pierwszy poznałam taką bohaterkę, do której w stu procentach pasuje zdanie "Gdy życie daje Ci cytryny, zrób z nich lemoniadę". Amber nie bała się korzystać z pięknego daru, jakim jest życie. W każdym rozdziale zaskakiwała mnie swoją osobowością. Tym jak wiele ludzi potrafi utrzymać w swoim życiu. W swoim napiętym dniu znajduje czas na każdego i traktuje to jako czystą przyjemność. Daje siebie innym, ofiarowuje im swój czas. Naprawdę nie wiecie jakim szacunkiem darzę tę papierową bohaterkę. Jednocześnie zazdroszczę jej takiego życia, pełnego przyjaciół, pomocy i przede wszystkim wiary: w Stwórcę, siebie, w lepszą przyszłość.
Tytuł w ogóle nie utożsamia się z treścią książki. Prawie jak gwiazda rocka nie utrzymuje się w klimacie innych książek Matthew Quicka. Przez to chyba jest, według mnie, najgorszą książką tego autora. Poprzednie pozycje czytałam jednym tchem, ilość przeczytanych stron rosła w zastraszającym tempie, a ja tak bardzo nie chciałam kończyć tych książek. Tu? W pewnym momencie po prostu się zacięłam. Jak najszybciej chciałam skończyć tę lekturę. Myślę, że stało się tak, ponieważ pomimo płynącej pozytywnej energii jaką wytwarzała ta książka, zostały w niej poruszone dość trudne tematy i zmagania jakie spotykają ludzi w życiu. Bez tego Prawie jak gwiazda rocka nie szokowałaby tak bardzo i nie pokazywała brutalności życia. Uważam, że nie każdy gotowy jest na taką lekturę, dlatego powinniście zastanowić się dwa razy czy aby na pewno chcecie poznać Amber Appleton i jej skomplikowane, ale jakże pozytywne życie.
"Życie to bardzo długi wyścig, a na mecie człowiek znajduje się zazwyczaj sam."
MOJA OCENA: 8/10








