Witajcie! Dzisiaj łączę się w bólu, ze wszystkimi którzy wczoraj rozpoczęli drugi semestr, cieszę się z tymi którzy "obchodzą" jeszcze ferie i zazdroszczę tym, którzy dwutygodniowy wypoczynek mają przed sobą. Notka dla potterowych czytelników, ale jak zawsze zapraszam do przeczytania każdego!
Chodź prywatne blogi z FF czytam, nawet dużo czytam, to tak na prawdę tylko 2, ewentualnie 3 mnie na prawdę zachwyciły i tam (gdy publikuję komentarz), nie mam żadnego "ale..." (nie obrażam blogów, które obserwuje, a komentując wrzucę swoje trzy grosze), dziś chciałabym wam polecić takiego bloga.
Trafiłam na niego wczoraj późnym wieczorem i już raczej dziś (po północy) zaczęłam go czytać. Opowiada on o Ginny Weasley, która ma 11 lat i przybyła do Hogwartu. Opowiada o jej uczuciach, zmaganiach z obowiązkami i o jej przyjacielu... Tomie. O tym co się stało gdy dziewczyna powierzała mu coraz więcej tajemnic, o tym jak powoli, stopniowo dziedzic Slytherina przejmował władzę nad małą Ginny, o tym jak wymazywał jej z pamięci wspomnienia, których nie chciała pamiętać. Wszystko kanoniczne, a zdarzenia dość oryginalne (nie mówię o otwarciu Komnaty Tajemnic, bla, bla, bla, to stworzyła Rowling ;d).
Blog bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ nie zauważyłam żadnych błędów, autorka opisała zdarzenia, które nie były zawarte w HPiKT, ale mogliśmy się ich domyślić. W tekście jest wiele opisów, a uczucia jakie La vèritè wyraziła i ich ilość są nieziemskie. Tekst w pewnych chwilach łapie za serce, i chodź tego nie lubię to czytałam dalej. Na prawdę, bardzo współczuję dla Ginny, chodź jest ona postacią nie realną. Na blogu jest 15 rozdziałów. Ale jeśli ty chcesz się dowiedzieć jak to było z tym rzekomym dziedzicem Domu Węża, to serdecznie zapraszam!
Link: http://pojmanyumysl.blogspot.com/?m=1
~*~
Dziękuję, za liczne komentarze i obserwatorów, mówiłam już, że jesteście wspaniali?
Za nagłówek dziękuję dla Dark Astroo, z kraina-naglowkow.blogspot.com.
Trafiłam na niego wczoraj późnym wieczorem i już raczej dziś (po północy) zaczęłam go czytać. Opowiada on o Ginny Weasley, która ma 11 lat i przybyła do Hogwartu. Opowiada o jej uczuciach, zmaganiach z obowiązkami i o jej przyjacielu... Tomie. O tym co się stało gdy dziewczyna powierzała mu coraz więcej tajemnic, o tym jak powoli, stopniowo dziedzic Slytherina przejmował władzę nad małą Ginny, o tym jak wymazywał jej z pamięci wspomnienia, których nie chciała pamiętać. Wszystko kanoniczne, a zdarzenia dość oryginalne (nie mówię o otwarciu Komnaty Tajemnic, bla, bla, bla, to stworzyła Rowling ;d).
Blog bardzo przypadł mi do gustu, ponieważ nie zauważyłam żadnych błędów, autorka opisała zdarzenia, które nie były zawarte w HPiKT, ale mogliśmy się ich domyślić. W tekście jest wiele opisów, a uczucia jakie La vèritè wyraziła i ich ilość są nieziemskie. Tekst w pewnych chwilach łapie za serce, i chodź tego nie lubię to czytałam dalej. Na prawdę, bardzo współczuję dla Ginny, chodź jest ona postacią nie realną. Na blogu jest 15 rozdziałów. Ale jeśli ty chcesz się dowiedzieć jak to było z tym rzekomym dziedzicem Domu Węża, to serdecznie zapraszam!
Link: http://pojmanyumysl.blogspot.com/?m=1
~*~
Dziękuję, za liczne komentarze i obserwatorów, mówiłam już, że jesteście wspaniali?
Za nagłówek dziękuję dla Dark Astroo, z kraina-naglowkow.blogspot.com.


.jpg)


