sobota, 28 listopada 2015

#173 - "Ocalenie Callie i Kaydena" - Jessica Sorensen

4 komentarze:





Tytuł: Ocalenie Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen
Okładka: miękka
Ilość stron: 384 
Cena detal.: 34,90 zł
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie oryginalne: 2013 rok
Wydanie polskie: 2015 rok





Książek o tematyce New Adult na rynku jest coraz więcej. Jednak nie wszystkie z nich chwytają czytelnika za serce, nie sprawiają, że zatracamy się w nich bez pamięci i "żyjemy" w ich świecie. Czytałam już wiele takich lektur, gdyż są dobrym sposobem na umilenie czasu po ciężkim dniu, lecz nie każda z nich pozostała mi w pamięci na dłuższy okres. Przypadki Callie i Kaydena, które miałam okazję przeczytać kilka miesięcy temu, szczególnie przypadły mi do gustu i sięgając po kolejną część niezmiernie się cieszyłam, iż książką, przez poruszane w niej trudne i niecodziennie tematy, naprawdę zapadła mi w pamięci. 

Sekret Kaydena wreszcie wyszedł na jaw. Niestety grozi mu oskarżenie przed sądem o pobicie, a jedynym sposobem na oczyszczenie swojego imienia jest zdradzenie tajemnicy Callie. Dziewczyna nie jest na to gotowa, lecz zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Kayden za wszelką cenę chce ją chronić.

Na mogłam doczekać się przeczytania tej książki i chociaż jest to typowa młodzieżówka, która nie za wiele zmieni w moim życiu, naprawdę ekscytowałam się tym, iż wreszcie mogę ją poznać. Książka okazała się dobra i nic więcej, a właśnie dokładnie tego się spodziewałam. Ocalenie Callie i Kaydena to kontynuacja, która idealnie pasuje do części pierwszej i utrzymuje klimat swojej poprzedniczki.

Sięgnięcie po tę książkę przypomniało mi jak bardzo kocham bohaterów wykreowanych przez Jessicę Sorrensen. Zaskakujący i śmieszny Seth, opiekuńczy Kayden, czy silna Callie są postaciami za którymi naprawdę się stęskniłam. W tej części byli tak samo cudowni i idealnie wkomponowywali się w klimat panujący w książce. Myślę, że gdybym mogła poznać ich dopiero w tym tomie, tak samo skradliby moje serce i przypadli do gustu.

Przypadki Callie i Kaydena to, moim zdaniem, dobra kontynuacja. Jeśli do gustu przypadła Wam pierwsza część, druga zdecydowanie podzieli los poprzedniczki. Historia tej dwójki porusza naprawdę trudne tematy. I Callie, i Kayden zmierzają się z trudnymi sytuacjami oraz oboje ukrywają mroczne sekrety. Autorka w bardzo ciekawy i interesujący sposób ukazała to jak obie postacie radzą sobie z wydarzeniami z przeszłości oraz jak razem próbują zaznać szczęścia.  Jeśli lubicie książki New Adult z pewnością przypadną Wam do gustu te książki lub być może dzięki nim pokochacie tę tematykę. 


MOJA OCENA: 7/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka




sobota, 7 listopada 2015

#172 - "Playlist for the Dead" - Michelle Falkoff

7 komentarzy:



Tytuł: Playlist for the dead
Autor: Michelle Falkoff
Okładka: miękka
Ilość stron: 271
Cena detal.: 32,90 zł
Wydanie oryginalne: 2015 rok
Wydanie polskie: 2015 rok








Muzyka to nieodłączna część całego naszego życia. Zakładając słuchawki możemy odciąć się od całego świata, pobyć chwilę sam ze sobą i przemyśleć wiele spraw. Ulubione piosenki wprowadzają nas w dobry nastrój, poprawiają nasze samopoczucie oraz sprawiają, że zwykła podróż autobusem może zamienić się w coś niezwykłego. W czym jeszcze może pomóc nam muzyka? Nią możemy również wiele wyrazić tak jak zrobił to Hayden.

Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do pokoju swojego najlepszego przyjaciela i znajdujecie go martwego. Tyle pytań ciśnie się Wam na usta, jesteście w szoku i nie wiecie co zrobić. Lecz nagle znajdujecie liścik, liczycie na słowa wytłumaczenia tego co się stało, zamiast tego odnajdujecie tam pendrive z playlistą - "posłuchaj, a zrozumiesz". Dziwne prawda? W takiej sytuacji znalazł się Sam, najlepszy przyjaciel Haydena. Dzięki tym piosenkom próbuje pogodzić się z odejściem kumpla, poskładać jego historię i dowiedzieć się dlaczego podjął takie drastyczne kroki. 

Główny bohatera jest dość specyficznym człowiekiem. Słucha muzyki klasycznej, nie potrafi nawiązać kontaktu z innymi ludźmi. Jest cichy i spokojny. Wolne chwile spędza przy komputerze, grająć w gry komputerowe. W szkole pozostaje w cieniu. Myślę, że właśnie to sprawiło, iż książka wydaje się bardzo realistyczna,  a ja sama bardzo zbliżyłam się do głównej postaci. Uważam, że Sam mógłby zostać moim przyjacielem w realnym świecie, co jeszcze związało mnie z tą historią.

"Gdzie indziej miałbym być? Na spotkaniu z resztą przyjaciół? Nie, chwileczkę, nie zostali mi już żadni przyjaciele." 

Książka liczy niespełna 300 stron i jest zdecydowanie za krótka. Przed jej przeczytaniem nie wgłębiałam się w jej fabułę, nie czytałam opisu z okładki oraz nie czekałam na jakąkolwiek przedpremierową recenzję. Lektura zajęła mi jedynie kilka godzin i naprawdę nie mogę pogodzić się z tym, że jest już za mną. Naprawdę zżyłam się z jej bohaterami, pokochałam wszystkie wydarzenia i cała książką okazała się czymś naprawdę niezwykłym.

Historia Sama, który pragnie pogodzić się z odejściem bardzo bliskiej mu osoby, jest naprawdę ciężka, ale i wzruszająca. Akcja od początku książki gna do przodu, co sprawiło, że nie mogłam odłożyć jej ani na chwilkę. Już po kilku rozdziałach wiedziałam, że to będzie coś. I uwierzcie mi, że było. Po skończeniu Playlist for the Dead nie wiedziałam co ze sobą zrobić i przez kilka kolejnych dni myślałam o tej książce w każdej wolnej chwili. A teraz, pisząc tę recenzję, wszystkie emocje powracają.

Michelle Falkoff ma bardzo lekki język i moim zdaniem idealnie pasuje on do młodzieżowych książek. Jego dzieło zawładnęło moim sercem i chociaż na pierwszy rzut oka nie wydaje się aż tak dobrą książką, jej środek z pewnością Was zaskoczy. Być może tematyka Playlist for the Dead nie jest dla każdego i uwierzcie mi, iż jest to zrozumiałe. Jednak jeśli po przeczytaniu opisu z okładki i mojej recenzji, nadal czujecie się na siłach, aby ją poznać - koniecznie sięgnijcie. Ja bardzo zżyłam się z jej bohaterami oraz nadal przeżywam tę historię. Jeśli macie ochotę na lekturę, która skłoni was do refleksji i pozwoli zatrzymać się na chwilę to już teraz pędźcie do księgarni po tę książkę. 

MOJA OCENA: 9/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young.

Książkę możecie kupić tutaj!    

poniedziałek, 2 listopada 2015

#171 - "Czy wspomniałam, że Cię kocham?" - Estelle Maskame

5 komentarzy:





Tytuł: Czy wspomniałam, że Cię kocham?
Autor: Estelle Maskame 
Okładka: miękka
Ilość stron: 403
Cena detal.: 37,90 zł
Wydawnictwo: Feeria Yonug
Wydanie oryginalne: 2015 rok
Wydanie polskie: 2015 rok





Jak czulibyście się gdyby Wasz ojciec, z którym nie utrzymujecie kontaktu od 3 lat, nagle zaprosił Was do siebie na całe wakacje? To właśnie przydarzyło się Eden Muron. Dziewczyna pełna obaw opuszcza Portland i rusza do Kalifornii, aby spędzić tam swoje naj(gorsze)lepsze wakacje życia. Musi finalnie pogodzić się z tym, iż jej rodzice się rozwiedli oraz poznać nową partnerkę jej ojca, z którą będzie musiała przetrwać dwa miesiące pod jednym dachem. A na dodatek musi wytrzymać również towarzystwo swoich trzech przyrodnich braci, a zwłaszcza Tylerem, strasznie buntowniczego, ale i przystojnego chłopaka. 

Książka Estelli Maskame nie zaskoczyła mnie niczym. Pełna schematów, typowych bohaterów i nieciekawych wydarzeń. Rozpoczyna się tak samo, on - "bad boy" z tajemnicą, ona - z problemami, żalem do ojca i mętlikiem w głowie, zakochują się w sobie, chociaż nie powinni. Eden okazała się zwykłą nastolatką, która naprawdę irytowała mnie swoim sposobem bycia. Taylor został wykreowany na niegrzecznego chłopaka, który podchodzi do życia lekceważąco, ale gdzieś w głębi siebie ma uczucia. Ta para zdecydowanie nie jest niezwykła.

403 strony tej książki to przede wszystkim imprezy, opisy związków i alkohol w naprawdę wielkich ilościach. I właśnie to sprawiło, iż bardzo się przy niej wynudziłam. Bohaterowie jak i ci pierwszoplanowi, jak i drugoplanowi, wydawali mi się niedopracowani. Wielu z nich zabrakło odpowiednich charakterów, które nadałby tego czegoś całej historii. 

Jedynym plusem Czy wspomniałam, że Cię kocham? jest zakończenie. I nie mówię tu o tym, iż gdy dotarłam do tego momentu cieszyłam się niezmiernie, ponieważ mogłam nareszcie odłożyć tę książkę na półkę. Chociaż naprawdę myślałam, że tak właśnie będzie, autorka zaskoczyła mnie. Zakończenie pierwszego tomu wbiło mnie w fotel. Spodziewałam się czegoś pospolitego, przewidywalnego, co pomoże mi w szybszym zapomnieniu o tej lekturze. Jednak dostałam coś kompletnie innego, zostałam zaintrygowana, zdziwiona i zaciekawiona dalszymi losami bohaterów. Sam sobie dziwię się, że przez większość książki przeklinałam całą tę historię, a zakończenie sprawiło, iż inaczej spojrzałam na powieść Estelli Maskame. 

Czy wspomniałam, ze Cię kocham? to książka przy której naprawdę się wynudziłam. Bohaterowie wydawali się pospolici, wydarzenia łatwe do przewidzenia, a cała fabuła książki mało oryginalna. Chociaż spodziewałam się czegoś lepszego, cały wątek miłości pomiędzy przyrodnim rodzeństwem chwilami mnie dziwił i odstraszał, Eden irytowała mnie na każdym kroku, to jednak po poznaniu zakończenia zdecydowanie inaczej spojrzałam na tę książkę. Jeśli lubicie historie new adult, które nie do końca zostały napisane oryginalnie - zdecydowanie sięgnijcie. Być może Wy znajdziecie to czego ja nie umiałam dostrzec w tej książki i przy okazji docenicie zaskakujące zakończenie. 

MOJA OCENA: 5/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young


Książkę możecie kupić tutaj!


Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D