Tytuł: Przebaczenie
Autor: Lawrence Osborne
Cena detal.: 39,90 zł
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: Znak literanova
Wydanie oryginalne: 2012 rok
Wydanie polskie: 3 czerwca 2015 rok
Jak dobrze wiecie nie sięgam chętnie po kryminały. Może to z przyzwyczajenie, może z tego, iż nie słyszę o dość dobrych książkach z tego gatunku. Sama nie wiem. Jednak czasami wpadnie mi w ręce jakiś kryminał i wtedy z wielką nadziejami, ale i z obawami, poznaję daną pozycję. Bardzo podobnie było w przypadku Przebaczenia, opis z okładki mnie zaintrygował, okładka zaciekawiła, a tytuł lekko rozczarował, jednak chciałam poznać debiut Larence Osborna i przekonać się czy poradził sobie z napisaniem pierwszej książki.
Noc, pogrążone w mroku pustkowie, wyboista, niemal dzika droga. David i Jo, angielskie małżeństwo, jadą na przyjęcie, organizowane przez znajomych w rezydencji położonej na środku marokańskiej pustyni. Kilka wypitych drinków i kłótnia, do której dochodzi między nimi, sprawiają, że David traci koncentrację. Nie może w porę zahamować, gdy na drodze pojawia się dwójka ludzi. Jeden z młodych mężczyzn ginie na miejscu. Kiedy para dociera do celu swojej podróży, przyjęcie trwa. Ciało mężczyzny zostaje ukryte na tyłach domu do przyjazdu policji. Ustosunkowani gospodarze mają pomóc w zatuszowaniu sprawy. Lokalna społeczność, już wcześniej zbulwersowana zachowaniem zblazowanego towarzystwa, przestaje jednak z pokorą i milczeniem akceptować obecność europejskich turystów.
Moje pierwsze odczucia po zobaczeniu tej książki były bardzo pozytywne. Co tak bardzo skradło moje serce? Okładka. Chociaż jest bardzo minimalistyczna i taka prosta, to jednak naprawdę przypadła mi do gustu. Chyba idealnie oddaj to co książka zawiera w środku - jest zwykła i niczym nie wyróżniająca się jak biała część okładki, lecz chwilami zaskakuje czytelnika i pokazuje, iż ma w sobie to coś, co symbolizują czerwono-szare wzory po bokach.
"Miał wrażenie, że ktoś go obserwuje, że ktoś liczy uderzenie jego serca"
Jak już pisałam - opis naprawdę mnie zaintrygował. Oczekiwałam czegoś co wyróżni tę książkę pośród innych kryminałów, ale i również zapadnie mi na długo w pamięci jako udany debiut. Niestety było trochę inaczej. Przebaczenie okazało się dobrą książką, jednak nie bardzo wybitną. Brzmi znajomo? Nie raz spotkałam się z podobnymi debiutami, które po prostu nie szokowały, ani nie ciekawiły czytelnika. Dzieło Pana Osborna wrzucę do worka tych samych książek, którym tak naprawdę nie można nic zarzucić, ale i również nie można nic w nich pochwalić.
Sami bohaterowie mieli swoje wzloty i upadki. Chwilami mnie denerwowali, innymi byli po prostu neutralni. Jednak, moim zdaniem, autor dobrze ich wykreował. Bardzo realistycznie ukazał to jak człowiek zachowuje się w tragicznych wydarzeniach, jaka jest jego natura oraz to jak wtedy się czuję. Chwilami naprawdę współczułam bohaterom i bardzo chciałam poznać to jak wyjdą z tej trudnej sytuacji. Były to chyba jedyne dobre momenty tej książki.
Styl pisania autora nie jest jakiś wybitny, ale też nie mam mu nic do zarzucenia. Jak cała książka jest po prostu dobry. Szczerze powiedziawszy nie odczuwałam, iż jest to debiut, jak zdarzało mi się to dość często podczas czytania innych książek.
Jeśli szukacie zaskakujących kryminałów, niestety ten muszę Wam odradzić. Jest po prostu dobry, z dobrą fabułą, bohaterami, wydarzeniami, jednak brakuje mu trochę, aby dopisać "bardzo". Myślę, że debiut Lawrence Osborna nie jest porażką i mam nadzieję, że jeśli będę miała możliwość przeczytania kolejnych dzieł tego autor, nie zostanę zawiedziona. Osobiście spodziewałam się czegoś lepszego, jednak nie zdziwiłam się tak bardzo kiedy poznałam już całą książkę. Liczę, iż w swojej dalszej przygodzie z pisarstwem, Pan Osborne, rozwinie skrzydła i tym razem bardziej mnie zaskoczy.
Sami bohaterowie mieli swoje wzloty i upadki. Chwilami mnie denerwowali, innymi byli po prostu neutralni. Jednak, moim zdaniem, autor dobrze ich wykreował. Bardzo realistycznie ukazał to jak człowiek zachowuje się w tragicznych wydarzeniach, jaka jest jego natura oraz to jak wtedy się czuję. Chwilami naprawdę współczułam bohaterom i bardzo chciałam poznać to jak wyjdą z tej trudnej sytuacji. Były to chyba jedyne dobre momenty tej książki.
Styl pisania autora nie jest jakiś wybitny, ale też nie mam mu nic do zarzucenia. Jak cała książka jest po prostu dobry. Szczerze powiedziawszy nie odczuwałam, iż jest to debiut, jak zdarzało mi się to dość często podczas czytania innych książek.
Jeśli szukacie zaskakujących kryminałów, niestety ten muszę Wam odradzić. Jest po prostu dobry, z dobrą fabułą, bohaterami, wydarzeniami, jednak brakuje mu trochę, aby dopisać "bardzo". Myślę, że debiut Lawrence Osborna nie jest porażką i mam nadzieję, że jeśli będę miała możliwość przeczytania kolejnych dzieł tego autor, nie zostanę zawiedziona. Osobiście spodziewałam się czegoś lepszego, jednak nie zdziwiłam się tak bardzo kiedy poznałam już całą książkę. Liczę, iż w swojej dalszej przygodzie z pisarstwem, Pan Osborne, rozwinie skrzydła i tym razem bardziej mnie zaskoczy.
MOJA OCENA: 6/10
Za książkę dziękuję wydawnictwu Znak.
































