Tytuł: Odłamki
Autor: Ismet Prcić
Okładka: miękka
Ilość stron: 427
Cena detal.: 34,90 zł
Wydawnictwo: SQN
Wydanie oryginalne: 2011-2012 rok
Wydanie polskie: 2015 rok
Niektóre książki są bardzo trudne. Ciężko nam jest je przeczytać i zrozumieć. Odebrać całą lekturę. Jednak gdy nam się to uda jesteśmy wprost zaskoczeni tym, jak wielki przekaz ma ta książka. Muszę powiedzieć Wam, iż bardzo podobnie było z Odłamkami. Po tej dość trudnej lekturze, wiem, że mogę powiedzieć tylko jedno: było warto.
Ismet kocha teatr, chce się umawiać na randki i pić wino z przyjaciółmi. Jednak żyje w Bośni, która rozdarta jest okrutnym konfliktem etnicznym. Musi uciekać. Po dramatycznych wydarzeniach zostaje uchodźcą, jednak ucieczka do amerykańskiego raju tylko pozornie jest wybawieniem...
Odłamki mają w sobie wszystko. Naprawdę. Potrafią zagrać nam na uczuciach. Poruszają wiele trudnych tematów, które dość rzadko spotykam w papierowej formie rozrywki. Jest w nich mowa o: wojnie, rodzinie, imigracji, konfliktach, po prostu znajdziecie w tej książce wszystko i jestem pewna, że choć jedna rzecz zachwyci Was dogłębnie. U mnie tak było - zostałam zaskoczona cała książką i chociaż chwilami szła mi naprawdę opornie, jestem z siebie dumna, iż ją skończyłam. Przeczytałam, zrozumiałam i po prostu się zachwyciłam. Książka trafiła do mnie w stu procentach. Jestem pewna, iż po prostu jeden odłamek się gdzieś zawieruszył, a ja po przeczytaniu tej lektury go odnalazłam - w moim sercu. Wspaniała powieść, wspaniały debiut i wspaniale spędzony czas.
"Nie mamy nóg, by uciekać, nie mamy płuc, by nabrać oddechu. Po prostu padamy na ziemię i leżymy tak..."
Odłamki napisane są dość chaotycznie. Czasami naprawdę trudno się jest w nich odnaleźć i to sprawiała, że często nie miałam ochoty na ich czytanie. Z tegoż też powodu bardzo łatwo jest pogubić się w lekturze oraz trudno się w nią wciągnąć. Chociaż porusza wspaniałe, dość niecodzienne tematy i jest zdecydowanie oryginalną książką, bardzo często musiałam się do niej zmuszać. Uważam to za wielki minus Odłamków.
Myślę, że autor dość dobrze poradził sobie ze swoją pierwszą książką. Chociaż styl, którym się posługiwał, nie zawsze przypadał mi do gustu. Często potrafił być bardzo wyniosły, pełen metafor i pięknych porównań, lecz zaraz stawał się dość potoczny, z dużą ilością wulgaryzmów. Jeżeli chodzi o bohaterów, uważam, iż tu idealnie spełnili swoją rolę. Za każdym razem świetnie wprowadzali czytelnika w dość ponury nastrój książki. Swoim sposobem życia doskonale wkomponowywali się w klimat Odłamków. Każdy z nich, pierwszo, czy drugoplanowy, wniósł wiele do tej książki.
Jeżeli szukacie czegoś szokującego, z naprawdę poruszającym zakończeniem, jest to książka dla Was. Zawiera ona naprawdę wielki przekaz, który potrafi zwalić z nóg czytelnika. Ma swoje drugie dno, które trzeba po prostu odkryć. I chociaż jest dość chaotyczna, potrzeba naprawdę wielu chęci i zaparcia, a przynajmniej w moim wypadku, aby ukończyć lekturę. Jednak dziś, z perspektywy czasu, wiem, iż naprawdę było warto. Odłamek swojego serce dedykuję właśnie tej książce i zdecydowanie miło będę ją wspominać. Mam nadzieję, iż Wy również skusicie się na debiut Ismeta Prcića i pokochacie tę książkę bez reszty.
MOJA OCENA: 7/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu SQN.










.jpg)







.jpg)















