Jesteście gotowi?
Nie chcę zaczynać tego postu od słów "Kiedy to zleciało?", ale naprawdę jestem w szoku tym jak szybko leci czas. Jak zaskakujące bywa życie. I to jak wiele mnie spotkało w tym roku, który niestety (lub stety) już odchodzi.
W 2014...
Nie przeczytałam tylu książek co w 2013 (100). Ale dane było mi poznać naprawdę fajne i zaskakujące pozycje. Przeczytałam ich tylko (a może aż?) 54, ale czy to ma jakieś znaczenie? Czytałam wtedy kiedy mogłam, kiedy miałam na to ochotę, czas i możliwość. Pocieszające jest to, iż kilkukrotnie pobiłam rekord tego ile powieści przeczytał "typowy Kowalski", a to co poznałam, zapamiętałam i ile się z tego nauczyłam należy tylko i wyłącznie do mnie :)
Rok nie należał tylko do czytania książek. Uczestniczyłam w III Białostockich Targach Książki (relacja), które bardzo miło wspominam i już odliczam dni do kolejnych. Napisałam egzaminy gimnazjalne, których potwornie się bałam (z perspektywy czasu dostrzegam jaka byłam głupia, to nic strasznego). Na wakacjach miałam możliwość spotkać się po raz pierwszy z Asią - nie tylko czytelniczką mojego bloga, ale również bliską koleżanką. Dostałam się do wymarzonego liceum na profil politechniczno-inżynierski i jestem z tego powodu bardzo dumna. Być może nauka czasami zabiera mi czas na czytanie, ale jestem bardzo zadowolona i gdybym miała wybierać raz jeszcze - poszłabym do tej samej szkoły. Razem z nowym liceum, poznałam wspaniałych ludzi, z którymi uczęszczam do tej samej klasy. Każdy dzień w szkole wraz z nimi jest o wiele przyjemniejszy. Oprócz tego w 2014 roku mogłam wreszcie poznać filmową wersję Gwiazd Naszych Wina oraz Kosogłos cz. 1. Były to premiery, których wyczekiwałam i zdecydowanie nie wyszłam zawiedziona z kina. W tym roku spróbowałam tak dużo rzeczy: od niebieskich włosów po naukę podstaw programowania w języku C++ (mól książkowy na rozszerzonej informatyce). Gdyby ktoś 12 miesięcy temu powiedziałby mi o tym, zdecydowanie usłyszałby tylko mój głośny śmiech.
W 2015...
Planuję o wiele więcej (w miarę możliwości) czytać. Mobilizować się do regularnego recenzowania oraz w miarę przystopować z kupnem książek. Chcę się rozwijać. Nie tylko książkowo, ale również "życiowo". Myślę, że ten rok będzie dobry czasem na wiele, wiele zmian (ha ha ha, zobaczymy jak to będzie). Wzięłam udział w wyzwaniu Przeczytam 52 książki w 2015 roku (Wy też możecie wziąć udział - tu), ale wiecie co? Planuję o wiele więcej. Chcę więcej spać, mniej korzystać z internetu, więcej oddychać i po prostu żyć. Nie narzekać, nie marudzić, nie być smutną. Być szczęśliwą i codziennie doceniać ludzi jakich mam.
A Wam...
Chcę złożyć najserdeczniejsze życzenia, aby ten rok był zaskakujący, bardzo "czytelniczy" i przede wszystkim dobry. Abyście mieli mało problemów i dużo papierowych (nie tylko!) przyjaciół. Wielu niezapomnianych chwil, które będzie wspominać przez długie, długie lata i oczywiście, aby wszystkie Wasze postanowienia noworoczne się spełniły. Wspaniałej imprezy sylwestrowej (moja zapowiada się świetnie) i miłej końcówki przerwy świątecznej ;)
Prawdopodobnie wezmę w tym udział, zapowiada się ciekawie. A Wy?






.png)