poniedziałek, 28 grudnia 2015

#177 - "Sekta egoistów" - Eric-Emmanuel Schmitt

2 komentarze:




Tytuł: Sekta Egoistów
Autor: Eric-Emmanuel Schmitt
Okładka: twarda
Ilość stron: 205
Cena detal.: 32,90 zł
Wydanie oryginalne: 1994 rok
Wydanie polskie: 2015 rok
Wydawnictwo: Znak literanova




Erica-Emmanuela Schmitta znam z jego dzieła Oskar i Pani Róża. Książka, która naprawdę złapała mnie za serce i sprawiła, iż zatrzymałam się na chwilę aby przemyśleć kruchość życia oraz zmusiła mnie do refleksji. Byłam naprawdę ciekawa innych książek napisanych przez tego autora. Czy okażą się tak samo dobre? Chociaż krótkie, to naprawdę chwytające za serce? Czy warto sięgać po debiut Erica-Emmanuela Schmitta? 

Gérard, główny bohater, czytając książkę natrafia na nazwisko tajemniczego założyciela Sekty Egoistów. Zaciekawiony tym oraz przekonany, że właśnie wpadł na trop niezwykłej zagadki, postanawia dowiedzieć się kim byli owi egoiści. Z czasem zaciekawienie przeradza się w obsesję, Gérard podróżuje po Europie, aby dowiedzieć się jak najwięcej o tej sekcie, a przy tym zaczyna ignorować wszystkich i wszystko co go otacza. Czy właśnie sam stał się egoistą? 

Sekta Egoistów to naprawdę krótka książka, którą można przeczytać za jednym razem. Jej fabuła nie jest dość rozwinięta, a większa część tej lektury to filozoficzne rozważania bohatera. Opis z okładki wydaje się naprawdę interesujący i mnie porwał już na wstępie, dlatego postanowiłam sięgnąć po tę książkę. Niestety w środku jest zdecydowanie inna, lekko odstaje od tego co funduje nam tajemnicza okładka oraz intrygujący opis. I chociaż koniec końców lektura nie okazała się taka zła, chwilami potrafiła mnie zaciekawić i wciągnąć, innymi troszkę przynudzała, ale po jej zakończeniu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze była po prostu dobra, jednak czuję zawiedzenie oraz niestety Eric-Emmanuel Schmitt nie spełnił moich oczekiwań. Pomysł na fabułę wydawał mi się naprawdę doby i myślałam, że nie odejdę od książki nawet na minutę. Niestety poszukiwanie Gérarda nie wciągnęły mnie aż tak jak myślałam, a zakończenie jego przygody nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia.  

„Odrobina tajemnicy ekscytuje, jej nadmiar otępia.”

Czytając Sektę Egoistów wyczuwałam potencjał autora, który znam już z późniejszych jego dzieł. Myślę, że ta książka to udany debiut, jednak jego późniejsze powieście są o niebo lepsze. Myślę, że ta lektura przeznaczona jest dla fanów Erica-Emmanuela Schmitta, którzy czują niedosyt po innych, genialnych książkach tego autora. 

Nie jest to tylko lektura pełna filozoficznych przemyśleń bohatera oraz nawiązań do tytułowej Sekty Egoistów. Jeśli przyjrzycie się bliżej, podróż Gérarda to historia o poszukiwaniu samego siebie, o naszym wpływie na społeczeństwo oraz tym jak traktujemy samych siebie. O tym czy nasze szczęście jest ważniejsze od szczęścia innych oraz czy możemy zbudować je na nieszczęściu pozostałych ludzi. Przez całą książkę zadawałam sobie pytanie o to jak ja traktuję innych ludzi oraz czy nie zbyt często myślę o sobie. Po zakończeniu lektury naszła mnie pewna refleksja odnośnie mojego zachowania, co traktuję jako największy plus tej książki.

Sekta Egoistów to dobry debitu, jednak jeśli szukacie naprawdę zaskakujących książek, radzę sięgnąć po inne dzieła tego autora. Jednak nie jest to pozycja, przy której można przejść obojętnie. Jej fabuła oraz główny bohater są dość specyficzni, przez co nie trafią do serc wszystkich czytelników i musicie się z tym liczyć jeśli skusicie się na tę lekturę. Polecam wszystkim, którzy szukają książki, która zmusi Was do refleksji, przede wszystkim nie będzie długą powieścią, ale zaskoczy Was w wielu momentach. 

MOJA OCENA: 6/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak literanova

czwartek, 24 grudnia 2015

#[175-176] - "W śnieżną noc" - Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle - "Podaruj mi miłość" - 12 świątecznych opowiadań zebranych przez Stephanie Perkins

6 komentarzy:




Tytuł: W śnieżną noc
Autorzy: Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle
Okładka: miękka
Ilość stron: 335
Cena detal.: 34,90 zł
Wydanie oryginalne: 2008 rok
Wydanie polskie: 2014 rok
Wydawnictwo: Bukowy las









Tytuł: Podaruj mi miłość
Autorzy: Holly Black, Ally Carter, Matt de la Peña, Gayle Forman, Jenny Han, David Levithan, Kelly Link, Mary McEntire, Stephanie Perkins, Rainbow Rowell, Laini Tayor, Kiersten White
Okładka: twarda
Ilość stron: 429
Cena detal.: 39,90 zł
Wydanie oryginalne: 2014 rok
Wydanie polskie: 2015 rok
Wydawnictwo: Moondrive 





Okres świąteczny zazwyczaj kojarzy mi się z masą wolnego czasu, przygotowaniami w kuchni, dekorowaniu choinek i całego domu. Od kilku lat moją tradycją jest również czytanie przeróżnych książek w tym okresie. Rok temu, jak i w tegoroczne święta skusiłam się na świąteczne pozycje reklamowane już od listopada. Książki, o których dziś opowiem, to zbiory opowiadań, które nawiązują do tego magicznego okresu w całym roku. Czy obie przypadły mi do gustu?

Zarówno W śnieżną noc, jak i Podaruj mi miłość, to (jak mówiłam) zbiory opowiadań napisanych przez autorów popularnych młodzieżówek takich jak John Green, Rainbow Rowell, bądź Gayle Forman. Wszystko pozostaje w świątecznym klimacie, który sprawia, że jeszcze bardziej czuje się magię tego okresu. Autorzy zadbali o wszystko, śmieszniejsze momenty, te bardziej wzruszające oraz chwile kiedy po prostu nie możemy oderwać się od ich opowiadań. 

"Cieszę się, że walczysz po jasnej stronie mocy" 
~Stephanie Perkins "Cud Charliego Browna" 

Obie książki naprawdę przypadły mi do gustu. Z pewnością znajdę opowiadania mniej lub bardziej ciekawe, lecz z perspektywy czasu bardzo miło wspominam czytanie obu pozycji. Na zdecydowanie większą uwagę zasługuje opowiadanie "Cud Charliego Browna" autorstwa Stephanie Perkins, które podbiło moje serce i już teraz wiem, że będę do niego wracać co roku na święta. Bohaterzy każdego opowiadania są z pewnością wyjątkowi i oryginalni. Każdy z nich próbuje sprostać najróżniejszym problemom, powiedzieć wyjątkowym osobom, że ich kochają i najważniejsze pomóc im w ich często zagubionych światach. A temu wszystkiemu pomaga świąteczna atmosfera, która daje nam nadzieję na pogodzenie się z wrogami, wybaczenie ludziom, którzy nas skrzywdzili i z pewnością wypowiedzenie tych najpiękniejszych dwóch słów. 

Czytanie takich książek już niedługo stanie się moją świąteczną tradycją. Wiele z Was może przyznać, iż jest to dość tandetne, czy specjalne wymuszanie magicznego nastroju. Dla mnie to miła odskocznia od sprzątania i gotowania, przede wszystkim ciekawie spędzone chwile pośród całego zamieszania związanego ze świętami. Książkę polecam wszystkim, którzy kochają czytać, a na ten magiczny okres poszukują czegoś naprawdę wyjątkowego. Te książki z pewnością pomogą Wam poczuć świąteczny klimat, wciągnąć się w przesympatyczne opowiadania o miłości, połączone ze świętami. Na pewno polecam przeczytać je obie właśnie podczas okresu, w którym przygotowujemy się do świąt, nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Być może któreś opowiadanie pokaże Wam jak ważni są ludzie, których kochamy, w naszym życiu. Każdy z bohaterów może nauczyć Was czegoś naprawdę ważnego i właśnie święta są takim okresem, aby zacząć pracować nad sobą i swoimi relacjami z innymi. Zarówno i W śnieżną noc i Podaruj mi miłość pokaże Wam jak należy postępować, nie tylko w święta, ale i przez 365 dni w roku. I chociaż obie książki nie są wielkimi arcydziełami, będę naprawdę miło je wspominać oraz to czego się z nich nauczyłam. 


MOJA OCENA: 10/10 


Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam wszystkiego co najlepsze, aby Wasze wszystkie marzenia się spełniły, żebyście zawsze dążyli do celu i nigdy się nie poddawali oraz abyście mieli więcej czasu na czytanie książek ;)

niedziela, 6 grudnia 2015

#174 - "Twój dziennik" - Regina Brett

5 komentarzy:




Tytuł: Twój dziennik
Autor: Regina Brett
Okładka: miękka 
Cena detal.: 34,90 zł
Wydawnictwo: Insignis 
Wydanie: 2015 rok






Książki Reginy Brett odegrały naprawdę wielką rolę w moim życiu. Każde z jej dzieł pozostawiło mnie z głową pełną przemyśleń, chęci do zmian i motywacji do pracy nad własnym sobą. Jej lekcje, historie życiowe i doświadczenie, którymi dzieli się w swoich książkach towarzyszą mi codziennie. Wiele z nich przypomina mi się w nawet najbardziej kryzysowych sytuacjach życiowych. Gdy dowiedziałam się, że Regina Brett wydaje dziennik, z myślą o jej polskich fanach, niezmiernie się ucieszyłam. Myślę, że dzięki niemu jeszcze bardziej "uporządkuję" swoje życie, zmotywuję się do działania i pracą nad moją szarą codziennością. 

Dziennik podzielony jest na 13 części, pierwszą jest przedmowa, w której możemy przeczytać kilka słów od samej autorki oraz zobaczyć kalendarze aż do 2020 roku. Pozostałe 12, jak z pewnością się domyślacie, to każdy miesiąc roku. Każdy z nich zaczyna się krótką, nową lekcją, która ma być wskazówką w podejmowaniu naszych decyzji nie tylko w tym miesiącu, ale przez cały rok. Kolejne strony to każdy dzień danego miesiąca, przy którym znajduje się krótka myśl, z którą mamy zacząć i "przetrwać" ten dzień. Obok niej znajduję się kilka linijek na dane przemyślenia, bądź rzeczy które czekają nas tego dnia, jak zostanie zagospodarowana ta wolna przestrzeń zależy od posiadacza dziennika. 

"Rób orły na śniegu, nawet jeżeli potem wniesiesz do domu śniegową breję." 

Pierwsza rzecz, która ujęła mnie w tej pozycji, jest wygląd stron w środku. Zostało to naprawdę dobrze dopracowane, a przede wszystkim kreatywnie wymyślone. Każdy miesiąc ma inny motyw, styl, font różniący się od poprzedniego. Kolejnym plusem Twojego dziennika jest to, iż możemy używać go cały czas, a z początkiem naszej przygody nie musimy czekać do 1 stycznia, tak jak w wielu podobnych pozycjach. Myśli, rady i słowa motywacji od autorki, nie są przypisane na konkretny dzień w konkretnym roku. Jest to bardzo dobrym rozwiązaniem, gdyż dziennik może posłużyć nam przez wiele lat. 

W tym dziele Reginy Brett skupiłam się najbardziej na tych 12 lekcjach, które rozpoczynają każdy miesiąc. I również tym razem autorka nie zawiodła mnie swoim doświadczeniem życiowym, myślami oraz tym co chce przekazać czytelnikowi, aby docenił to co go otacza i zmieniło to co nie daje mu szczęścia. Uważam, że również język autorki oraz to w jaki sposób dobiera słowa, aby odbiorca jej lekcji jak najwięcej zrozumiał, jest ważne i z pewnością wpłynęło na popularność książek Reginy Brett na całym świecie. 

Ja dopiero zaczynam moją przygodę z Twój dziennik, lecz już teraz wiem, iż będzie ona niezapominania. Każdego dnia, tego którego nie mogę się doczekać, ale również i tego, w którym ledwo wstaje z łóżka, czytam jedną myśl pochodzącą od jednej z moich ulubionych autorek i trzymam się jej przez cały dzień. Czasami jest to łatwe, częściej trudniejsze, lecz nadal pracuję nad sobą, a ten dziennik naprawdę mnie do tego motywuje. Więc jeśli już dziś jesteście pewni, iż chcecie zmienić swoje życie, bądź podejście do niego, zastanówcie się co najbardziej Wam w tym pomoże i być może będzie to właśnie Twój dziennik. Dla mnie jest to również miejsce, w którym mogę uporządkować swoje myśli lub spisać rzeczy, o których muszę pamiętać. Uważam, że taka jest to dobry prezent na mikołajki, bądź święta, które zbliżają się wielkimi krokami. 

MOJA OCENA: 9/10 

Za książkę serdecznie dziękuję AIM Media.

środa, 2 grudnia 2015

To już trzy lata!

4 komentarze:

I chociaż ten post z pewnością będzie krótki, bo inne obowiązki niestety mnie wzywają, to nie mogłam przepuścić tej daty i pozostawić ten dzień bez odzewu na blogu. A co dziś za ważny dzień? Dokładnie 3 lata temu, w późny niedzielny wieczór, założyłam tego bloga, czyli mój własny kącik w internecie. I może nie jest tutaj bardzo profesjonalnie, czasami świeci pustkami, błędami i recenzjami, których nikt nie czyta, to jednak daje mi to naprawdę wielkiego kopa do działania i uszczęśliwia mnie każdego dnia. I dziś, w tak ważny dla mnie dzień, ponieważ blog to naprawdę wielka część mnie, chciałabym podziękować Wam: za obserwacje, komentarze i liczne wejścia. Być może wydaje się to oklepane i mało oryginalne, jednak nie wiecie jak wiele znaczycie dla mnie. Ta podróż, która trwa już od 3 lat, była niesamowitą przygodną, dzięki której poznałam wiele wspaniałych książek, seriali i filmów, ale również ludzi, którzy dziś, pomimo dzielących nas kilometrów, znaczą dla mnie bardzo dużo. Dziś mam wielką nadzieję, że wytrwam kolejne 1095 dni w pracy nad moim małym miejscem w internecie :) 

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D