sobota, 12 stycznia 2013

#19 - "Wystarczy, ze jestes" - Malgorzata Gutowska - Adamczyk

Po dlugich lowach w bibliotece szkolnej (bo az dwie dlugie przerwy) wygrzebalam "Wystarczy, ze jestes".  Ze zdziwieniem i ciekawoscia wyporzyczylam ta ksiazke (+jeszcze dwie, ale opisze jak bd miala czas). Zaczelam czytac na przerwie, ale znajomi nie dali mi spokoju, dlatego poznym wieczorem (nie uczac sie do fizyki) polozylam sie w lozku i zaczelam zapoznawac sie z lektura.
Ksiazka opowiada o Weronice. Cichej, szarej myszcie, ktora skupiona jest tylko na nauce. Nie ma przyjaciolek, chlopaka, obsesyjnie czyta "Zmierzch" Przygotowuje sie do matury, ktora chce dobrze zdac, by pozniej wyjechac do Wroclawia na studia. Podczas drogi na weekendowy wypad do babci, bohaterka spotyka przyszlego aktora - Filipa. Takze pochodzi on z Warszawy, a do Wroclawia jedzie na casting. Po wspolnej nauce tekstu chlopak obiecuje, ze odezwie sie do niej. Gdy dziewczyna wraca do stolicy, dziwnym przypadkiem spotyka kolege swojego brata - Marka. Weronika pisze bloga, o "Panie W.", czyli o wymyslonym chlopaku. Zapoznaje sie z Piotrem (wirtualnym doradca psychologicznym), ktory pozniej pomaga jej w trudnych chwilach. Po kilku spotkaniach Filip (ktory z roli na role stawal sie coraz bardziej slawny ) zostaje jej chlopakiem, a Marek przyjacielem. Lecz Filip raz jest, raz go nie ma. Dzwoni co tydzien/dwa. Marek jest na kazde zawolanie Weroniki gdy poczuje sie ona zle z powodu drugiej polowki. Po ciaglych klotniach i pretensjach dziewczyna zrywa z Filipem, a  na studniowke udaje sie z przyjacielem. Dostaje on ataku padaczki, a bohaterka z przerazenia ucieka. Konczy szkole,  pakuje sie i wyjezdza do Wrocilawia, zostawiajac za soba cala Warszawe, laptopa i Marka.
Zakonczenia nie bede wam streszczac, bo moim zdaniem zabiore  te uczucia i emocje, ktore towarzyszyly mi przy czytaniu ostatnich stron. Powiem tylko tyle: na koncu jest Happy End. Nie lubie, nie lubie i jeszcze raz nie! Chociaz szczerze, nie bylo tak zle. Ksiazka ma 291 stron, ktore przeczytalam w kilka godzin (odejmujac te w ktorych spalam). Coz i tak sie juz rozpisalam, wiec nic nie bede dodawac. Kolejne dzielo Pani Gosi, ktore mnie zachwycilo, moze nawet lepsze od 13 poprzecznej?
Pozdrawiam Ath^^

~*~
Przepraszam was za nie odzywanie sie, a jak juz cos napisze to robie na odwal. Mowie oczywiscie o mojej (prawie) tygodniowej nieobecnosci, pomijajac notke "Ukryte", w ktorej pelno bylo bledow. Nawet z numeracja sie pomylilam -,-
Zostaly one juz wylapane (byc moze nie wszystkie) i poprawione, dlatego zapraszam na ponowne przeczytanie. Tradycyjnie przepraszam za brak polskich znakow. No i oczywiscie zapraszam do komentowanie i obserwowania. Moge was nawet powiadamiac, jesli chcecie. Tylko napiszcie.
I pomyslec, ze jeszcze kilka godzin temu myslalam nad zamknieciem bloga, a teraz dodaje jedna z najdluzszych notek. Oh... Kawa i muzyka, robia swoje ;) 

4 komentarze:

  1. Może się skuszę ;) Chociaż co do głównej bohaterki mam mieszane uczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej nie pasowal ten "Zmierzch". Bo go nie lubie. Ale sie przelamalam i spodobalo mi sie ;)
      Pozdrawiam Ath^^

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej książce. :)

    Kupiłam w empiku i kosztowała 40 zł. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D