środa, 17 lipca 2013

#72 - "Bling Ring" - Nancy Jo Sales


Za serią najbardziej cynicznych włamań we współczesnej historii Hollywoodu stoi grupa rozrywkowych nastolatków, określających się mianem Bling Ring. W ciągu zaledwie roku okradli największe sławy „młodego Holywoodu” – Paris Hilton, Lindsay Lohan, Orlando Blooma i innych. Zniknęły głównie ubrania, biżuteria, torebki… o łącznej wartości ponad 3 milionów dolarów. Wyrachowane, zafascynowane życiem i wyglądem celebrytów nastolatki, korzystając z Facebooka, Google Maps i TMS śledziły każdy krok swoich przyszłych ofiar, planując zbrodnię doskonałą.Kiedy pierwsze doniesienia o włamaniach pojawiły się w mediach, świat zaczął zadawać sobie pytanie – jak to możliwe, że nasza obsesja na punkcie celebrytów i ich życia osiągnęła aż tak karykaturalne rozmiary? Bling Ring zaryzykowali wiele tylko dlatego, że każdy skradziony T-shirt czy zegarek sprawiał, że byli bliżej hollywoodzkiego snu. Motywowały ich nie tylko pieniądze, główną siłę napędową tych działań stanowiła potrzeba sławy, chociaż chwilowej. Za wszelką cen

Okładka: miękka
Cena: 32 zł
Ilość stron: 298 
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Wydanie: 2013 rok


Opowieść "Bling Ring" zaciekawiła mnie krótko przed tym, gdy film miał wejść na ekrany naszych, polskich kin. Miałam wybrać się na ten seans, niestety, trochę się zagapiłam i gdy miała już iść do kina, okazało się, że film nie jest już grany. Szkoda. Nie mniej jednak, tydzień temu znalazłam książkę opowiadającą o gangu zwanym "Bling Ring", więc na pocieszenie sprawiła sobie mały prezent. 

Od razu zabrałam się za tą lekturę i pozostawiłam nawet na jeden dzień moje ukochane Pretty Little Liars, by przeczytać tą książkę. Spodziewałam się super historii, gdzie jedno z pięciu członków "Bling Ringu", opowie nam i streści wszystkie wydarzenia, kradzieże i ich konsekwencje. Chciałam po prostu przeczytać dobrą książkę, dla być może nastolatek, ale dzięki której nie zapomnę o całej akcji "Bling Ringu", która miała miejsce w Stanach Zjednoczonych. Moje przypuszczenia nie były słuszne, a książka nie okazała się nawet w 50 % taka jak ją sobie wykreowałam.

"Powiedziała, że było "jak na zakupach"" 

Już od pierwszego rozdziału zapoznajemy się z dwoma członkami tytułowego gangu, którzy postanawiają okraść Paris Hilton. Możemy poczuć się wtedy jakbyś razem uczestniczyli w tym przestępstwie, razem z Nickiem i Rachel. Autorka przedstawiła nam świetnie cechy oraz styl bycia dwójki tych bohaterów w tak krótkim czasie. Ten rozdział, jako początek książki, bardzo przypadł mi do gustu i miałam nadzieję, spodziewać się tego samego na następnych stronach "Bling Ring".

Niestety, w drugim rozdziale nie czytamy już o żadnym włamaniu, o żadnych planach na nie, oraz również nie poznajemy pozostałych członków Bling Ringu. Za to poznajemy samą Nancy Jo Sales - autorkę książki, która udaje się w podróż do Calabasas, by zebrać wszystkie potrzebne materiały na artykuł o Bling Ringu. Przez resztę książki poznajemy historię każdego członka z gangu chytrych wielbicieli gwiazd. Dowiadujemy się jaką mieli sytuacje rodzinną, co skłoniło ich do tego typu włamań i jakie konsekwencje przez to ponieśli. Jednak wiemy to, przez rozmowę autorki z "zaprzyjaźnionymi ludźmi", którzy w strachu przed całym zamieszaniem związanym z "Bling Ring" nie podali nawet swoich prawdziwych imion. Reporterka miała również okazję odbyć krótkie rozmowy ze sprawcami włamań. 

"Kariera Bling Ringu powoli dobiegała końca."

Książka jest formą reportażu, który przez swoją objętość moim zdaniem nie mógł trafić do gazety. Autorka nie daje nawet nam się zbliżyć do bohaterów tytułowego gangu, ponieważ albo przedstawieni są przez innych, lub gdy mamy szanse dowiedzieć się o ich rozmowie z Nancy Jo Sales, jest ona krótka i tak naprawdę nijaka. Cała książka w pewnych momentach była ciekawa, ale mój entuzjazm tak jak szybko się zapalał, to za chwilę gasł. Nancy Jo Sales potrafiła cały rozdział poświęcić historii o Paris Hilton, lub Lindsay Lohan, a na końcu dodać "Alexis też chciała taka być". 



W miasteczku Calabasas, które położone jest nieopodal samego Hollywood, wszyscy pragnął sławy. Na podstawie piątki bohaterów, wokoło których kręci się cała książka możemy wynieść, że każdy kto dorasta kilka kilometrów od domów największych sław, stawia sobie za priorytet by być takim jak oni, i zrobi wszystko by tak się stało. Było to dla mnie trochę kontrowersyjne, że ci ludzie potrafią zniszczyć sobie całe życie, byleby zasmakować sławy. Nie mówię już tu o samych członkach "Bling Ring", ale również o mieszkańcach miasteczka graniczącego z Hollywood. 

Podsumowując. Książka przedstawia nam jednak tą gorszą stronę Stanów Zjednoczonych, jak i samego "wspaniałego" Hollywood. Poznajemy tak naprawdę dzieci, które pragnął sławy i myślą, że gdy włożą ciuchy gwiazd, takie się stanął. Ogólnie spodziewałam się czegoś innego, nie powiem książka ma dość oryginalną formę, lecz ta nie przypadła mi do gustu. Fakt, w pewnych chwilach okazałą się wciągająca, ale za chwilę już taka nie była. Więc jeśli szukacie historii o zepsutych nastolatkach, to niestety, nie ten adres. 



MOJA OCENA: 5/10


12 komentarzy:

  1. Chciałam przeczytać tę książkę i obejrzeć film, po tej ocenie wiem, że pierwszego nie zrobię, bo zwyczajnie szkoda mi pieniędzy. Z pójściem od kina miałam dokładnie tak samo, zagapiłam się XD Ale mam jeszcze nadzieję obejrzeć, mimo że o ekranizacji nie czytałam zbyt pochlebnych opinii. Zwyczajnie chcę zobaczyć Emmę Watson w innej produkcji niż HP. :D
    Pozdrawiam. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiscie, moim zdaniem strasznie sie wykosztowalam i zaluje tych 32 zl, ktore moglam zaoszczedzic lub wydac na inne, lepsze ksiazki. Ja szukalam filmu na necie, ale znalazlam albo ten z 2011 roku, alebo ten 2013 ale po rosyjsku XD
      Rowniez zaciekawilam sie cala sprawa, ze wzgledu na Emme, bo to moja ulubiona aktorka. Chodz czytalam, ze ekranizacja jest nudna to wszysyc mowia, ze Emma wypadla swietnie XD (jak zawsze :))
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Tak, też to widziałam, że film nie wciąga, blablabla, ale Emma wygląda i gra świetnie. ♥
      Oglądaj po rosyjsku XD My raz oglądaliśmy w szkole "Auta" po rusku, bez napisów, nie rozumiałam nic :')

      Usuń
    3. No bo to Emma :)
      Tak bo nie mam co zrobic z 1h i 20 minutami mojego zycia ;________;
      Hahhaha XD Ja sie ucze niemieckiego, chociaz tez nic bym nie zrozumiala XD
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Chciałam pójść na ten film ze względu na Emme Watson, ale po zobaczeniu Spring Breakers, które było dla mnie jedna wielką porażką, zrezygnowałam bo szkoda mi było kasy ;)Trzeba będzie poczekać na DVD. Powiem szczerze, że nie wiedziałam, że istnieje książka o tym samym tytule. Tu mnie zaskoczyłaś ;)Przeczytanie recenzji nie nakłoniło mnie do sięgnięcia po nią,alestwierdzam,że zdecydowanie dobry materiał na film :))
    POZDRAWIAM :*
    /przekletapomylka/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie ja wybieralam sie na Spring Breakers i nie dotralam, a z Bling Ring po prostu sie zagapilam. Chyba jednak lepiej czytac ksiazki na moim miejscu XD
      Ja rowniez nie wiedzialam o tej ksiazce, gdy poszlam do kina na Kac Vegas III i pozniej z kolezankami chodzilysmy po Media Markcie, jedna z nich znalazla ta ksiazke i mi pokazala. Moja reakcja byla dziwna, bo nie bylo w niej entuzjazmu. Na drugi dzien wstalam o 9 i pojechalam po ta ksiazke XD
      Wlasnie. Chce obejrzec film, ale boje sie, ze moge powiedziec "Lepszy niz ksiazke" :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nawet nie wiedzialam, ze jest taka ksiazka, ale film za niedlugo mam zamiar obejrzec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie film zdobyl lepsza reklame i rozglos, niz ksiazka. Mi akurat wpdal w oko w sklepie, i tak dowiedzialam sie o jej istnieniu :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nie wiedziałam, że jest książka. :o O filmie słyszałam, ale czytałam recenzje i nie zachęciły mnie do obejrzenia go. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed tym, gdy film wszedl do kin, bardzo chcialam go obejrzec. Pozniej juz troche mniej (przez czytanie recenzji), a po ksiazce, postanowilam, ze nie bede go specjalnie szukac i ogladac. Jak przyjdzie okazja to to zrobie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Nie oglądałam filmu i nie czytałam książki. Teraz gdy przeczytałam opis pomyślałam – O, chyba coś ciekawego! - A tu takie rozczarowanie. Sądzę, że lepiej jak „Bling Ring” sobie odpuszczę. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wlasnie! Ja w sumie o calej akcji dowiedzialam sie z neta, z opisu filmu i z roznych artykuluw, bo czytalam, poniewaz zaciekawilo mnie to wszytsko. I chcialam tez przeczytac dobra ksiazke, a tu pech.
      Pozdrawiam

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D