środa, 3 lutego 2016

Przepis na dobry serial

Zastanawialiście się co sprawia, że pewne produkcje oglądane są przez miliony? Dlaczego serial wciąga Was tak bardzo, że przez tydzień tylko jecie, śpicie i go oglądacie? Otóż jest na to pewien przepis, z którym z chęcią się z Wami podzielę. 



Potrzebne składniki:
- dobrzy aktorzy (nie mylić z popularnymi),
- na podstawie (słabej) książki,
- dużo par do szipowania (to jest chyba najlepsze w serialach?),
- nieszczęśliwe zakochanie, 
- dużo trupów (ale bez przesady),
- dobry soundtrack.



Sposób przygotowania
Na początku należy wybrać serię książek, która jest na tyle długa, aby stworzenie z niej serialu uargumentować tym, iż naszym celem jest przedstawienie wszystkiego szczegółowo i dokładnie. Następnie wybrać obsadę, która doda pikanterii serialowi, być może wywoła oburzenie fanów (na plus). Zaraz po tym dokonać pewnych zmian, czyli tego co naszym zdaniem autorka w swoich książkach popsuła. Teraz zostało nam tylko zmieszać wszystko razem, stworzyć kilka par, które będą rozstawać się i schodzić przez wszystkie sezony, im dalej w las (czyli z każdym nowym sezonem) uśmiercać bohaterów, do których przywiążą się widzowie. 




Pamiętać o: zaskakujących ostatnich odcinkach (tak aby w oczekiwaniu na kolejny sezon, oglądać finał poprzedniego niezliczoną ilość razy), dobrym soundtracku (tak aby wtedy gdy nie możemy oglądać serialu, np. w drodze do pracy czy szkoły, móc przypominać sobie o nim słuchając piosenek użytych właśnie w tym pochłaniaczu naszego życia), nieszczęśliwych bohaterach (pamiętać o dodaniu smutnej piosenki w tle, gdy tylko takowy bohater dostaje swoje pięć minut), kontrowersyjnych decyzjach i dużej ilości wzruszających scen. A jeśli z kolejnym sezonem zabraknie nam pomysłów, bohaterów do zabijania oraz par, które ze sobą zerwą? Ciągnąć to dalej, bo fani z przyzwyczajenia zostaną. 

Smacznego!



Potraktujcie ten post z przymrużeniem oka, jest wiele świetnych seriali, które nie trzymają się tych wytycznych, jak i kilka, które pomimo tego są świetne. Każdy ma inny gust oraz inne upodobania, więc mam nadzieję, że nie weźmiecie wszystkiego na serio. Post został napisany pod wpływem weny wynikającej z ciągłego oglądania Pamiętników Wampirów (chociaż tak długo zarzekałam się, że z wampirami nie chcę mieć już nic wspólnego). 

7 komentarzy:

  1. Faktycznie niektóre seriale tak wciągają, że człowiek ma ochotę całymi dniami powtarzać wszystkie sezony od nowa i od nowa. dlatego ja nie oglądam seriali - jak się wciągnę, to kaplica, a nie mam czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Składniki idealnie dobrane <3 Ostatnio mam wrażenie, że większość seriali, które oglądam są stworzone na tej podstawie! Jedne są lepsze (GoT, The 100 <3) i nawet mimo tego trzymają poziom, inne gorsze (TVD, PLL), które teraz oglądam chyba tylko z przyzwyczajenia, ale jakoś to ciągnę. Nawet takie słabsze seriale niejednokrotnie potrafiły wycisnąć łzy z moich oczu ;) No i dzięki nim shipowanie par przehodzi na wyższy level :D Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  3. Według mnie na liście powinna znajdować się przede wszystkim dobra intryga. Nic nie pociągnie jak dla mnie dobrego serialu, bez dobrego wątku głównego. Idealnym przykładem jest Detektyw 2 sezon, obsada przednia, soundtrack też dawał radę. Może par do shipowania brakło (ale to według mnie najmniej ważne, ot miły dodatek). Ale sezon był słaby bo brakło w nim tego pierdolnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm.. pamiętniki, próbowałam się z nimi zmierzyć już dawno temu ale po kilku odcinkach spasowałam,jednak zamierzam sie za nie niedługo z powrotem zabrać :D za to jakieś dwa-trzy tygodnie temu zaczęłam oglądać Teen wolf i jestem na 13 odcinku 5 sezonu... Matko, kiedy ja to wszystko obejrzałam... ale serial jest genialny, choć tytuł może wprowadzać w błąd ;)), pierwsze dwa sezony są uważane za takie "Nie za bardzo", ale trzeci powala, więc polecam jak coś :D jak dla mnie ta produkcja ma wszystkie potrzebne składniki ;)
    wgl, bardzo fajny pomysł na post! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym zakresie nie mam dużej wiedzy, bo rzadko kiedy coś oglądam... zdecydowanie wolę książki, a jeśli serial, to raczej polski (skończysz oglądać na 2235 odcinku? Nie przejmuj się! Możesz zacząć oglądać od 10367 odcinka i i tak zrozumiesz o co chodzi xD jak dla mnie, bardzo wygodne) ;)

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D