Tytuł: Kuracja samobójców
Autor: Suzanne Young
Ilość stron: 444
Cena detal.: 39,90 zł
Wydawnictwo: Feeria young
Wydanie oryginalne: 2014 rok
Wydanie polskie: 2016 rok
Każdy z nas ma wspomnienia, które wywołują na jego twarzy uśmiech, ale i również takie, o których nie lubi wspominać. Jednak każde z nich ukształtowało nasz charakter w pewien sposób, nauczyło nas czegoś nowego, czy po prostu dzięki nim pamiętamy ludzi, którzy stanęli na naszej drodze. Pomimo tego czy te momenty są dobra, czy złe, pamiętamy je i to powinniśmy docenić. Solane utraciła wszystkie wspomnienia ze swojego życia, te o bracie, chłopaku, koleżankach i rodzicach, a wszystko po to aby uleczyć się od depresji.
Solane i James uciekają przed leczeniem, jednak wszystko okazuje się bardzo trudne. Ze wszystkich sił starają się pamiętać o tym, że mają siebie, że życie jest piękne i warto walczyć o każdy oddech. Dołączają do grupy buntowników, z obawy przed zachorowaniem i powrotem do programu. Muszą nauczyć się komu ufać, jak obalić program i zatrzymać epidemię. Jednak bez wspomnień jest to nie lada wyzwaniem.
Kurację samobójców mogłabym podzielić na dwie części. Pierwszą, która zanudziła mnie na śmierć oraz drugą, którą przeczytałam jednym tchem, w jeden wieczór. Akcja na początku bardzo powoli się rozwija i niestety trochę mi to przeszkadzało. Musiałam przypomnieć sobie o imionach drugoplanowych bohaterów oraz wrócić do świata programu i epidemii. I gdy często zmuszałam się do czytania, ponieważ nic nie ciągnęło mnie do tej książki, w pewnym momencie wprost przepadałam. Końcówka naprawdę mnie zaszokowała, to jak potoczyły się wszystkie wątki zdziwiło mnie oraz sprawiło, że nie mogę doczekać się już drugiej części.
Główni bohaterzy, czyli Solne i James, byli oczywiście świetni, a ich związek został przedstawiony naprawdę dobrze, jednak to Realm skradł moje serce. W tej części jego postać została bardziej rozwinięta, a autorka poświęciła mu o wiele więcej uwagi. I chociaż nie zawsze postępował tak jakbym chciała, wiele razy irytował mnie swoją osobą, to jednak na koniec zmieniłam swoje podejście do jego postaci.
Kuracja samobójców to dobra kontynuacja, jednak z początku troszkę mnie znudziła. Końcówka z pewnością mnie zaskoczyła i wyrównała poziom całej książki. Suzanne Young nadal trzyma poziom dobrej trylogii, która zauroczyła mnie swoim pierwszym tomem, a drugi tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że jest to dobra seria, wyróżniająca się na tle innych. Jeśli w morzu książek o niezwykłej przyszłości poszukujecie takiej, która zaskoczy Was i zaciekawi, serdecznie polecam trylogię o walce Solane z programem, a jeżeli jesteście po pierwszej części, koniecznie zaopatrzcie się w drugą!
Kurację samobójców mogłabym podzielić na dwie części. Pierwszą, która zanudziła mnie na śmierć oraz drugą, którą przeczytałam jednym tchem, w jeden wieczór. Akcja na początku bardzo powoli się rozwija i niestety trochę mi to przeszkadzało. Musiałam przypomnieć sobie o imionach drugoplanowych bohaterów oraz wrócić do świata programu i epidemii. I gdy często zmuszałam się do czytania, ponieważ nic nie ciągnęło mnie do tej książki, w pewnym momencie wprost przepadałam. Końcówka naprawdę mnie zaszokowała, to jak potoczyły się wszystkie wątki zdziwiło mnie oraz sprawiło, że nie mogę doczekać się już drugiej części.
"Otarła policzki i zakrzątnęła się po kuchni. Musiała przygotować się do wyjścia do pracy. Poza tym czekał ją jeszcze niełatwy wybór stroju na randkę. Wiedziała już, że będzie w życiu robiła wszystko, na co ma ochotę. I że nauczy się wierzyć, iż mogą ją spotkać, również dobre rzeczy."
Kuracja samobójców to dobra kontynuacja, jednak z początku troszkę mnie znudziła. Końcówka z pewnością mnie zaskoczyła i wyrównała poziom całej książki. Suzanne Young nadal trzyma poziom dobrej trylogii, która zauroczyła mnie swoim pierwszym tomem, a drugi tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że jest to dobra seria, wyróżniająca się na tle innych. Jeśli w morzu książek o niezwykłej przyszłości poszukujecie takiej, która zaskoczy Was i zaciekawi, serdecznie polecam trylogię o walce Solane z programem, a jeżeli jesteście po pierwszej części, koniecznie zaopatrzcie się w drugą!
MOJA OCENA: 8/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young.

Jak tylko skończę obecnie czytaną książkę, to musowo zabieram się po "Kurację samobójców", bo nie wytrzymam dłużej!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
houseofreaders.blogspot.com