wtorek, 1 lipca 2014

O czerwcu słów kilka



Czerwiec minął mi bardzo dobrze. Miło będę wspominać te chwile, pełne słońca i deszczu, leniuchowania i ciężkiej pracy, powitań i pożegnań, ale wypadałoby zacząć od początku.

W pierwszym tygodniu tego miesiąca stały się dwie wspaniałe rzeczy, na które czekałam od dawna. Pierwszą z nich była premiera książki pt. "19 razy Katherine" Johna Greena. Otrzymałam ją dzień przed premierą, chyba dzięki pomyłce księgarni i przeczytałam w jedno popołudnie. Trzy dni później udałam się na ekranizacje innej książki tego autora, czyli "Gwiazd Naszych Wina". Przy okazji spotkałam się z Gabrysią i razem pokochałyśmy ten film, chociaż odbyło się bez łez.

Myślałam, że po tak wspaniałym początku nie czeka mnie już nic więcej. A jednak myliłam się. Pojechałam na wspaniały, przecudowny, uroczy, piękny, idealny Festiwal Młodzieży Bez Granic w Różanymstoku.


Naprawdę, nie potrafię wyrazić JAK BARDZO dobrze się tam bawiłam, JAK BARDZO tęsknię za atmosferą, która tam panowała i JAK BARDZO tęsknie za ludźmi, których tam poznałam. Było tak dużo muzyki, śpiewu, tańca, warsztatów, dobrego jedzenia i masa pozytywnych, fenomenalnych ludzi. Ten festiwal jest jak dobra książka, której nie chcemy kończyć. Bawiłam się tam wspaniale, miałam czas na koncerty, odpoczynek, czytanie i integracje z ludźmi. Wspaniała organizacja i wspaniałe przedsięwzięcie. Chociaż nie mam pojęcia czy znajdzie się dla mnie miejsce w kolejnej, już VI edycji, to jednak odliczam dni!

Po powrocie do rzeczywistości nadszedł czas na poprawę ocen i pożegnanie z klasą oraz gimnazjum. Wywalczyłam swoje 5.0 oraz odebrałam zaskakująco dobre wyniki z egzaminów. Było mi dość smutno gdy musiałam opuścić mury szkoły, ale takie jest życie i jak pisałam - pełno pożegnań w tym miesiącu. A gdzie w tym wszystkim były książki? No właśnie, nie było ich. A przynajmniej w śladowych ilościach. Jednak moimi jedynymi planami na lipiec to po prostu je czytać i nie przejmować się ile oraz jak, ponieważ to tylko odbiera przyjemność. Tak prezentują się książki przeczytane w czerwcu:

- 19 razy Katherine - John Green
- Przez burze ognia - Veronica Rossi
- Hyperversum 2. Sokół i Lew - Cecilia Randall
- Pozory Mylą - Shara Shepard
- Bądź swoją siłą - Demi Lovato

+ 361 stron Troje Sary Lotz, którą właśnie czytam.

Łącznie stron wyszło 2468, czyli około 82 dziennie.

W czerwcu zawitało do mnie dużo książek, dzięki dwóm nowym współpracom, ale również dużo poszalałam w księgarniach, a to wszystko pokażę Wam w stosiku. Teraz życzę Wam przemiłych wakacji, żebyście dużo czytali, ale również leniuchowali! Te podsumowanie wyszło bardziej prywatnie, ale mam nadzieję, ze nie macie mi tego za złe.

6 komentarzy:

  1. Bardzo ładne wyniki, idealna średnia (ja również taką miałam XD) no i cudowne wspomnienia, które pozostaną na długo, jeśli nie na zawsze.
    Miłego czytania no i wspaniałych, słonecznych, pełnych książek i seriali wakacji! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne wyniki <3 u mnie z czytaniem kiepsko w czerwcu było, ale mamy już lipiec i będzie duuużo lepiej <3
    Gratuluję 5.0, jak najbardziej Ci się należało! Udanych wakacji, słońce <3 i Czekam na stosik!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłego czytania i wakacji marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tak patrzę na wszystkie podsumowania czerwca, to chyba właśnie mi wyszło najlepiej... no, ale cóż... coś za złamaną stopę i kule musi być!
    Czekam niecierpliwie na lipcowy stosik i życzę miłych wakacji (a przede wszystkim dużo czasu na czytanie) !
    Pozdrawiam!

    www.blog-ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój blog, Twoje podsumowania! :) Mi się podoba tak jak jest :)
    Dobrze też, że czytasz bo chcesz, a nie żeby nabijać sobie na szybkość ilość. Jak się ma czas i ochotę to się czyta, czasem każdy ma ochotę po prostu poleżeć do góry brzuchem albo wyjść ze znajomymi :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D