Czerwiec minął mi bardzo dobrze. Miło będę wspominać te chwile, pełne słońca i deszczu, leniuchowania i ciężkiej pracy, powitań i pożegnań, ale wypadałoby zacząć od początku.
W pierwszym tygodniu tego miesiąca stały się dwie wspaniałe rzeczy, na które czekałam od dawna. Pierwszą z nich była premiera książki pt. "19 razy Katherine" Johna Greena. Otrzymałam ją dzień przed premierą, chyba dzięki pomyłce księgarni i przeczytałam w jedno popołudnie. Trzy dni później udałam się na ekranizacje innej książki tego autora, czyli "Gwiazd Naszych Wina". Przy okazji spotkałam się z Gabrysią i razem pokochałyśmy ten film, chociaż odbyło się bez łez.
Myślałam, że po tak wspaniałym początku nie czeka mnie już nic więcej. A jednak myliłam się. Pojechałam na wspaniały, przecudowny, uroczy, piękny, idealny Festiwal Młodzieży Bez Granic w Różanymstoku.
Po powrocie do rzeczywistości nadszedł czas na poprawę ocen i pożegnanie z klasą oraz gimnazjum. Wywalczyłam swoje 5.0 oraz odebrałam zaskakująco dobre wyniki z egzaminów. Było mi dość smutno gdy musiałam opuścić mury szkoły, ale takie jest życie i jak pisałam - pełno pożegnań w tym miesiącu. A gdzie w tym wszystkim były książki? No właśnie, nie było ich. A przynajmniej w śladowych ilościach. Jednak moimi jedynymi planami na lipiec to po prostu je czytać i nie przejmować się ile oraz jak, ponieważ to tylko odbiera przyjemność. Tak prezentują się książki przeczytane w czerwcu:
- 19 razy Katherine - John Green
- Przez burze ognia - Veronica Rossi
- Hyperversum 2. Sokół i Lew - Cecilia Randall
- Pozory Mylą - Shara Shepard
- Bądź swoją siłą - Demi Lovato
+ 361 stron Troje Sary Lotz, którą właśnie czytam.
Łącznie stron wyszło 2468, czyli około 82 dziennie.
W czerwcu zawitało do mnie dużo książek, dzięki dwóm nowym współpracom, ale również dużo poszalałam w księgarniach, a to wszystko pokażę Wam w stosiku. Teraz życzę Wam przemiłych wakacji, żebyście dużo czytali, ale również leniuchowali! Te podsumowanie wyszło bardziej prywatnie, ale mam nadzieję, ze nie macie mi tego za złe.


Udanych wakacji! ^-^
OdpowiedzUsuńBardzo ładne wyniki, idealna średnia (ja również taką miałam XD) no i cudowne wspomnienia, które pozostaną na długo, jeśli nie na zawsze.
OdpowiedzUsuńMiłego czytania no i wspaniałych, słonecznych, pełnych książek i seriali wakacji! <3
Śliczne wyniki <3 u mnie z czytaniem kiepsko w czerwcu było, ale mamy już lipiec i będzie duuużo lepiej <3
OdpowiedzUsuńGratuluję 5.0, jak najbardziej Ci się należało! Udanych wakacji, słońce <3 i Czekam na stosik!
Miłego czytania i wakacji marzeń :)
OdpowiedzUsuńJak tak patrzę na wszystkie podsumowania czerwca, to chyba właśnie mi wyszło najlepiej... no, ale cóż... coś za złamaną stopę i kule musi być!
OdpowiedzUsuńCzekam niecierpliwie na lipcowy stosik i życzę miłych wakacji (a przede wszystkim dużo czasu na czytanie) !
Pozdrawiam!
www.blog-ksiazkoholiczki.blogspot.com
Twój blog, Twoje podsumowania! :) Mi się podoba tak jak jest :)
OdpowiedzUsuńDobrze też, że czytasz bo chcesz, a nie żeby nabijać sobie na szybkość ilość. Jak się ma czas i ochotę to się czyta, czasem każdy ma ochotę po prostu poleżeć do góry brzuchem albo wyjść ze znajomymi :)