poniedziałek, 23 grudnia 2013

#103 - "Delirium" - Lauren Oliver





Okładka: miękka
Ilość stron: 359
Cena z okładki: 32,90 zł
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Wydanie oryginalne: 2011 rok
Wydanie polskie: 2012 rok 










Leczymy się z wielu chorób, które niszczą nasz organizm lub psychikę. Poddajemy się różnym zabiegom, tylko po to, aby usunąć nieprzyjemne objawy zarażenia z naszego ciała. Ale co jest tymi chorobami? Czy istnieje jedna z nich, która potrafi nas uskrzydlić, ale również powoli zabijać od środka? Czym więc jest? W przyszłości zostanie uznana za nieszczęście, a teraz? Czy wyleczyłbyś się z miłości....?

Lena od małego uważała, że amor deliria nervosa to najgorsza rzecz jaka może spotkać nas w życiu. Powoli odliczała dni do zabiegu, który na zawsze uchroni ją przed tą chorobą i pokaże innym, że choć pochodzi z rodziny "zarażonych" nie będzie tak słaba i nie podda się miłości. Jednak nie wszystko poszło po myśli bohaterki i chociaż zabroniono jej kochać, dalej może zmieniać swoje zdanie. Jedno spotkanie na zawsze zmieniło jej życie oraz pokazało drzwi do wolności, które Lena musi tylko pchnąć. Czy wystarczy jej siły i odwagi?

"Miłość – najbardziej zdradliwa choroba na świecie: zabija cię zarówno wtedy, gdy cię spotka, jak i wtedy, kiedy cię omija."

Jestem zachwycona. Tylko tyle? Nie, zauroczona, zdziwiona i spragniona również. Nie wiem jak to możliwe, ale podczas gdy na rynku figuruje tak wiele młodzieżowych książek o miłości, Lauren Olivier udało się stworzyć coś o tej samej tematyce, ale w ogóle odbiegające od innych lektur dla nastolatek. Uważam to za bardzo pomysłowe, oryginalne i świetnie wykonane, więc od pierwszych stron pokochałam już tę książkę. Było to już moje drugie spotkanie z autorką i jestem jeszcze bardziej zachwycona. Delirium czytałam z zapartym tchem, ze zdziwieniem na twarzy, z otwartymi ustami, z milionami emocji, które dalej we mnie siedzą. Nie da się po prostu przeczytać tej książki, w niej się jest, w niej się uczestniczy, ale również chce się ją wyrzucić przez okno, bo jest taka krótka. 

W Delirium nie ma wyrazów, zdani, ani słów, są to tylko emocje, zawarte w literach, napisanych na papierowych kartkach. Pełno wspaniałych cytatów, które ukazują nam jak bardzo powinniśmy cieszyć się, że możemy kochać i nie jest to zabronione. Książka jak najbardziej skłania do refleksji nad nami samymi, nad tym czy korzystamy z życia, czy korzystamy z naszych emocji. Bo co byłoby gdybyśmy byli obojętni na innych? Gdybyśmy nie mogli śnić, a nasza przyszłość byłaby zaplanowana do końca naszych dni? Zostało to pięknie przedstawione i uważam, że każdy kto sięgnie po lekturę, w której miłość została uznana za chorobę, chociaż na chwilę zastanowi się nad własnym sobą.

„Kocham cię. Pamiętaj. Tego nam nie odbiorą.”

Naprawdę pokochałam Lenę, w której odnalazłam siebie. Być może nie w stu procentach, lecz kilka cech, myśli oraz uwag miałyśmy podobne. Ale również i ja, tak jak ona, zmieniłam się od początku do końca książki. Zauważyłam pewne fakty i to jak czasami potrafimy być ślepi na pewne aspekty życia. Główna bohaterka ukazała nam, że nigdy nie jest za późno na zmiany, bo od jednego czynu może zależeć całe nasze życie.

Każdy się chyba tego spodziewa, że wątek miłosny jest tu na pierwszym miejscu. Właśnie o to chodzi! Jeśli przez to nie chcecie sięgnąć po tę książkę, muszę Was zmylić. Pomimo tak wielu scen, gdzie aż cukier wylewa się z kartek książki, w Delirium możemy zauważyć nie tylko takie przesłodzone chwile. Wiele beztroskich rozdziałów, czy akapitów, które tak naprawdę nic nie wniosły do fabuły, nie skupiają się tylko i wyłącznie na parze głównych bohaterów. Ale również chwile, gdzie łzy cisną się do oczu, ponieważ nie tylko my jesteśmy skrzywdzeni, ale nasze dzieci, czy osoby nam bliskie. Rozdziały, ukazujące nam to, co człowiek może zrobić w imię zakazanej, lecz dalej miłości. Akapity, pokazujące to, gdy bohaterka jest dumna z siebie, że potrafi kochać...

„Możecie zbudować mury aż do nieba, a mnie i tak uda się nad nimi przefrunąć. Możecie mnie przygwoździć do ziemi tysiącami karabinów, a ja i tak stawię opór”.

Książka okazała się strzałem w ... dziesiątkę? setkę? Nie, Delirium to zdecydowanie coś więcej niż tylko historią, niż tylko kartkami spięte okładką. Autorka poruszyła w niej taki temat, który będzie towarzyszył człowiekowi zawsze, dzięki któremu nasze życie staje się piękniejsze, ale również bolesne, więc nic dziwnego, że tak samo jak ja i Ty oraz wiele innych osób, który sięgnęły, odnajdziesz w niej samego siebie i uzyskasz odpowiedź na to, czy czasami warto poświęcać się dla kogoś? Czy świat bez miłości byłby piękniejszy? Czy jednak bycie obojętnym względem innych bardziej się opłaca i czy jest łatwiejsze? Piękna rebelia, która rozpoczyna się już w Delirium, ma trwać przez kolejne części sagi. Myślę, że chociaż czytamy wiele wspaniałych książek, to tej na pewno nie zapomnicie i ukryjecie ją oraz jej bohaterów głęboko w swoich sercach.


MOJA OCENA: 10/10

11 komentarzy:

  1. wiele czytałam recenzji tej książki i od bardzo dawna chcę ja przeczytać tylko jeszcze nie miałam okazji. Cytaty są cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne cytaty, nie myślałam o tej książce, ale po tej recenzji aż chce się ją przeczytać :D
    ✄ blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Topolku, mój najukochańszy, wspominałam Ci kiedyś, że kocham Twoje recenzje? Mam identyczne zdanie, siostrzyczko. Miłego wieczorku ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Delirium dosyć dawno, ale chyba muszę sobie odświeżyć pamięć. Mnie się ksiązka bardzo podobała *mam w domu wszystkie części, również już przeczytane* ale nie zachwyciła mnie tak, jak Ciebie - uważam, że czytałam ciekawsze, chociaż Delirium to książka wspaniale napisana, i pomysł na nią był niesamowicie oryginalny. Sama nie wiem czemu, ale wydarzenia tam opisane i to, jak ludzie byli zależni władzy skojarzyły mi się trochę z Igrzyskami Śmierci - podobieństwo widać szczególnie w trzeciej częsci, Requiem. c:

    Całusy ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tą trylogię i bardzo mi się podobała :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna recenzja. Przestanę Cię lubić, jak będziesz mi robiła smaki na kolejne dobre książki! (Wiesz, brak funduszy, czasu itd.) ;p Chociaż nie przepadam za historiami, które są głównie o miłości, to w jakiś zaskakujący sposób tą powieścią jestem zainteresowana :) Mam nadzieję, że nowy rok przyniesie mi wygraną w totolotka i dużo, dużo czasu do czytania, tak żebym mogła upchnąć "Delirium" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojejej, mówiłam, że Ci się spodoba! I jak widać miałam rację! Naprawdę bardzo się z tego faktu cieszę, bo ostatnio trochę naczytałam się negatywnych opinii na temat Delirium i było mi bardzo ale to bardzo przykro. :< Zgadzam się z Tobą w stu procentach, książkę czytałam 2 razy i za każdym byłam zachwycona, chylę czoła przed panią Oliver, napisać takie cudeńko, rzadkość we współczesnej literaturze gdzie czytelnikom wpycha się denne i płytkie opowiastki dla głupiutkich nastolatek, nic nie wnoszące do życia. A Delirium właśnie skłania do refleksji, poza tym każdy z nas potrzebuje czasami poczytać jakiejś książki po prostu o miłości. Jeśli chodzi o następne części trylogii, to Pandemonium podobało mi się ciut mniej za względu na pewnego bohatera, natomiast Requiem jest prawie tak samo zniewalające jak Delirium, wiele osób jest niezadowolonych ze względu na zakończenie, ale moim zdaniem to najlepsze z możliwych rozwiązanie. Wystarczy tylko pomyśleć i uchwycić sens, a łatwo da się odkryć co dzieje się na dalszych, niezapisanych stronach powieści. <3
    Pozdrawiam serdecznie
    i życzę WESOŁYCH ŚWIĄT!
    Kinga G.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna recenzja! Aż chce się przeczytać! Może uda mi się dopaść tą pozycję w jakiejś bibliotece b limit zakupowy na najbliższe dwa miesiące wyczerpałam w szale przed świątecznych promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkowicie się zgadzam :) Uwielbiam tę książkę <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie zapoluję na tę powieść ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie do tej recenzji przyciągnął tytuł powieści. Przyznam się, że nic wcześniej o niej nie słyszałam, ale... po Twojej recenzji na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D