Czy dowie się, kogo szuka i kim na prawdę jest Margo?
Okładka: miękka
Cena: 39, 90 zł
Wydawnictwo: Bukowy las
Ilość stron: 393
Wydanie na świecie: 2008 rok
Wydanie w Polsce: 5 czerwiec 2013 rok
Książka okazała się moim prezentem na dzień dziecka, który dostałam (troszkę spóźniony) 6 czerwca, czyli dzień po polskiej premierze książki. Naprawdę nie wiecie jak się cieszę, że już mogę napisać tą recenzję, ponieważ wszystkie moje uczucia i komentarze, chodzą za mną od soboty, czyli wtedy kiedy skończyłam czytać książkę. Przepraszam wszystkie moje koleżanki, że musiały słuchać mojego trajkotania o bohaterach, których nie znają i o książce, której nie czytały ;)
Było to już moje trzecie spotkanie, z twórczością pana Greena. Po "Szukając Alaski" i "Gwiazd Naszych Wina", nie spodziewałam się czegoś spektakularnego, tylko zachowanie książki na tym samym poziomie co dwie poprzednie powieści. Nie zawiodłam się, i John Green, udowodnił tym samym, że zasługuje na miano mojego ulubionego autora. Jego książki mogę "brać w ciemno", ponieważ tak bardzo podoba mi się styl pisania, jak i bohaterzy to myślę, że nie będę miała ani chwili zawahania, gdy będzie mi dane przeczytanie innych książek, spod pióra Johna Greena.
"Pójdziesz do Papierowych Miast i nigdy już nie powrócisz"
Książka była bardzo wciągająca, nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałam ponad 270 stron jednego dnia i tego nie odczułam. Po prostu zapomniałam o klasówce z angielskiego, o otaczającym mnie świecie, obowiązkach i innych ważnych sprawach, a liczyło się tylko to, aby Q znalazł Margo. Doszłam do w wniosku, że chyba za bardzo utożsamiam się z bohaterami, i za bardzo wcielam się w ich rolę. Po mimo tego, dalej czytałam i naprawdę chciałam aby ta książka nigdy się nie kończyła! Chociaż i tak pragnęłam dowiedzieć się co będzie na końcu.
Jeśli chodzi o ulubionego bohatera "Papierowych Miast" to okazała się nim w stu procentach i niezaprzeczalnie Margo. Czytając opis książki, miałam już pewne przeczucie, że na prawdę polubię jedną z głównych bohaterów i było tak od pierwszych stron powieści. Po mimo tego, iż naprawdę dziewczyna zapadła mi w pamięci na (mam nadzieję) bardzo długo, to zbyt przypominała mi ona Alaskę, z debiutanckiej książki Johna Greena.
"Jakby papierowe dzieci urządzały sobie papierową zabawę"
Ostatnio polubiłam wydawnictwo Bukowy las. Wydania książek Greena są jednymi z ładniejszych na mojej półce. Naprawdę, "Papierowe Miasta" oraz "Gwiazd Naszych Wina" świetnie prezentują się obok siebie i nie mogę napatrzeć się na moją półkę, chociaż wiem, że nie powinno oceniać się książki po okładce.
Podsumowując. Książka była bardzo wciągająca, bardzo chciałam by nigdy się ie kończyła, niestety to się stało, przy czym towarzyszył mi mega kac po książkowy. Jest już lepiej, ale i tak pewnie nie raz jeszcze ją przeczytam ;) Na razie leci do potworków, ale myślę, że przed wakacjami jeszcze ją dostanę. Każda z trzech książek Greena przypadła mi do gustu, każda wniosła coś do mojego szarego, nudnego życia i każdą będę pamiętać, a bohaterzy na zawsze postaną w moim sercu. Po mimo tego, uważam, że "Alaska" była najbardziej wciągając i chyba najdłużej ją zapamiętam. Drugie, honorowe miejsce zajmują "Papierowe Miasta", a trzecie "Gwiazd Naszych Wina".
"Nie jest nawet tak trwałe, by nazwać je miastem z plastiku. To papierowe miasto."
MOJA OCENA: 10/10
Pozdrawiam.

GNW uwielbiam, wiec koniecznie musze siegnac po Papierowe Miasta
OdpowiedzUsuń:)
koniecznie! :D
UsuńPozdrawiam
Zaciekawiła mnie ta książka :) mam nadzieje, że nie zapomne o niej i wpadnie mi w ręce :)
OdpowiedzUsuńKsiazka jest jak najbardziej warta zapamietania i tez mam nadzijeje, ze po nia siegniesz :) Masz moze liste must read? To tam zapisz ^^
UsuńPozdrawiam
Najpierw siegne po pierwxsza czesc :)
OdpowiedzUsuńChyba mnie troche nie zrozumialas. To jest czesc pierwsza i ostatnia, czyli historia nie jest podzielona, na tomy :) GNW i SA sa po prostu innymi ksiazkami, tego samego autora :D
UsuńPozdrawiam
Czytałam o niej na stronie lubimyczytac.pl.
OdpowiedzUsuńJuż jest w zakładce "Chcę przeczytać". : )
Obserwujemy? ja już c:
Koniecznie musisz ja przeczytac :)
UsuńOki :)
Pozdrawiam
Już sam tytuł przykuwa wzrok. Odwiedziłam niedawno Miasto Śniących Książek, to czemu by nie zwiedzić też Papierowych Miast? ;) (Tak, chyba lubię miasta w tytułach).
OdpowiedzUsuńOch, miasta w tytulach ksiazek <33 :*
UsuńMi do gustu bardzo przypadlo wydanie, jak i okladka :) Hahh, nie oceniaj ksiazki po okladce :D
Pozdrawiam
O ksiażce usłyszałam pierwszy raz na początku tygodnia - przeczytałam recenzję na jakimś blogu. Tamta recenzja, jak i Twoja są jak najbardziej pozytywne i zdecydowanie muszę przeczytać <3 Kupię, tą książkę muszę mieć na półce!
OdpowiedzUsuńAntoinette