środa, 19 czerwca 2013

#57 - "Naznaczona" - P.C Cast + Kristin Cast

Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.



Okładka: miękka
Cena: 29,90 zł
Wydawnictwo: Książnica
Ilość stron: 325
Wydanie: 2006 rok



Wiele razy słyszałam już o tej pozycji, lecz nie miałam jeszcze okazji, by ją przeczytać. W sumie szał na "Naznaczoną" już miną, a ja lubię właśnie w takich momentach, gdy przeczytałam już miliony recenzji i poznałam zdania znajomych, sięgnąć po lekturę. Czemu? Wtedy staram się odnaleźć te dobre, jaki i złe strony i nie być zachwyconą, ani zniesmaczoną daną pozycją. Książka mi się ani nie podobała, ani nie przypadła mi do gustu w 100%.

Początek "Naznaczonej" od razu odstraszył mnie od dalszego czytania. Już w pierwszym rozdziale, przez jedną lub dwie strony poznajemy Zoey - główną bohaterkę, a następnie zostaje ona naznaczona. Jak dla mnie, za szybki rozwój akcji. Nie mniej jednak powiadają, że pierwsze wrażenie jest mylne, więc gdy przebrnęłam przez pierwsze 70 stron, poczułam ulgę, oraz miałam nadzieję, że kolejne rozdziały zaciekawią mnie bardziej. Tym razem nie do końca moje przeczucia się sprawdziły, ale nie było tak źle.

Książka opowiada o życiu Zoey jako naznaczonej nastolatki, która powoli przemienia się w wampira. Myślałam, że po pierwszej części "Zmierzchu", będę miała po dziurki w nosie krwiopijców, ale tym razem ten wątek mi nie przeszkadzał. Dom Nocy okazał się zwykłą szkołą (pomijając fakt, że chodzą tam osoby, które niedługo staną się wampirami) więc jedni uczniowie są lubiani, a drudzy mniej. Tak naprawdę najfajniejsze w całej książce było to, że mogłam  wiele postaci porównywać do moich znajomych, z którymi uczęszczam do szkoły.

 Moim ulubionym bohaterem okazała się Stevie Rae, czyli współmieszkanka Zoey. Przypominała mi ona wiele barwnych postaci z innych książek i filmów, z jednej strony była przewidywalna, a z drugiej cicha i spokojna, lecz czasami pokazała jaka jest w środku. Była również miła i uprzejma, czyli wykazywała się cechami, które powinien posiadać każdy pozytywny bohater. Zdziwieniem (jak dla mnie), okazało się również to, że w pewnym sensie polubiłam również Afrodytę. I chodź okazała się ona chamska i bezczelna, to tylko czekałam na scenę z jej udziałem, ponieważ chciałam dowiedzieć się co tym razem wymyśli.

Podsumowując. Chociaż książka jest o wampirach, a każdy kto zapewne przeczytała Zmierzch nie chce mieć z nimi nic wspólnego, to tą lekturę można przeczytać i nie mieć odruchów wymiotnych. Lecz z drugiej strony, czasami było zbyt nudnawo, więc gdyby nie to, że książka nie jest moja, zapewne czytałabym ją do gwiazdki.

MOJA OCENA: 4,5/10


Pozdrawiam.

6 komentarzy:

  1. Moja koleżanka tak strasznie wychwala tą ksiązkę. Ja miałam ją kupić, no ale była przecena na szóstą część Pretty Little Liars - logiczne więc, że wybiorę PLL :3
    Lubię opowiadania z wampirami, nawet bardzo. Na moich blogach często wykorzystuje ten wątek. Jednak, jak słusznie zauważyłaś - po przeczytaniu Zmierzchu i wampirów świecących w słońcu niczym trzy miliony dolców, magia wampiryzmu przygasła niczym Edward w cieniu. xd
    Och, sorry. Edward zawsze jest przygaszony xd

    A co do "Naznaczonej" - mimo wszystko mam ochotę kupić tę ksiązkę, i jak już nabędę wszystkie częsci Pretty Little Liars i będę szukała nowej serii do czytania, to możliwe, że wybiorę właśnie tą :3

    Pozdrawiam! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, rozumiem XD W sumie ja jeszcze PLL nie zaczelam czytac, ale gdybym miala kupic ta czesc, lub 1 PLL to wybralabym ta druga, bo sama fabula bardziej zacheca :3
      Ja wlasnie po "Zmierzchu" przestalam interesowac sie jakos wampirami (nie zeby wczesniej to bylo jakies moje hobby xD), ale wlasnie to przygaslo, jak Edward XD
      To bardzo sie ciesze, i po mimo tego, ze ksiazka jest taka jaka jest to hm.. polecam, zebys sama sie przekonala i poznala inne wampirki, niz przygaszony Edward XD Hahaha ;d
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Dość dawno czytałam tę książkę i też oceniłabym ją na 4, ale dalsze części były już istną masakrą. Przeczytałam (niecałe) cztery pierwsze tomy i wymiękłam, a książki dostały ode mnie miano `najgorszych jakie kiedykolwiek czytałam`. NIGDY nie zamierzam już tej serii skończyć, bo po prostu nie dałabym rady.
    Przytoczę jeszcze zdanie, które napisałam w opinii na portalu lubimyczytać.pl odnośnie czwartej części. `Jedyne co mi się w tej książce podobało to okładka.` :)
    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm.. ja w sumie tą ksiażkę zaczęłam tylko dlatego, że siostra sprzątając półkę, znalazła drugą część (czyli "Zdradzoną") i samoistnie mi ją oddała, ponieważ uważa, że ta seria jest nudna. Ja po poznaniu jej zdania, i przeczytaniu miliona recenzji, chciałam przekonać się czy naprawdę ta seria jest taka zła. I w sumie z tego co myślę, to po przeczytaniu drugiej części na tym skończę. Nawet koleżanka, która przeczytala 9 części powiedziala mi, żeby, na drugiej skończyła, bo jeśli pójdę dalej to będę przeklinać tą sagę.
      Prawda, okładki są ładne ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie przeczytałam pierwszej części, zaczęłam chyba od 4. Potem dostałam jeszcze 5 oraz 6. Do dziś leżą na półce nietknięte.
    Przez czwórkę ledwo przebrnęłam, po prostu nie cierpię głównej bohaterki. Jej ciągłe rozmyślania, czy wybrać Erika, czy przyjaciela z dzieciństwa, czy nowo poznanego przystojniaka są nadzwyczaj irytujące. Och, zapomniałabym, że leci też na demona, który próbuje ją uwieść!
    Ajć, wybacz to. XD

    Pozdrawiam, zmęczona i czerwona Dora, która dopiero co wróciła z wycieczki ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobne zdanie. W podstawówce mi się podobało, ale potem zaczęło mnie to wkurzać. Charaktery bohaterów wołają o pomstę do nieba. Przeczytałam chyba z osiem części, a do reszty nawet nie zajrzałam. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D