Witajcie!
Co do ciężkich książek o których pisałam własnie ta spełnia moje "wymogi ciężkości". Na pierwszy rzut oka lektura młodzieżowa i bardzo... łatwa? Tak. No, ale zacznijmy od...
Miles mieszka na Florydzie. Jest zwykłym chłopakiem, fakt nie ma przyjaciół, a jego hobby jest zapamiętywanie ostatnich słów zmarłych już ludzi. Oprócz tego niczym się nie wyróżnia od innych. Rodzice wysyłają go do szkoły z internatem - Culver Creek. Zamieszkuje tam pokój nr. 43 oraz już pierwszego dnia poznaje Chipa - swojego współlokatora, do którego wszyscy zwracają się "Pułkownik". Po kilku dniach Miles, na którego mówią "Klucha" wpada w "złe"(jak to by określił każdy rodzic) towarzystwo. Sięga po fajki i alkohol. Poznaje Alaskę, Takumim'ego oraz Lare. Razem przeciw stawiają się zasadom panującym w szkole. Robią dużo kawałów oraz żyjąc chwilą. Nie zastanawiają się nad niczym. Aż pewnej nocy, Alaska wpada w nagły szał. Pijana prosi Kluche i Pułkownika, by pomogli wyjechać jej ze szkoły tak by nikt się nie dowiedział. Chłopcy nie wiedząc co robią, pozwalają przyjaciółce, która jest pijana i zdenerwowana usiąść za kółkiem. Gdy jedzie na autostradzie, 6 mil od kampusu dochodzi do wypadku. Alaska umiera...
Z opisu i jak już pisałam wcześniej nie wywnioskujecie, że jest to ciężka książka. Jednak na prawdę jest poruszająca. Skończyłam ją czytać w czwartek i dalej o niej myślę. Kiedy jechałam autobusem i przeczytałam jedno zdanie: "Alaska zginęła." chciało mi się płakać, ale iż w szkole wszyscy pytaliby się "Co się stało?", a odpowiedź "Alaska nie żyje" na pewno nie byłaby odpowiednia, odbyło się bez beczenia, ale uważam, że w domu zalałabym cały pokój. Jest to debiut John'a Green'a wydany w 2005 roku, ale uważam że jest to też arcydzieło, które potrafi zagrać na emocjach. Bardzo polubiłam Alaskę, mimo jej wielu złych cech okazała się wrażliwą i sentymentalna osobą. Chodź wszyscy uważali, że popełniła ona samobójstwo (celowo powodując wypadek), Klucha i Pułkownik dowiedli, że nie. Prawda jest taka, że przypomniała sobie o rocznicy śmierci mamy i gotowa była o 3 nad ranem pojechać na cmentarz. Gotowa była oddać swoje życie. Książka była naładowana taką ilością fajnych cytatów, że je spisałam ;) Po przeczytaniu na prawdę doceniłam, że żyję. Lektura podzielona jest na dwie części "przed" i "po" śmierci Alaski, a każdy dzień zaczyna się np. " 43 dni przed". Uważam to za świetne rozwiązanie, ponieważ to na prawdę wciąga i zachęca do czytania dalej, by dowiedzieć się co będzie "po". Edycja książek Greena wydana przez wydawnictwo "Bukowy Las" rozpoczęła się dwa tygodnie temu, zaczynając od "Gwiazd naszych wina". Papierowe miasta, mają ukazać się w czerwcu 2013 roku, a Szukając Alaski we wrześniu 2013 roku. Już nie mogę się doczekać, bo chodź tekst ten sam, to okładki bardzo mi się podobają *.*
Pozdrawiam Ath
"(...) ale to już nie ma większego znaczenia, kiedy właśnie sobie uświadamiasz, po tak długim czasie, że wciąż żyjesz"
"Nie wiem gdzie to jest, ale wierzę, że jest gdzieś ta druga strona, i mam nadzieję, że jest tam pięknie"
"I jakże ja wyjdę z tego labiryntu. Prosto & Szybko"
~ "Szukając Alaski" John Green.
~*~
Dziękuję za liczne komentarze pod ostatnią notką i zachęcam na dalsze komentowanie ;D Szablon zawdzięczam DarkAstroo z szablony-by-darkastroo.blogspot.com, jeśli u was jest on troszkę za duży kliknijcie "ctrl + minus".
Niedługo Gwiazd naszych wina, Harry Potter i kamień filozificzny, rozkminy i... podsumowanie miesiąca (chcecie?)
Pozdrawiam Ath
"(...) ale to już nie ma większego znaczenia, kiedy właśnie sobie uświadamiasz, po tak długim czasie, że wciąż żyjesz"
"Nie wiem gdzie to jest, ale wierzę, że jest gdzieś ta druga strona, i mam nadzieję, że jest tam pięknie"
"I jakże ja wyjdę z tego labiryntu. Prosto & Szybko"
~ "Szukając Alaski" John Green.
~*~
Dziękuję za liczne komentarze pod ostatnią notką i zachęcam na dalsze komentowanie ;D Szablon zawdzięczam DarkAstroo z szablony-by-darkastroo.blogspot.com, jeśli u was jest on troszkę za duży kliknijcie "ctrl + minus".
Niedługo Gwiazd naszych wina, Harry Potter i kamień filozificzny, rozkminy i... podsumowanie miesiąca (chcecie?)

Pierwsze co mi sie zucilo w oczy to nowy wyglad bloga, jest niesamowity. tylko troche zle sie czyta.
OdpowiedzUsuńCo do ksiazki, zaciekawilas mnie.
Nie ja robiłam, ale dziękuję ;D wiem, ale myślę, że jakoś przeżyjecie xd
UsuńMiło :3 Książka bardzo interesująca, a tobie dziękuję, że komentujesz każdą notkę :)
Pozdrawiam Ath :3
Książka musi być ciekawa! Chyba przeczytam, bo lubię takie książki, nad którymi warto pomyśleć, a wywnioskowałam, że taka jest ta książka. :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo ciekawa i wciągająca ;d tak, na prawdę warto pomyśleć. Pomaga w przemyśleniu kilku rzeczy, np. Czy warto sięgać po używki i czy są one tyle warte.
UsuńDzięki za komentarz, pozdrawiam Ath ;*
Ooo, zachęciłaś mnie. Co prawda, fakt, że Alaska umarła trochę mnie zasmucił, ale mimo wszystko chętnie bym przeczytała :) Cytaty są naprawdę ciekawe.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać tego co napiszesz o Harrym i oczywiście moich ulubionych rozkmin <3 Jaki będzie temat?
Co do podsumowania miesiąca to jestem jak najbardziej za!
~Ania.
Tak, ale czuję się trochę "chamsko", ponieważ ja na prawdę nie wiedziałam co się stanie po, i nie wiedziałam, że będę musiała się pożegnać z Alaską. Wy wiecie co się stanie, ale cóż jest to minus czytania recenzji :D
UsuńHm... co do rozkmin... nw. Myślałam nad tematem związanym z kacem po książkowym, który ostatnio mnie częściej męczy. Ale jeszcze mam czas, więc pomyślę. Może ty masz jakiś pomysł?
Podsumowanie chyba napiszę w piątek ;D
Pozdrawiam Ath
Oj tam, oj tam! Ale nie zapominaj, że recenzjami zachęcasz nas do czytania nowych książek :)
UsuńOh, kac po książkowy, to coś czego się szybko nie pozbędzie :D Pomysłu póki co nie mam, ale pomyślę i dam Ci znać :)
~Ania.
Nie zapominam! I w ogóle, teraz nie wyobrażam sobie życia bez was! XD
UsuńTak, kac męczy! Straaaaasznie! Oki, oki ja też pomyślę. Spytam "mądre" koleżanki w sql, może coś doradzą :D Bo chyba pierwszy raz nie mam pomysłu, a już środa!!
Pozdrawiam Ath
Ja bez Ciebie też nie *-*
UsuńPowoli się czwartek kończy, masz już pomysł? :D
~Ania.
Aw *_*
UsuńPowoli się piątek kończy, i chyba zostanę przy tym kacem po książkowym, bo mam już mały zarys tego co chcę napisać ;)
Pozdrawiam Ath
W sumie zaciekawiłaś mnie, szkoda, ze wiem, ze Alaska umarła. Ale i tak postaram się ją przeczytać, bo może zostawić trwały ślad w moim życiu :)
OdpowiedzUsuńTak, jak już mówiłam "minusy" czytania recenzji. Mam nadzieję, że Ci się spodoba i jak ją przeczytasz, to napisz czy ci się spodobała :D
UsuńPozdrawiam Ath
Najpierw wytknę ci błędy :P
OdpowiedzUsuń"Zamieszkuje tam pokój nr. 43 (...)" po skrócie 'nr' nie stawia się kropki,
"(...)Takumim'ego oraz Lare." Larę, Ę ;),
"Pijana prosi Kluche i Pułkownika (...)" Kluchę, znowu 'ę' xd,
ogłółem to chyba tyle choć zostało ich jeszcze trochę :D
A i jeszcze to... w recenzji nie powinno się zdradzać całego sensu książki. Tutaj chodzi mi o śmierć Alaski, bo jaki jest sens jej czytania jak już wiemy, że główna bohaterka umrze?
Jeśli chcesz mogłambym zostać twoją betą :D
lettertolily
Eee... wybacz, ale powinnaś spojrzeć na datę. Recenzję, a raczej "pseudo wypociny" pisałam rok temu i przez te 365 dni nauczyłam się wiele. Rozumiem, że dalej moje posty nie są idelane, pełne błędów itp., ale robię to dla siebie, dla swojego rozwijania się i nawet jeżeli mam powtarzać jakiekolwiek pomyłki tysiąc razy to zrobię to, ale przynajmniej się nauczę. Nie potrzebuję kogoś, kto poda mi to wszystko na tacy.
UsuńOkay XD (GNW :3) I tu raczej nie chodzi o podanie wszystkiego na tacy tylko często ludzie nie zauważają swoich własnych błędów.
OdpowiedzUsuń