Cześć ;)
Ja zaraz muszę się zabrać za lekcję, ale przed tym... rozkminy!
Pytanie: "My i książki, a społeczeństwo?". Ten temat "dotknęliśmy" w pewien sposób przy notce "Czy czytając książki jesteśmy samotni", ale postanowiłam napisać wszystko w jednym poście.
Niby każdy ma inne zainteresowania, spędza inaczej czas wolny. Jedni uprawiają sport, drudzy poświęcają się nauce, a kolejni siedzą nałogowo w internecie. Każdy jest w mniejszym, lub większym stopniu akceptowany w społeczeństwie (szkolnym), ale akceptowany. Jeszcze inni, i myślę, że nie liczni czytają. Tak, wiem, normalnie ufoludki (według niektórych).
Nie wiem jak u was w szkołach, ale u mnie osoba z książką to dziwne zjawisko. W ogóle osoba "zaczytana" jest inaczej postrzegana (żadnej przemocy, tylko coś w stylu "tracisz na to tylko kupę czasu"). Moim zdaniem jest to trochę nie fair, przecież to czyjeś (czytajcie moje xd) hobby, ale i tak nic to nie zmieni - Kocham czytać! Jednak w pewien sposób takie "nie akceptowanie" jest czasami przykre. Bo zapewne dzień będzie milszy kiedy na wf, nie usłyszy się "hahahaha, a ona książkę czyta", ale są ludzie i parapety. Chodź w mojej klasie (nie czytającej!) zdarzają się osoby, które czytają lub nie, ale akceptują moje hobby i gdy tylko zanurzam się w lekturze starają się mi nie przeszkadzać. Reszta cóż, uważa mnie w pewnym stopniu za dziwoląga, ale nie przekładają tego na późniejsze relacje, po prostu nie mają zdania na ten temat. Ale odstąpmy od mojej klasy, a skupmy się na ogółach. Książki można zobaczyć wszędzie. W autobusach, na przystankach, w kolejkach do lekarza (i gdziekolwiek indziej), w restauracjach i oczywiście w... księgarniach i bibliotekach! A przy książkach kto? Ludzie. W empikach (w moim mieście) zawsze jest tłum. I wiem, że możemy kupić tam też płyty, filmy, plakaty i jedzenie, to razem ze mną buszuje duża ilość osób. Niby jest to pocieszające, ale wyniki już nie. Tylko 58% Polaków przeczytało książkę w roku 2012, a tylko 36% przeczytało więcej niż 3. Statystyczny Polak czyta 1 książkę rocznie. Przecież to przez lektury się rozwijamy, to nasza wyobraźnia rozwija się przez nie. To bajki czytali nam rodzice w dzieciństwie, byśmy się rozwijali. A pamiętacie je do dziś. Czytając przenosisz się w inny świat, z innymi problemami, i uzyskujesz rozwiązanie na swoje, dostajesz odpowiedź na pytania i inspirujesz się tym. Po mimu tylu plusów, ty i tak sięgniesz po narkotyki "by znaleźć się w innym świecie". Smutne, ale prawdziwe. Wiem, że sama (ani z wami) nie nauczę całego społeczeństwa czytać. Ale moim zdaniem, należy mieć trochę tolerancji i chodź świat idzie do przodu, a czytanie zostało w tyle, może warto? Może warto nie czytać końca, przed przeczytaniem początku? Może warto raz na zawsze mieć wszystko w dupie, nie patrząc na kumpli? Może...
Co mogę powiedzieć jeszcze? Ja sama mam gdzieś moich znajomych, którzy uważają mnie za idiotkę (bo czytam), ale ja jestem szczęśliwa, a oni nie. Wiem, że dziś trochę przymuliłam jak pani od historii, ale taka jest prawda i tylko ci wartościowi i warci cokolwiek zrozumieją. Dziękuję osobom, które przeczytają to w całości, i jeszcze skomentują, chodź nie muszą.
A w waszym wypadku, jak ludzie reagują na książkoholizm?
Pozdrawiam Ath
"Oni śmieją się ze mnie, bo jestem inna. Ja śmieje się z nich, bo są tacy sami"
~*~
Chcę zostawić wszystko tak jak napisałam, ale poinformuję was, że nie jestem kozłem ofiarnym w klasie, bo czytam. Jestem traktowana normalnie, a do popularności się nie pcham. Hobby nie odzwierciedla wyglądy i są to tylko stereotypy, ale nie jestem gruba, ani brzydka, chodź dla mnie nie ma to znaczenia, dla was może.
Co mogę powiedzieć jeszcze? Ja sama mam gdzieś moich znajomych, którzy uważają mnie za idiotkę (bo czytam), ale ja jestem szczęśliwa, a oni nie. Wiem, że dziś trochę przymuliłam jak pani od historii, ale taka jest prawda i tylko ci wartościowi i warci cokolwiek zrozumieją. Dziękuję osobom, które przeczytają to w całości, i jeszcze skomentują, chodź nie muszą.
A w waszym wypadku, jak ludzie reagują na książkoholizm?
Pozdrawiam Ath
"Oni śmieją się ze mnie, bo jestem inna. Ja śmieje się z nich, bo są tacy sami"
~*~
Chcę zostawić wszystko tak jak napisałam, ale poinformuję was, że nie jestem kozłem ofiarnym w klasie, bo czytam. Jestem traktowana normalnie, a do popularności się nie pcham. Hobby nie odzwierciedla wyglądy i są to tylko stereotypy, ale nie jestem gruba, ani brzydka, chodź dla mnie nie ma to znaczenia, dla was może.
W naszej szkole czytanie również nie jest częstym zjawiskiem... niestety :( Lubię rozmawiać o książkach, polecać je itp. ale normalnie nie mam komu ;) Inaczej jest właśnie na blogach gdzie łączą się ludzie kochający książki :) Świetne są te Twoje rozkminy :p Czekam na kolejną, pozdrawiam :3
OdpowiedzUsuńJa miałam taki sam problem. O książkach mogłam porozmawiać z 2 znajomymi i wszystko. A ja chciałam z kimś innym, chciałam kogoś zachęcać! I dlatego stworzyłam bloga. Dziękuję, zapraszam w następną sobotę, ale też na inne notki ;D
UsuńPozdrawiam Ath
Ja też mam gdzieś opinie innych ludzi. W sumie jeżeli ktos o mnie mowi to jestem wystarczajaco barwna osoba zeby tak bylo.
OdpowiedzUsuńJa uważam, żeby poczuć się szczęśliwym, nie należy patrzeć na innych ;)
UsuńPozdrawiam Ath :3
Ja jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby ktoś miał coś przeciwko mojemu zamiłowaniu do czytania. Większość ludzi, którzy tego nie robią, szanują fakt, że ja to robię lub nie szanują, ale nie mówią o tym przy mnie :D Ale wszystko zależy od charakteru człowieka. :) Osobiście o książkach to nie mam z kim zbytnio rozmawiać, bo mało kto to lubi, dlatego chętnie przychodzę do Ciebie :D <3
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnych książek i rozkmin.
~Ania.
Ojej! Nareszcie czekałam, bo ostatnio coś zamilkłaś i komentarzy od Ciebie nie było :c ale cieszę się, że wreszcie jest ;*
UsuńTo trafiłaś na wielu wartościowych ludzi. Ja myślę, że żyje wśród debili. No, ale cóż... jakoś leci. Gdyby nie moja Ola, to bym zwariowała xdd ojej bardzooooo mi miło, a ja chętnie czytam twoje komentarze ^^
Już niedługo, właśnie skończyłam czytać książkę, jutro powinna pojawić się recenzja.
Pozdrawiam Ath :3
Ja wiem, że żyję wśród debili, ale świat bez nich byłby ponury :D A ja niestety takiej Oli jak Ty nie mam, a o książkach to mogę porozmawiać tylko z bratem. Ciekawe jaką książkę polecisz :)
Usuń~Ania.
P.S: Udanego tygodnia w szkole:*
Och, och ja mam taka Ole i ja za to koocham ;* Tak, bez debili bylyby ponury xddd
UsuńPozdrawiam Ath ;3
Znam kilka osób które lubią czytać, ale można je zliczyć na palcach u ręki :( Niestety
OdpowiedzUsuńNo wlasnie, troche smutno, ze tak malo czytajacych, ale takie to XXI w. ;<
UsuńPozdrawiam Ath ;3
To strasznie,jak mało ludzi czyta. Cóż nie wiedzą co tracą. ;) U mnie każdy się patrzy i pyta pięćset razy "CO CZYTASZ? A O CZYM TO ? HAHA"
OdpowiedzUsuńWkur..zam się wtedy troszkę...
"Oni się śmieją ze mnie bo jestem inna,ja śmieję się z nich bo są tacy sami " Cytat Najlepszy!
Taak! Moja pani od angielskiego, powiedziala, ze taki temat na wypowiedzenie ustne jest nudy (chodzilo o ksiazki ;3) i sie troche wkurzylam za to xdd Sama jest nudna na lekcjach ;p
UsuńDziekii, cytat byl skierowany glownie do osob z subkultury metali (kiedy go zauwazylam), ale mysle ze do mnie tez pasuje jak ulal ;)
Pozdrawiam Ath ;3
Świetnie wszystko ujęłaś. Po prostu nic dodać, nic ująć. Myślę, że mój komentarz jest zbędny, bo tak naprawdę nic ciekaweo tu nie piszę (XD), ale wiem jaka to motywacja dla autorki. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam na mojego bloga - http://rose-z-ravenclawu.blogspot.com/