Hejo!
Witam was, w pierwszym <nie> wolnym weekendzie. Po uporaniu się z lekcjami, mam kilka chwil dla was, więc czas na rozkminy ;D Wiem, wiem, że się cieszycie, nie przeciągając... zaczynamy!
Dzisiejsze pytanie: Elektroniczna, czy papierowa forma książki?
Zapewne wiele z was czyta ebooki lub słucha audiobooki, ale nie mniej osób sięga po zwykłe, "materialne" książki. Każda z form ma swoje wady oraz zalety. Zaczynając od siebie, powiem że szczerze wolę tą druga, niestety fundusze nie pozwalają mi na tak częsty zakup. Pozostaje mi biblioteka szkolna/miejska lub właśnie ebooki. Nie wszystkie popularne lektury można tam znaleźć (np. Igrzyska Śmierci lub Pięćdziesiąt twarzy Greya), dlatego w takich wypadkach muszę zadowolić się ściąganym ebookiem i bólem oczu przez tydzień. Wiec jakie są plusy papierowej książki? U mnie na pierwszym miejscu znajdzie się zapach. Taak! Kocham wąchać książki ;) Drugim plusem jest to, że możemy ją "pomacać", zobaczyć, postawić na półce. Ja jeszcze często otwieram na chybił trafił i czytam np. 100 stron od tego momentu (oczywiście, jeśli książkę przeczytałam wcześniej kilka razy). Przy takiej formie książek, i przy dobrym oświetleniu nie psuje nam się wzrok. No, ale przejdźmy do elektronicznych form książek. Wiele z was (jak ja) większość ostatnich książek zapewne przeczytała w formie ebooka. Plusem jest to, że możemy znaleźć w 5 minut (bez wychodzenia z domu) upragnioną książkę, ściągnąć ją (zapewne za darmo) i już wkraczać w ten świat. W bibliotekach, czy księgarniach zajmuje to więcej czasu, a w tym drugim miejscu, czasami sporo nas kosztuje. Gdy książkę ściągniemy na tableta, telefon czy laptopa, możemy zabrać ją wszędzie. Taki plus mamy także w formie papierowej, niestety gdy tych książek chcemy ze sobą zabrać więcej, pojawia się problem. W tym wypadku rozwiązanie w pełni spełniają ebooki. No, ale z każdą przeczytaną książką na ekranie, a nie papierze, pogarsza się nasz wzrok (to mogę potwierdzić na własnym przykładzie, do tego dochodzi makijaż i na prawdę oczy swędzą i bolą, dlatego teraz już zaczęłam się ograniczać w ebookach). Dlatego dla naszego zdrowia za pewne korzystniejsze są audiobooki, których bardzo często słucham. Robię to w drodze do szkoły, przed snem, czy w czasie sprzątania, gdy warunki nie sprzyjają do czytania książek w ich pierwotnej formie.
No, ale nie ważne czy książkę przeczytamy z ekranu czy papieru, czy ją wysłuchamy. Liczy się treść i nasza wyobraźnia, oraz to czego nas książka nauczyła. Wszystko ma swoje wady i zalety, ja wielbić będę zawsze papierowe książki chodź co raz częściej zmuszona jestem by czytać je na ekranie taleta. A wy? Którą formę wolicie, a z którą spotykacie się na co dzień? Piszcie!
Pozdrawiam Ath ;3
~*~
Dziękuje za aktywność, komentarzy na blogu jest ok. 200, wyświetleń ok. 1500, a obserwatorów 26 ;) Moim zdaniem są to super wyniki i DZIĘKUJĘ <3
No, ale nie ważne czy książkę przeczytamy z ekranu czy papieru, czy ją wysłuchamy. Liczy się treść i nasza wyobraźnia, oraz to czego nas książka nauczyła. Wszystko ma swoje wady i zalety, ja wielbić będę zawsze papierowe książki chodź co raz częściej zmuszona jestem by czytać je na ekranie taleta. A wy? Którą formę wolicie, a z którą spotykacie się na co dzień? Piszcie!
Pozdrawiam Ath ;3
~*~
Dziękuje za aktywność, komentarzy na blogu jest ok. 200, wyświetleń ok. 1500, a obserwatorów 26 ;) Moim zdaniem są to super wyniki i DZIĘKUJĘ <3
Ja jednak wolę stare, papierowe książki ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję za obserwację i robię to samo.
Ja tak samo <3
UsuńNie ma za co ;*
Pozdrawiam Ath :3
Jaki fajny post ;3
OdpowiedzUsuńKomentujesz? Obserwujesz? Robię to samo! ;)
julia-juuliaa.blogspot.com
obserwuje
Dzieki ;)
UsuńPozdrawiam Ath ;3
Ja osobiście całkowicie oddana papierowym książkom! Niestety, nie zawsze ma się na nią pieniądze, ale uważam, że są one lepsze. Oczywiście nie mam nic przeciwko ebookom ani audiobookom, a;le po prostu chciałam się podzielić moimi odczuciami :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i z niecierpliwością czekam na następne notki.
Wiernie oddana czytelniczka
~Ania.
Tak! Moim zdaniem ksiazki powinny byc za darmo i tak malo kto by je bral -,-
UsuńSpoko ;) Ach na prawde wiernie i dziekuje za to ;3
Pozdrawiam Ath ;)
Właśnie. Takie pytanie.. Ile znasz osób w codziennym życiu, które lubią czytać książki?
UsuńNie dziękuj, to przyjemność :)
~Ania.
Tak lubia, lubia? To hm... 3. I to jedna tak "namietniej", dwie pozostale (kolezanki of cours, bo chlopcy to tym bardziej nie czytaja xd) lubia czytac i szanuja, ze ja to robie ciagle ;D Jedna znajoma czytajac ksiazki (raz na 37885846547 lat), czyta najpierw ich koniec, co uwazam za bezsensowne -,-
UsuńAle ostatnio z moja przyjaciolka siedzialysmy dluga przerwe i pilnowalysmy biblioteki, patrzylysmy kto ile wyporzyczyl ksiazek (z naszej klasy) i... szok! Po jednej lub w ogole. Ja 16 xdd to tez malo ;(
Pozdrawiam Ath ;3
Jak można najpierw czytać koniec? To sensu nie ma, bo brakuje tej "niespodzianki" i w ogóle. Haha, z mojej klasy do biblioteki to chodzę tylko ja z koleżanką, która ostatnio wypożyczyła dwie książki (ona nie lubi czytać i jestem z niej dumna^^). Czasem kilku kolegów, ale to po to by zadanie domowe przepisać. -.-
Usuń~Ania.
U mnie chodza po lektury. A tak to ja na przerwach z przyjaciolka tam znikam. Bo zawsze z kim mam pogadac, bo wszysyc mnie juz tam znaja xd A u mnie w bibliotece, mozna "podjac prace", wiesz obslugujesz wypozyczajacych, rozkladasz ksiazki itp. Ja chyba sie zglosze od 3 klasy gimnazjum, bo i tak siedz tam na okraglo ;)
UsuńWiesz ona uwaza, ze "jesli koniec jest fanjny to i cala ksiazka", ale ja jej nie ogarniam, bo brak niespodzianki. Niech ona ksiazek nie dotyka xdd
O tak! zarazamy czytaniem ;)
Pozdrawiam Ath ;3
U mnie to nawet niektórzy po lektury nie chodzą, a potem na przerwie przed polskim pożyczają książki od innych :d W mojej bibliotece to większość ludzi chodzi tam przepisać zadanie domowe. Rzadko kiedy widzę tam ucznia, który wypożycza książkę..
Usuń~Ania.
U mnie się przepisuje w toalecie i szatni. W bibliotece jest spokój i dobrze, lubię jak nikt mi nie przeszkadza ;) A u mnie każdy ma mieć lekture (nie, że jedna na ławkę) więc wszyscy wypożyczają ;3
UsuńPozdrawiam Ath ;)
W łazience i szatni też, ale zawsze czterech kolegów idzie do biblioteki i tam przepisują. U mnie osobne ławki, więc jedna na ławke musi być, a i tak jej nie ma ;d
Usuń~Ania.
Nic nie zastąpi prawdziwej ksiązki <3
OdpowiedzUsuńTaak! Zadne ebooki i audiobooki ;)
UsuńPozdrawiam Ath ^^
Ja nie lubię tej elektronicznej wersji książki, wolę prawdziwą, iść do sklepu, kupić, przyjść do domu, przeczytać i odstawić na półkę ;)
OdpowiedzUsuńTak! Chyba to, że na półkę można postawić jest największym plusem ;D
UsuńPozdrawiam Ath:3
Fajnie TU.
OdpowiedzUsuńObserwuję i liczę na to samo ;*:D
Dziękii ;* Ja również już obserwuję <3
UsuńPozdrawiam. Ath:3
Jestem tradycjoanlistka, i nie korzystam z ebookow czy tez audiobookow. Po prostu tej drugiej elektronicznej ksiazki nie lubie.
OdpowiedzUsuńPzdrawiam :-)
Również pozdrawiam Ath :3
UsuńDzięki za komentarz :3
Zależy, zazwyczaj papierowe, lecz ebooki też C;
OdpowiedzUsuńDzięki za komentarz ;) tak samo jak ja, nie ma forsy na wszystkie książki ;c
UsuńPozdrawiam Ath :3