Chodź nie bawię się często w takie rzeczy, ale tą notkę dedykuję dla Oli (jeśli to czytasz - uśmiechnij się) :)
Jako, że p. Gutoswska-Adamczyk jest jedną z moich ulubionych autorek powinnam znać wszystkie jej dzieła. I chodź "Cukiernie pod Amorem" chciałam czytać, to po 200 stronach odpadłam. Być może do drugiego podejścia zmusi mnie wakacyjna nuda i wtedy postaram się dotrwać już do końca. No, ale dziś nie o Cukierni, tylko o... 220 liniach. Książka baardzo mi się spodobała, ale zacznijmy od początku!
Mikołaj to zwykły trzynastoletni chłopiec. Po powrocie z Grajewa do stolicy, musi się odnaleźć w nowej klasie gimnazjalnej. Niestety pod czas jazdy na desce, ulega wypadkowi i łamie rękę. Dostaje kartę miejską, którą uważa, za przepustkę do dorosłości. Za względu na kontuzję, nie może grać na swoim ulubionym instrumencie - perkusji. Pod czas jednej z wizyt w Riff (sklep muzyczny), spotyka Makarego - tajemniczego chłopaka, który pożycza mu pieniądze na zakup pałeczek. I tak zostają one skradzione przez Kajtka - szkolnego łobuza.Mimo przepisania do innej klasy, nastolatek dalej nie może znaleźć przyjaciół. Jego uwagę zwraca Melania, koleżanka z trzeciej ławki. Z czasem odkrywa jej sekret - dom w którym mieszka, znajduje się na ogródkach działkowych. Mimo tego postanawia zbliżyć się do niej, i w końcu zostają parą ;) Mikołaj zostaje także przyjacielem Kajtka, oraz odnajduje "zaginionego" Makarego. Marzenia o stworzeniu własnego zespołu, są na wyciągnięcie ręki, bo przecież...
"Muzyka jest wszystkim"
Książka na prawdę wciągająca i pełna pozytywnej energii ;) Pokazuję, że marzenia kiedyś się spełnią, tylko trzeba się podnosić, gdy zaliczy się glebę. Bardzo spodobał mi się pomysł "wlepek" prowadzonych przez Kajtka. Bardzo oryginalny sposób, by te miasto jakoś "mnie zapamiętało". Chodź moim zdaniem książka świetna, to doszukałam się pewnego minusu (z mojej strony), mianowicie - białaczka. Wszędzie, w każdych książkach - białaczka. Każdy chory, każdy ma przyjaciela, który jest na to chory. Główny bohater jest na nią chory (nie tu), po prostu wszędzie. Może los chciał, abym trafiła na takie książki gdzie wszędzie jest białaczka, ale na prawdę, to nie jest już oryginalne, po prostu nudne :C Myślę, że chciałabym założyć zespól w drugim życiu, ponieważ w tym nie zostałam obdarzona ani wyczuciem taktu, ani wokalem - zostałam stworzona do słuchania ;) Ale dalej uważam, że zespół byłby super sprawą. No, ale kończąc już... Sięgniecie?
Pozdrawiam Ath :)
"Muzyka jest wszystkim"
Książka na prawdę wciągająca i pełna pozytywnej energii ;) Pokazuję, że marzenia kiedyś się spełnią, tylko trzeba się podnosić, gdy zaliczy się glebę. Bardzo spodobał mi się pomysł "wlepek" prowadzonych przez Kajtka. Bardzo oryginalny sposób, by te miasto jakoś "mnie zapamiętało". Chodź moim zdaniem książka świetna, to doszukałam się pewnego minusu (z mojej strony), mianowicie - białaczka. Wszędzie, w każdych książkach - białaczka. Każdy chory, każdy ma przyjaciela, który jest na to chory. Główny bohater jest na nią chory (nie tu), po prostu wszędzie. Może los chciał, abym trafiła na takie książki gdzie wszędzie jest białaczka, ale na prawdę, to nie jest już oryginalne, po prostu nudne :C Myślę, że chciałabym założyć zespól w drugim życiu, ponieważ w tym nie zostałam obdarzona ani wyczuciem taktu, ani wokalem - zostałam stworzona do słuchania ;) Ale dalej uważam, że zespół byłby super sprawą. No, ale kończąc już... Sięgniecie?
Pozdrawiam Ath :)

Ciekawie się zapowiada :)
OdpowiedzUsuń~Ania.
P.S: Jako, że źle się dziś czułam i zostałam w domu - jak zawsze podczas choroby - czytałam Harry'ego, i wpadłam na pewien pomysł dotyczący Twojego bloga i notek :) Chodzi mi o to, że gdybyś nie miała pomysłu na notkę to może mogłabyś napisać taką o Harrym? :) To co podobało Ci się w tej serii, która jest Twoją ulubioną, itd.
Droga Aniu, nie wiem czy czytasz mi w myslach, ale wlasnie ostatnio wpadlam na pomysl by recenzowac, wszystkie ksiazki HP od Kamienia Filozoficznego do Insygni Smierc. Ksiazki znam prawie na pamiec, a wiem, ze wiele moich czytelnikow po nie nie siegnely. Sa to ksiazki jak kazde inne (oczywiscie poza magia i tym wszytskim, co czynie ksiazke zajebista) i skoro recenzjowalam Igrzyska Smierci to chcetnie zrecenzuje HP, bez czytania go po raz 8490638727 ;)
UsuńWiec mysle, ze byc moze w nastepnym tyg. cos dodam i jako, ze Voldemort stworzyl 7 horcruxow ja stworze tez 7 notek o HP. ;D
Byc moze kogos zachece
Pozdrawiam Ath ;3
Aż się uśmiechnęłam jak to przeczytałam! :D I nie czytam w myślach, ale myślę, że obie wpadłyśmy na taki pomysł dzięki naszej bliźniaczej intuicji, i w ogóle <3 :D Siedem notek o Harrym na jednym z moich ulubionych blogów - raj *-*
UsuńTeż mam taką nadzieję :)
~Ania.
Milo ;3 Och nasza intuicja <3 Och, dziekowac, ze ulubione ;3 Postaram sie dodac cos w nastepnym tyg. o HP ^^
UsuńPozdrawiam Ath
Iiip, nie mogę się doczekać :)
Usuń~Ania.
Heh, ja tez xdd Tzn. nie wiem od czego zaczac itp., ale wiem jak zaczne pisac posta to jakos pojdzie ;D
UsuńPozdrawiam Ath ^^
Dasz radę :D Wierzę w Ciebie :>
Usuń~Ania.
Co za wsparcie ;) Jak posiedzę sobie jeszcze trochę w domku to zrecenzuję wszystkie i będę stopniowi dodawać :D
UsuńNie mogę się doczekać :)
Usuń~Ania.
piękny bloog. ;)
OdpowiedzUsuńeciia-eciiaa.blogspot.com Zapraaszam, wszystkich. ;) Obserwujemy ? ;D odpisz u mnie. ;*
Dziekuje ;*
UsuńOkej, zajrze i odpisze ^^
Pozdrawiam Ath ;3
O lubie takie pozytywne ksiazki.
OdpowiedzUsuńTa jest jak najbardziej poooozytywna ;)
UsuńPozdrawiam Ath ^^
Pewnie obserwujemy :) A krem jak najbardziej polecam bo sama mam problem z suchą skórą.
OdpowiedzUsuń;) Och, to wielkie dzieki ^^ Szukam, szukam i nie moge znalezc. Moze ten pomoze ^^
UsuńPozdrawiam Ath ^^
Nareszcie jakiś blog, który zwraca uwagę na literaturę ;d
OdpowiedzUsuńCo do książki, raczej nie sięgnę, nie moje klimaty. Mimo to wydaje się być fajna ;D
zapraszam do nas...
http://laweczkapodczatem.blogspot.com/
Blogow takich jest mnostwo, ale dziekuje za komentarz. Literatura jest godna zwracania uwagi ;) Spoko, rozumiem nie kazdy lubi to samo. I oczywiscie - zajrze ^^
UsuńPozdrawiam Ath ;3