sobota, 2 stycznia 2016

Perełki 2015 roku

I chociaż rok 2015 już nam minął, to jednak czułam pewne wyrzuty sumienie, iż nie podsumowałam go w jakiś sposób. Przecież tyle wspaniałych rzeczy spotkało mnie w ostatnich 365 dniach. W tych piętnastu perełkach zamieściłam książki, seriale, filmy i wydarzenia, które zachwyciły mnie w 2015 roku.

1. How I met your mother




2. How to get away with murder




3. The Royals




4. Scream Queens




5. Kosogłos część 2




6. Szybcy i wściekli 7




7.  Futu.re 




8. Pieśń lodu i ognia




9. Love, Rosie




10. Marzyciele




11. Pretty Little Liars 6A





12. Do wszystkich chłopców, których kochałam 





13. Białostockie Targi Książki





14. Warszawskie Targi Książki




15. Wolontariat

Książek przeczytałam 62, łącznie 26716 stron, przeżyłam wiele niesamowitych chwil z przyjaciółmi, książkami i serialami, w szkole było nie najgorzej, a ja pomimo tych złych chwil, będę miło wspominać 2015 rok (a zwłaszcza wakacje). 

21 komentarzy:

  1. 62 to naprawdę świetny wynik, aż Ci zazdroszczę.

    Nad pierwszym serialem z Twojej listy się zastanawiałam, może naprawdę zacznę oglądać, obejrzałam pierwszy sezon "How to get away with murder" i w sumie chciałabym dokończyć. I inne seriale też chciałabym zobaczyć, tylko że potrzebowałabym do tego dodatkowego wolnego dnia(albo dwóch) w tygodniu czy coś.

    I aż mi się uśmiechnęłam, jak zobaczyłam zdjęcie z naszych targów w Warszawie, mam nadzieję, że zobaczymy się tam również w tym roku.

    Ściskam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejciu, koniecznie zacznij oglądać! Może na wakacjach? (chociaż i tak mało czasu, bo w tym roku ŚDM <3), ja właśnie wtedy oglądałam i całe 9 sezonów (no sporo, sporo tego) obejrzałam w tydzień. Naprawdę wciąga! :D
      A How to get away with murder koniecznie dokończ, chociaż 2 sezon chyba jeszcze w trakcie, więc nie tak dużo Ci zostało! :D

      Ja też mam wielką nadzieję, odliczam i odliczam, chociaż w maju czekają mnie również próbne matury :(

      Buziaczki :*

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje! Ja się przymierzam właśnie do How to get away with murder i oglądałam Marzycieli, ciekawy film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie sięgnij, a Marzyciele to bardzo specyficzny film i właśnie dlatego skradł moje serce ;)
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam!

      Usuń
  5. Och Kosogłos cz 2 i Love Rosie ! bardzo mi się podobały oba filmy! zdecydowanie perełki ;) Bardzo ładny czytelniczy wynik, gratuluję. Oby ten rok pod względem blogowym jak i w sferze prywatnej był dla Ciebie równie dobry, o ile nie lepszy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a te oba filmy (i książki) będę oglądać jeszcze wiele razy :)
      Również życzę dużo sukcesów, prywatnych i blogowych w 2016 roku :D

      Usuń
  6. How to get away with murder <3 Futu.re <3 Kosogłos <3
    Gratuluję i jednocześnie zazdroszczę ilości przeczytanych książek ;) U mnie w tym roku jedynie 52 tytuły. Mam nadzieję, że w 2016r. będzie lepiej :D
    Szczęśliwego Nowego Roku!
    http://mybooktown.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. O! To jedynie 10 mniej ode mnie, a uwierz, że już pod koniec roku było ciężko :( Przede wszystkim liczy się to ile wyniosłeś z przeczytanych książek i czy dobrze się przy nich bawiłeś, a nie ich "sucha liczba" :D
      Również szczęśliwego, dziękuję za obserwację i zajrzę koniecznie ;)

      Usuń
  7. Gratuluję wyniku w przeczytanych książkach!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy przeglą. Przy okazji trochę Cię poznałam :>
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post:
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. "Jak poznałem waszą matkę" kiedyś oglądałam, dotarłam chyba do 5 lub 6 sezonu i przerwałam. Dla mnie to trochę wymuszone się zrobiło.
    O "Futu.re" ostatnimi czasy bardzo dużo dobrego słyszałam. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się przeczytać. Podobnie sprawy się mają z "Love, Rosie" - film oglądałam i bardzo mi się podobał, książki nie czytałam, ale mam ochotę ;)
    Gratuluje ilości przeczytanych książek - świetny wynik!
    Pozdrawiam i życzę samych cudownych lektur w 2016 ;)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dotrwałam do końca i moje odczucia były w ogóle inne - od 6 sezonu serial nabiera tempa, coraz więcej wiemy o matce, a w tle zarysowuje się związek, który będzie mieć naprawdę wielką rolę w późniejszych odcinkach.

      Koniecznie sięgnij po obie książki, chociaż "Love, Rosie" troszkę różni się od filmu, to jednak ona też skradła moje serce.

      Dziękuję i nawzajem :)

      Usuń
  10. Aww, jestem już na drugim sezonie i coś czuję, że zawalę ten semestr, bo nie mam głowy do poprawiania ocen - HIMYM wciąga :3 Futu.re wciąż przede mną, Love, Rosie kocham najmocniej na świecie, a Warszawskie Targi były takie cudowne, szkoda, że tak mało czasu spędziłam z Wami ;_; Piękniejszego 2016 roku! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak ten serial ma taką moc i ja cieszę się, że sięgnęłam po niego w wakacje. Ten tydzien "z życia" był piękny, ale w roku szkolnym by to nie przeszło. Mam nadzieję, że w tym roku będzie więcej tego czasu c:
      I również piękniejszego! <3

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D