Tytuł: Dziennik Bridget Jones
Autor: Helen Fielding
Okładka: miękka
Ilość stron: 368
Cena detal.: 34,90 zł
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie oryginalne: 1996
Wydanie polskie: 2014
O niektórych książka słyszy się nawet gdy za czytaniem się nie przepada. I tak oto, ja, pamiętam, że o istnieniu Bridget wiedziałam już od dłuższego czasu, nawet jeśli nie miałam ochoty jej czytać, bądź oglądać. Nadeszły czasy kiedy to zakochałam się w czytaniu i, zresztą jak wiecie, pożeram książki w zastraszającym tempie. Więc dlaczego by tak nie sięgnąć po Dziennik Bridget Jones i przekonać się jaka jest ta dość znana postać? Czy dzieło Helen Fielding jest tak dobre i warte przeczytania jak wszyscy sądzą?
Bridget Jones - singielka po trzydziestce, która szuka szczęścia w swoim życiu. I jest pewna, że wszystko będzie dobrze kiedy tylko: straci na wadze kilka kilogramów, przestanie palić i osiągnie wewnętrzną równowagę. Każdego dnia stara się osiągnąć sukces, znaleźć idealnego faceta i przestać palić. W sposób humorystyczny prowadzi swój dziennik, jednak jej życie, pomimo wielu założeń i planów, nie jest usłane różami. Stara się pozbierać po każdym toksycznym związku, po każdej lampce wina i wypalonej paczce papierosów. Dziennik Bridget Jones to kronika z roku życia samokrytycznej Bridget, która postanowiła zmniejszyć obwód swoich ud, chodzić na siłownie i stworzyć sensowny związek. Czy 365 dni wystarczą aby Bridget była szczęśliwa?
"58 kg (może obrastam tłuszczem na zimę), jedn. alkoholu 4, papierosy 12 (bdb), kalorie 2845 (b. zimno)."
Nawet nie wiecie jak bardzo dobrze bawiłam się czytając tę książkę. Chociaż zajęła mi ona prawie cztery dni, to kiedy mogłam, z chęcią powracałam do lekko zakręconej Bridget. Nie spodziewajcie się głębokich cytatów, wielkiego przesłania i drugiego dna dziennika, bo to tylko... dziennik. Napisany w śmieszny, oryginalny, a przede wszystkim wciągający sposób. Bardzo lekka książka, która nie zmusi Was do myślenia, ani wielkiego przeżywania losów bohaterów. Prędzej złapie Wasze kąciki ust i rozciągnie je w wielki uśmiech, bo ta książka naprawdę potrafi rozśmieszyć.
Bridget zyskała moją sympatię od razu (bo czyjej nie zyskała?) Myślę, że każdy z nas odnajdzie chociaż cząstkę siebie w głównej bohaterce tej książki i właśnie to sprawia, iż Dziennik Bridget Jones osiągną taki sukces na całym świecie. Sama zauważyłam, iż identycznie jak Bridget odkładam wszystko na ostatnią chwilę, często nie realizuję postawionych przez siebie celów i zbyt pochopnie podejmuję wiele decyzji. Bridget ma wiele cech każdego z nas, tych złych i tych dobrych, ale to sprawia, iż od razu zbliżamy się do niej i jeszcze bardziej wciągamy w książkę. Mnie osobiście dziennik bardzo zainspirował do pracy nad sobą, a sama Bridget dała mi wiele motywacji w dążeniu do celu.
Kultowy Dziennik Bridget Jones to książka, którą każdy powinien znać. Napisana z humorem, lekkim piórem i przemyślanymi wydarzeniami, a sama główna bohaterka przekona Was do siebie już od pierwszych stron dziennika. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, napisanego z pomysłem, a przede wszystkim wciągającego, zaopatrzcie się koniecznie w popularne dzieło Helen Fielding. Myślę, że perypetie Bridget z facetami, jej odwieczne próby schudnięcia, rzucenia papierosów i ograniczenia alkoholu to dobra lektura na długie, zbliżające się, jesienne wieczory.
Bridget zyskała moją sympatię od razu (bo czyjej nie zyskała?) Myślę, że każdy z nas odnajdzie chociaż cząstkę siebie w głównej bohaterce tej książki i właśnie to sprawia, iż Dziennik Bridget Jones osiągną taki sukces na całym świecie. Sama zauważyłam, iż identycznie jak Bridget odkładam wszystko na ostatnią chwilę, często nie realizuję postawionych przez siebie celów i zbyt pochopnie podejmuję wiele decyzji. Bridget ma wiele cech każdego z nas, tych złych i tych dobrych, ale to sprawia, iż od razu zbliżamy się do niej i jeszcze bardziej wciągamy w książkę. Mnie osobiście dziennik bardzo zainspirował do pracy nad sobą, a sama Bridget dała mi wiele motywacji w dążeniu do celu.
Kultowy Dziennik Bridget Jones to książka, którą każdy powinien znać. Napisana z humorem, lekkim piórem i przemyślanymi wydarzeniami, a sama główna bohaterka przekona Was do siebie już od pierwszych stron dziennika. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, napisanego z pomysłem, a przede wszystkim wciągającego, zaopatrzcie się koniecznie w popularne dzieło Helen Fielding. Myślę, że perypetie Bridget z facetami, jej odwieczne próby schudnięcia, rzucenia papierosów i ograniczenia alkoholu to dobra lektura na długie, zbliżające się, jesienne wieczory.
MOJA OCENA: 8/10

O Bridget <3 Uwielbiam humor zawarty w tej powieści! Na pewno do niej wrócę :3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie ^.~
http://my-life-in-bookland.blogspot.com/
Podchodzę do Bridget na razie tak, jak ty kiedyś podchodziłaś - czyli trzymam się z daleka od książek i filmów. Pewnie będę musiała dać jej w końcu szansę, ale na razie chyba sobie jeszcze ją odpuszczę.
OdpowiedzUsuńBooks by Geek Girl
Chyba każdy zna tę książkę, a jeśli nie ją, to chociaż kultowy wręcz film z Renee Zellweger w roli głównej. Mnie jednak do tej pory za bardzo nie ciągnęło do tej produkcji, więc może chociaż na wersję papierową się skuszę? :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią sięgnę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
http://miedzy--stronami.blogspot.com/
Póki co mi nie po drodze do tej książki, ale może kiedyś ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://papierowawyobraznia.blogspot.com/
Widziałam ostatnio "Bridget Jones" w mojej taniej księgarni za 5 zł. Nie kupiłam, bo miałam przy sobie tylko kilka złotych na bilet powrotny do domu :( Muszę koniecznie po nią wrócić :D
OdpowiedzUsuń