Tytuł: Starter
Autor: Lissa Price
Okładka: miękka
Ilość stron: 400
Cena detal.: 34,90 zł
Wydawnictwo: Albatros
Wydanie oryginalne: 2012 rok
Wydanie polskie; 2015 rok
Znacie takie książki, które chcecie przeczytać już przed poznaniem opisu z okładki? Takie, które samą promocją, bądź pochlebnymi recenzjami, bardzo Was zaciekawiły? Tak właśnie rozpoczęła się moja przygoda ze Starterem. Książka zyskała naprawdę wiele dobrych rekomendacji, a jej okładkę widać było w każdej księgarni. Od dłuższego czasu bardzo chciałam ją przeczytać, poznać jej środek i przekonać się czy aby na pewno jest taka fenomenalna. No i proszę - książkę dorwałam na Targach, wreszcie zawitała do mojej biblioteczki, a dwa miesiące później po nią sięgnęłam. Jaki więc jest ten Starter?
Witajcie w przyszłości, czyli świecie, w którym nie ma ludzi między szesnastym, a sześćdziesiątym rokiem życia. Młodzi, zwani teraz Starterami, trafiają do zakładów dla nieletnich, natomiast Ci starsi, Enderzy, mogą kupić sobie to co dusza zapragnie. Na rynek wchodzi firma Prime Destinations, która dzięki swojemu rewolucyjnemu chipowi pozwala wykupić młodość w ciele obcego nastolatka. Callie, główna bohaterka, traci dom, rodzinę, a następnie własne ciało, jednak nie traci nadziei, dlatego zrobi wszystko aby obalić nowe rządy i nie pozwolić na rozwój firmy wypożyczającej ludzkie ciała.
Fabuła nie jest oryginalna. Sama okładka sugeruje nam, iż książka ma w sobie wiele z popularnych Igrzysk Śmierci. Lekko w tle zarysowuje się nam typowy trójkącik miłosny, który z pewnością rozwinie się w następnych częściach. Cała książką, co można wywnioskować z opisu na okładce, poświęcona jest walce przeciw nowemu systemowi, którą prowadzi nastolatka. Jak widzicie - Starter nie jest niczym zaskakującym, nowym, ani świeżym. Książka napisana jest bardzo schematycznie, często mogłam domyślić się kolejnych wydarzeń, czy zachowań bohaterów. Typowa dystopijna powieść, które są tak bardzo popularne w ostatnich czasach.
"Przez niecały rok zmieniło się oblicze Ameryki. W morzu srebrzystowłosych Enderów, bogatych, sytych i bezmyślnych, ginęli nieliczni Starterzy. Tacy jak ja."
Po lekturze wiem, że wiele można zarzucić tej książce, jednak nie to, iż nie jest wciągająca. Sama bardzo wsiąknęłam w świat wykreowany przez Lissę Price i nadal nie mogę w to uwierzyć. Do gustu bardzo przypadli mi bohaterowie, którzy chociaż nie byli oryginalni i niezastąpieni, to jednak już od pierwszych stron zyskali moją sympatię. Pomimo tego, iż bardzo łatwo przewidywałam następujące wydarzenia, czytanie książki sprawiało mi przyjemność. Nie musiałam zmuszać się kontynuowania lektury oraz nie wywierałam na sobie presji, aby ją jak najszybciej skończyć.
Kolejny akapit w mojej recenzji chciałabym poświęcić wydaniu książki. Robię to bardzo rzadko, ponieważ wiadomo - powinniśmy patrzeć na środek, a nie okładkę, lecz moim zdaniem Starter zasługuje na pochwałę. Okładka skradła moje serce od razu. Po części tym, iż bardzo łatwo ją zauważyć, ale i również wszystkimi detalami, które widzimy gdy bliżej przyjrzymy się książce. Starter mieni się wszystkimi kolorami, co bardzo rozpraszała mnie podczas poznawania historii Callie. Często przerywałam czytanie na kilka sekund, aby jeszcze raz spojrzeć na okładkę. Jak wiadomo, nie jest to najważniejsze w książkach, jednak lektury z fajnymi, pomysłowymi i ładnymi okładkami o wiele bardziej zachęcają nas do kupna i przeczytania, a Starter zdecydowanie należy do takiego grona książek.
Podsumowując - dystopijna powieść Lissy Price to kolejna książka, która w swojej treści nie serwuje czytelnikom nic nowego. Starter to lektura z oryginalną okładką, fajnymi bohaterami i wciągającą, lecz nie zaskakującą, fabułą. Podobna do kultowych Igrzysk Śmierci, co jedni uważają za minus, drudzy za plus. Osobiście mi książka przypadła do gustu, świetnie się przy niej bawiłam, jednak nie wniosła ona nic do mojego życia. Zostałam jedynie wielką fanką wydania tej książki, a w przyszłości z pewności sięgnę po kolejne tomy. Polecam wszystkim fanom młodzieżowych trylogii, gdzie główna bohaterka, bądź bohater, walczy z nowymi rządami i za wszelką cenę pragnie stworzyć lepsze jutro. Jeśli jednak nie przypadacie za kolejnymi, mało oryginalnymi, powieściami, które są daleką rodziną Igrzysk Śmierci - omijajcie Starter szerokim łukiem.
MOJA OCENA: 7/10

Mnie jakos ta książka nie przekonuje. Okładkę ma bardzo interesującą jednakże sama fabuła nie przemawia do mnie :)
OdpowiedzUsuńJuż jakoś czas temu zapatrywałam się na tę książkę, ale w końcu zdecydowałam, że poczekam na wydanie i opinie Ender i dopiero wezmę się za te powieści. Lubię najpierw sprawdzić, czy następne części są równie dobre co pierwsza część. Jeśli nie, to raczej się za takie pozycje nie biorę :)
OdpowiedzUsuńEnder wychodzi bodajże we wrześniu, bądź na początku października. Sama się nie mogę doczekać (:
UsuńMi się Starter bardzo podobał :) To świetna i wciągająca książka i wniosła coś do mojego życia- nawet jeśli maleńkiego :*
OdpowiedzUsuńZ niecierpliwością czekam na "Endera" <3
Dopiero co tu trafiłam- a już zyskałaś nową czytelniczkę!
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam też do siebie :)
http://my-life-in-bookland.blogspot.com/
Bardzo dziękuję i z pewnością wpadnę. A co do książki - fajna, jednak jak pisałam w recenzji - nie zawładnęła moim życiem i nie wciągnęłam się w jej świat, jak we wspomnianych na okładce Igrzyskach Śmierci. Ale super, że Tobie się to udało i jednak wniosła coś do Twojego życia.
UsuńRównież pozdrawiam! (:
Starter już czeka na mojej półce.
OdpowiedzUsuńZa niedługo powinnam go przeczytać.
Pozdrawiam
http://monicas-reviews.blogspot.com/
Miałam na nią ochotę i w sumie nadal mam, ale już nie tak wielka jak na początku.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://papierowawyobraznia.blogspot.com
Starter właśnie za mną. I fakt, jest wciągająca. Jednak według mnie porównanie do Igrzysk Śmierci to kolejny chwyt reklamowy. Podobieństwo widzę tylko w osobowości głównej bohaterki.
OdpowiedzUsuńnastoletniabiblioteczka.blogspot.com
Ja zwróciłam uwagę jeszcze na dwóch chłopaków, którzy ubiegają się o jej względy, jeden to stary przyjaciel, drugi nowo poznany przystojniak. Callie wszystko robi dla własnego brata, jak Katniss dla Prim. I oczywiście wielka walka z nowymi rządami, prowadzona przez szesnastolatkę. Jednak chcę zobaczyć jak wszystko potoczy się w kolejnych tomach :)
UsuńPozdrawiam! ;)
Widziałam tę książkę kiedyś w Biedronce i nie wiedząc czemu nie miałam ochoty jej kupić. :)
OdpowiedzUsuńhttp://recenzandia.blogspot.com/
Coś mnie do tej książki ciągnie, ale obawiam się właśnie, że nie spodoba mi się przez te utarte schematy i podobieństwo do Igrzysk...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/