niedziela, 9 sierpnia 2015

#159 - "Do wszystkich chłopców, których kochałam" - Jenny Han





Tytuł: Do wszystkich chłopców, których kochałam
Autor: Jenny Han
Okładka: miękka
Cena detal.: 39,90 zł
Ilość stron: 432
Wydawca: Grupa Wydawnicza Foksla
Wydanie oryginalne: 2014 rok
Wydanie polskie: 2014 rok




Pierwsze zauroczenie jest jednym z piękniejszych uczuć w życiu człowieka. Jednak nieodwzajemnione może przysporzyć więcej bólu i cierpienia, niż radości, czy szczęścia. Każdy radzi sobie z tym inaczej. Jedni próbują zapomnieć, drudzy wręcz przeciwnie - starają się zbliżyć do swojego obiektu westchnień. A co postanowiła zrobić główna bohaterka książki do wszystkich chłopców, których kochałam?

Lara Jean Song, aby zapomnieć o chłopcach, do których potajemnie coś czuje, pisze do nich listy. Wyraża w nich wszystkie uczucia, które w niej "siedzą", pisze to co szczerze dyktuje jej serce. Następnie zakleja kopertę, adresuje ją, a list wrzuca do... pudełka na kapelusze, które kiedyś podarowała jej mama. W ten sposób Lara Jean kończy swoje zauroczenie i raz na zawsze może pozbyć się wszystkich emocji, których boi się wyrażać. Do tej pory napisała pięć takich listów, do pięciu chłopaków, w których była zauroczona. Jednak pewnego dnia, listy trafiają do swoich adresatów, a w życiu Lary Jean zaczynają dziać się bardzo skomplikowane rzeczy. 

Kiedy od kilku dni nie mam ochoty na czytanie, a stos nieprzeczytanych książek rośnie z każdą dobą, sięgam po lekkie książki. Takie, które nie wymagają ode mnie większego myślenia, zajmą mi jeden lub dwa dni, a przede wszystkim przywrócą chęć do czytania innych, trudniejszych i bardziej wymagających pozycji. Do wszystkich chłopców, których kochałam jest książką, która kilka dni temu uratowała moje wakacje, ponieważ dzięki niej znów zapragnęłam czytać. Dzieło Jenny Han jest napisane naprawdę prostym językiem, styl autorki nie jest wyszukany, ani oryginalny, po prostu przyjemnie się go czyta. Cała książka wydaje się dość gruba, liczy sobie ponad 400 stron, jednak rozdziały w niej są bardzo krótkie, również wciągające i całą historię Lary Jean czyta się naprawdę szybko.

"Teraz, kiedy rok się kończy, jestem z Ciebie wyleczona." 

Autorka w swoim dziele skupiła się przede wszystkim na ukazaniu życia nastolatki oraz jej problemów. Chociaż jest to temat powielany w wielu książkach i nie należy do oryginalnych, a samo wykonanie, czy fabuła nie powalają na kolana, Do wszystkich chłopców, których kochałam naprawdę przypadło mi do gustu. Książka zawiera w sobie chwile powagi, ale również i zabawy, stresujących sytuacji oraz tych przyjemnych. Bohaterowie, każdy z nich inny, ale przez to dobrze wykreowany, świetnie dopełniają całą historię. 


Główna postać, czyli Lara Jean Song, już od początku zyskała moją sympatię. Do ostatnich stron książki pozostała moją ulubioną bohaterką, a w każdym rozdziale, bardzo jej kibicowałam. I chociaż członkowie jej rodziny - troszkę zwariowani, ale przede wszystkim ciepli, wspierający oraz kochający, skradli moje serce, to jednak Lara pozostanie moją faworytką. Dzięki temu, iż narratorem w książce była ona sama, czytelnik mógł poznać ją najbardziej, ze wszystkich postaci występujących w książce, mógł zbliżyć się do jej uczuć, myśli, czy poglądów, a to z pewnością nawiązało pewnego rodzaju połączenie czytelnika z bohaterem. Ja, czytając Do wszystkich chłopców, których kochałam, poczułam tą bliskość z Larą i zapewne to sprawiło, iż tak bardzo ją polubiłam.

Książka należy do grona typowych romansideł, które nie przypadną do gustu każdemu. Wiele z Was może uznać to za lekturę niskich lotów i ja w pełni się z tym zgadzam. Jednak nie przeszkodziło mi to w poznawaniu Lara Jean Song oraz jej problemów, które z perspektywy czasu wydają się naprawdę błahe. Do wszystkich chłopców, których kochałam jest połączeniem historii miłosnych i perypetii nastolatki, która sama nie wie co zrobić ze swoim życiem. Być może nie zachęca to do tej lektury, jednak lekki styl autorki, ciekawi bohaterzy i dość oryginalne wydarzenie, które miało miejsce na początku książki, sprawiło, iż ja bardzo wciągnęłam się w tę historię i już dziś nie mogę doczekać się sięgnięcie po kontynuację. Polecam wszystkim, którzy mają chęć na mało wymagającą książką, która Was wciągnie, ale i zaskoczy w odpowiednich momentach. 



MOJA OCENA: 7/10

4 komentarze:

  1. Ja mam już książkę na swojej półce i jeszcze w tym tygodniu zamierzam się za nią zabrać:)
    whiteblackbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś, przy okazji, przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raz na jakiś czas lubię takie książki. Jak najdzie mnie wena na tego typu książkę to mam juz gotowy tytuł :)

    http://papierowawyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, nominowałam cię do LBA ;)
    http://krolestwo-ksiazek.blogspot.com/2015/08/3-liebster-blog-award.html
    A mimo że za takimi książkami nie przepadam, to recenzja świetna :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D