Tytuł: Wiedźmy z Savannah. Ród
Autor: J. D. Horn
Okładka: miękka
Ilość stron: 331
Cena detal.: 34,90 zł
Wydawnictwo: Feeria Young
Wydanie oryginalne: 2014 rok
Wydanie polskie: 2015 rok
Moje zamiłowanie do czarodziejek i wiedźm skończyło się gdzieś na etapie podstawówki, kiedy to wszystko zastąpiły tajemnicze i zaskakujące wampiry. I chociaż dalej kocham fantastykę, to jednak nie sięgam już tak bardzo po tego typu książki. Jednak mój sentyment do magicznych stworzeń nie z tej ziemi pozostał, więc postanowiłam sięgnąć po Ród. Czy wyszło mi to na dobre?
Mercy Taylor jest wyrzutkiem rodziny. Jako jedyna nie posiada magicznych mocy. Jej matka nie żyje, a ojciec jest nieznany. Pozostaje zawsze w cieniu siostry, która jest faworytką na miejsce kotwiczącej. Jednak los postanawia dać szansę dla młodej bohaterki. Wszystkie sekrety i tajemnice rodziny Taylorów powoli wychodzą na światło dzienne, a ona staje w obliczu nowego wyzwania.
Dzięki tej książce chociaż na chwilę powróciłam do mojego dzieciństwa, które pełne było magii. Coraz dalej wgłębiając się w życie Mercy, znów zostałam oczarowana światem wiedźm. Naprawdę nie sądziłam, iż tak bardzo przypadnie mi do gustu. Z początku myślałam, że książka będzie przeciętna, lecz po przeczytaniu kilku rozdziałów, zrozumiałam jak bardzo się myliłam. Wkręciłam się w magię, w różne intrygi rodziny Taylerów oraz zagadkowe miasteczko Savannah w stanie Georgii.
"– Maisie. Przez chwilę możesz być Maisie – dopowiedziała,
a ja skinieniem głowy potwierdziłam, że ma rację.”
Książka nie opiera się jedynie na magii, lecz w tle możemy zauważyć wątek miłosny, który idealnie ukazuję naturę człowieka. To pokazuje nam, iż pozycja nie jest przesiąknięta jedynie fantastycznymi rzeczami, a zawiera również coś z czym my sami spotykamy się codziennie w swoim życiu. Pozwala to czytelnikowi zbliżyć się do bohaterów, przez chwilę poczuć się jak oni i zdecydowanie pomaga to w dalszym przeżywaniu książki. Ja sama poczułam więź, która połączyła mnie z główną postacią do samego końca pozycji.
Lektura utrzymuje dość tajemniczy nastrój, który pomaga nam w zatraceniu się w historii. Poprzez intrygi i częste zszokowania, coraz bardziej wkręcałam się w książkę i wsiąkałam w ten świat. Zdecydowanie jest to najmocniejsza strona Rodu i po prostu jestem pod wrażeniem tego jak bardzo potrafiłam się zatracić w tej książce.
Jeśli macie wiele obaw związanych z wątkiem, nie oszukujmy się - dość dziecinnym, jaki występuje w tej książce to musicie koniecznie po nią sięgnąć, aby rozwiać wszystkie wątpliwości. Magia, wspaniale wykreowani bohaterowie, wiele ciekawych wątków, tajemnic i zdarzeń, sprawią, iż Ród pokochacie już od pierwszych stron. Jest to bardzo lekka, przyjemna, a zarazem ciekawa książka, którą już dziś z chęcią Wam polecam.
MOJA OCENA: 7/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young


Szczerze zdziwiło mnie, że to taka fajna książka - miłe zaskoczenie.
OdpowiedzUsuńDziecinny czy nie - skoro lektura sprawia Ci przyjemność, czemu by po nią nie sięgać? :)
OdpowiedzUsuń