niedziela, 29 marca 2015

#140 - "Przegląd Końca Świata: BLACKOUT" - Mira Grant



Tytuł: Blackout
Autor: Mira Grant 
Okładka: miękka
Cena detal.: 34,90 zł
Ilość stron: 511
Wydawnictwo: SQN
Wydanie oryginalne: 2011-2012 
Wydanie polskie: 2014





Jeśli pamiętacie moje obawy, związane z sięgnięciem po drugi tom Przeglądu Końca Świata, czyli Deadline, chyba nie zdajecie sobie sprawy jak czułam się przed Blackout. Książka, która miała rozwiązać wszystko, która zakończyła całą serię oraz która znowu mnie zaskoczyła. Balibyście się? Ja sięgałam po nią z wielkim znakiem zapytania, ponieważ wiedziałam, że jeżeli po raz pierwszy otworzę tę książkę, kiedyś będą musiała ją zamknąć, na zawsze. I chociaż wiedziałam, że od tego nie ucieknę, wiedziałam, że kiedyś będzie musiało to nadejść, to jednak wzbraniałam się i szukałam innych książek do czytania, aby tylko nie sięgnąć po tę. Jednak w końcu zdobyłam się na to, aby poznać Blackout i opuścić świat Przeglądu Końca Świata, zombie i zagubionego Shauna Mansona. 

Niespodziewany wybuch epidemii na Florydzie sprawia, że sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Shaun Manson przeżywa utratę siostry, a świat dookoła powoli się rozpada. Na dodatek Ekipa Przeglądu Końca Świata zostaje oskarżona o bioterroryzm. W tym samym czasie CZKC przetrzymuje w swoich tajnych laboratoriach tajemniczy obiekt 7c. Zegar tyka, odmierzając czas do wielkiego finału, który rozwiąże wszystko. Przegląd Końca Świata dobiega końca. 

"Prawda uczyni cię… martwym"

Chcę mi się krzyczeć, naprawdę. Finałowe tomy serii zawsze wzbudzają emocje, zawsze zaskakują czytelnika i pozostawiają po sobie ranę w sercu. Jednak moim zdaniem Blackout przeszedł wszystko. Wspaniała seria, ze wspaniałym zakończeniem. Mam wielką ochotę teraz po prostu wstać i zacząć klaskać. W chociaż małym stopniu wyrażę teraz wdzięczność, podziw, ale i zazdrość, do Miry Grant, chociaż wiem, że nigdy tego nie usłyszy. 

Po tym co dostaliśmy na zakończenie Deadline, otrzymaliśmy Blackout, czyli wielkie wyjaśnienie końcówki drugiego tomu. Tego byłam chyba najbardziej ciekawa, ponieważ kilka zdań w ostatnim akapicie poprzedniej części bardzo mnie zszokowało i sprawiło, że naprawdę zastanawiałam się jak autorka wybrnie z tak wspaniałego, ale zarazem trudnego, pomysłu. Mira Grant jak zwykle pokazała na co ją stać. Nie dość, że postawione sobie wysokie poprzeczki przeskoczyła, to znowu dała nam wielki worek uczuć, intryg oraz granic, które w tym tomie przesunęła jak najdalej - a wszystko to nazwała po prostu Blackout

"Zawsze może być gorzej"

Bohaterowie nadal wspaniali i tacy prawdziwi, towarzyszyli nam do końca stron i do końca naszej przygody z Przeglądem Końca Świata. Przez cała książkę byłam wystawiana na wiele prób, ze strony Miry Grant, jednak to końcówka i cały epilog wykończył mnie psychicznie. W Blackout jest wiele, naprawdę wiele momentów, w których nasze oczy zrobią się większe, nasza mina zdziwiona, a nasz mózg nie będzie dowierzać temu co przeczytaliśmy. Jednak to zakończenie sprawi, że coś w nas pęknie. Tak po prostu. I chociaż chciałam wielkiego happy endu, wspaniałego zakończenia, to jednak ostatnie strony finalnego tomu Przeglądu Końca Świata pomogły mi naprawdę, niezaprzeczalnie i prawdziwie poczuć tę historię. 

W tej części nie miałam chwil znużenia, bądź nudy. Tutaj każdy rozdział chwytał mnie za serce, ciekawił i sprawiał, że chciałam więcej. Akcja biegła do przodu, a z nią razem ja. 

Podsumowując. Jeśli ktoś zabrnął aż do 2 tomu, to jestem pewna, że nie trzeba zachęcać go do sięgnięcie po Blackout. Jednak jeżeli dalej wahacie się czy poznać historię zombie, ekipy bloggerów i Mansonów to proszę Was, nie zastanawiajcie się dłużej i pobiegnijcie już teraz do księgarni, by kupić tom pierwszy. Ja pokochałam serię Przeglądu Końca Świata, pokochałam jej bohaterów, wydarzenia oraz całą fabułę. Dziś musiałam rozstać się z tym światem, pożegnać się z nim na zawsze. I chociaż naprawdę mi z tym ciężko, to nie żałuję. A już dziś planuję powrócić kolejny raz i poznać tę historię od nowa. Bo warto, naprawdę warto.

MOJA OCENA: 10/10

Za poznanie tej wspaniałej historii dziękuję serdecznie wydawnictwu SQN.

5 komentarzy:

  1. Oczywiscie, że przeczytam, bez jakiejkolwiek zachęty! Jestem po pierwszym tomie, niedawno kupiłam drugi, a trzeci to tylko kwestia czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham tą trylogię <3 poprostu ją kocham i cieszę się, że Ty też ją pokochałaś :D
    Jaki jest Twój ulubiony cytat z "Przeglądu..."?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. zadałaś mi bardzo ciekawe pytanie, ponieważ wszystkie są cudowne. Kocham "Żywa czy martwa, prawda nie odpoczywa", wielokrotnie powtarzane "Powstańcie póki możecie", ale chyba takim najpiękniejszym jest "Nie radzę sobie dobrze z samotnością. Może dlatego postanowiłem zwariować". Pięknie oddaje to co Shaun czuł po stracie siostry :)

      A Twój? :)

      Usuń
  3. Chciałabym, żeby wpadła w moje ręce - choć generalnie nie jest to typ książek, które czytam :)

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze tej trylogii. Musze przyznać, że wydaje się ona bardzo ciekawa, może kiedyś po nią sięgnę :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D