poniedziałek, 16 marca 2015

PRZEDPREMIEROWO: #138 - "Girl Online" - Zoe Sugg




Tytuł: Girl Online
Autor: Zoe Sugg
Okładka: miękka
Ilość stron: 365 
Wydawnictwo: Insignis 
Wydanie oryginalne: 2014 roku
Wydanie polskie: 8 kwietnia 2015 roku




Zoella nie jest moją ulubioną youtuberką, jednak gdy tylko mam chwilę czasu chętnie oglądam niektóre jej filmiki. Widzę, że robi to z pasją, chęcią, a swoich widzów kocha jak członków rodziny. Gdy usłyszałam, ze wydaje książkę ucieszyłam się i od tej pory chciałam mieć ją w swoich zbiorach. Chociaż rzadko sięgam po debiuty, to pierwsze dzieło Zoe musiałam poznać i przekonać się czy pisze tak samo świetnie jak kręci filmy. Jak wypadło nasze pierwsze spotkanie? 

Penny jest zwykłą dziewczyną, która pod nickiem Girl Online prowadzi bloga. Chce w ten sposób wyrazić siebie, spisać swoje myśli i z kimś się nimi podzielić. W internecie szybko zdobywa popularność. Kiedy sprawy osobiste Penny przybierają naprawdę zły obrót, rodzice zabierają ją do Nowego Jorku. Tam dziewczyna zaczynać wierzyć w siebie, przełamuje swoje lęki oraz poznaje Noah - przystojnego gitarzystę. 

Po przeczytaniu Girl Online jestem jak najbardziej pozytywnie zaskoczona. Pierwsza książka Zoelli okazała się lekką, młodzieżową oraz ciekawą lekturą. 365 stron pochłonęłam w jeden dzień i kończąc przygodę z Penny domagałam się więcej. Może nie jest to bardzo ambitna książka, ale czasami takich potrzebuję (tak jak zapewne i Wy), a Girl Online jest właśnie odpowiednią do tego pozycją. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. 


"Widzieliście kiedyś jak ktoś potrząsa puszką coca-coli, a potem ją otwiera i po chwili wszystko jest w pianie? No, to właśnie tak się teraz czuję. Kłębi mi się w głowie tyle myśli, że zaraz chyba eksploduję, ale nie mam odwagi nic powiedzieć" 

Jest to lektura przeznaczona przede wszystkim dla młodzieży, ponieważ pokazuje ona wiele sytuacji, problemów z którymi zmaga się dziś ta grupa wiekowa. W działaniu Penny, jej lękach oraz wnioskach możemy zauważyć i wysunąć pewne rozwiązania, co być może zmotywuje odbiorców do wzięcia spraw w swoje ręce. Girl Online również mi pokazała, że nawet z góry zakładane przez nas najgorsze scenariusze, mogą okazać się tymi najlepszymi. Książka w pewnych momentach skłaniała mnie do małych refleksji, co uważam za jak najbardziej plus. 

Jedynym minusem debiutu Zoe jest dość przewidywalna i mała oryginalna fabuła. Często domyślałam się co będzie dalej lub jak zakończy się przygoda Penny. Jednak nie przeszkadzała mi to, aż tak bardzo, ponieważ główna bohaterka podbiła moje serce i z chęcią śledziłam dalsze jej losy, nawet jeśli wiedziałam jak się skończą. 

Girl Online na półki księgarni trafi dopiero 8 kwietnia, jednak już dziś polecam Wam tę książkę. Teraz możecie zaoszczędzić trochę pieniędzy i za kilka tygodni cieszyć się debiutem Zoelli na swojej półce. Sięgając poznacie ciekawą, prostą i lekką historię Penny, które zapewne porwie Wasze serce. Zdecydowanie polecam Wam, abyście zapoznali się z tą książką, nawet jeśli nigdy wcześniej nie słyszeliście o Zoe Sugg, bądź nie śledzicie jej działalności w internecie. Tym razem postanowiła sprawdzić swoich sił w byciu pisarką. Czy jej się to udało? Zdecydowanie tak. Wy koniecznie musicie przekonać się o tym sami! 

MOJA OCENA: 9/10

Za książkę serdecznie dziękuję AIM Media. 

3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że faktycznie jest tak dobra, jak ją opisujesz, bo nie oczekuję niczego innego (w końcu to Zoella!)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej o tej youtuberce, ale może rzucę kiedyś okiem na jej filmiki :) Też lubię sięgać po lekkie lektury, nawet jeżeli czasem są strasznie przewidywalne. Cieszę się, że Ty miło spędziłaś czas z tą książką, bo to jest najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju, lubię oglądać Zoellę. Nawet jak nie do końca rozumiem o co chodzi, to oglądam, bo liczę na to, że może przy okazji podszkolę się z angielskiego:)
    Jak usłyszałam, że wydaje książkę bardzo jej kibicowałam. W sumie nie czytam tego typu książek, ale czasem też potrzebuję czego łatwego i przyjemnego, jak ja to mówię na odmóżdżenie:P Jak tylko wyjdzie, myślę że kupię. Choćby z sympatii do Zoelli:)

    http://whiteblackbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D