niedziela, 1 czerwca 2014

Majowe przemyślenia


Mam powoli dość tego jak na wszystkich blogach zaczynają pojawiać się podsumowania miesiąca, w których każdy narzeka na to jak mało książek przeczytał i jak szybko leci mu czas. Chociaż niedawno i ja dopuściłam się takiego zachowania, jednak teraz postaram się przekształcić te posty w coś gdzie będę mogła opowiadać Wam o moich planach, książkach które mam do przeczytania, a PRZY OKAZJI wspomnieć o tym ile książek poznałam w ubiegłym miesiącu. 

W czerwcu planuję ruszyć pełną parą. Nazbierało się kilka naprawdę fajnych pozycji, które mam ochotę przeczytać, a nie mam kiedy. Przy moim łóżku leży od bardzo dawna Hyperversum 2, My dzieci z dworca ZOO, Miasto upadłych aniołów, Przez burzę ognia, Przez bezmiar nocy, a aktualnie po raz drugi już czytam Szukając Alaski. Czy wspominałam już, że nazbierało się troszkę okazji i świąt, dzięki który mogę pozwolić sobie na większy zakup w księgarni? Razem z koleżanką na dniach składamy zamówienie, a w naszym "książkowym" koszyczku znajdzie się kilka wspaniałych pozycji, które zapewne pokażę Wam w stosiku! 

Nadchodzący tydzień jest chyba jednym z tych, których wyczekiwałam od bardzo dawna. Będzie zdecydowanie należeć do Johna Greena, gdyż już 4 czerwca w swoje łapki dostanę 19 razy Katherine, a 7, czyli dzień po premierze, ruszę do kina na Gwiazd Naszych Wina! Och, mam nadzieję, że nie zawiodę się na filmie, polubię nawet (nie)przystojnego Gusa, będę powtarzać tysiące razy OKAY, a cały seans spędzę z przemiłą osóbką :) Oprócz tego, w środę czeka mnie premiera Pozory Mylą, czyli kolejna część drugiej, mniej popularnej sagi Shary Shepard. I chociaż nie wyczekuję na nią aż tak bardzo jak na 19xK, to jednak miło będzie spędzić z tą częścią jedno, fajne popołudnie.

A na koniec, jak wcześniej już mówiłam, podam Wam te pięć tytułów, które towarzyszyły mi podczas majowych, ciepłych popołudni i wieczorów. Oto one:

- Pandemonium - Lauren Oliver
- Requiem - Lauren Oliver
- Ogień -  Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren
- Noc Świetlików - Elżbieta Rodzeń
- Niebo istniej...naprawdę! - Todd Burpo, Lynn Vincent

Łącznie stron wyszło 2196, czyli około 71 dziennie. 

I nie będzie już hasztagów, ani haseł "podsumowanie". Wprowadzam małą rewolucję i mam nadzieję, że się Wam spodoba ;)


A to zdecydowanie cały mój maj w jednym obrazku :3

15 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że Twój pomysł zażegnania "Podsumowań miesiąca" się powiedzie! Ciekawie będzie czytać o miłych aspektach :)
    Pozory Mylą już niebawem, a jeszcze nie kupiłam Nigdy, przenigdy. Jak szybko ten czas leci XD 11 czerwca PLL wraca, nie mogę się doczekać! A, no i GNW z Amelką i Carolyn (jeszcze nie do końca pewne) <3
    Cave aka Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  2. No, taka rewolucja może zostać. Rzeczywiście, spotykam bardzo małych blogów, gdzie chwali się swoimi osiągnięciami w postaci przeczytanych książek. Ciągle się żalą, a nie wiedzą, że w ciągu miesiąca czytają więcej niż niektórzy przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomniałaś dodać, że będzie ekranizacja Alaski skhhdkjvbdkbdkjhbvd <3
    Zazdroszczę najbardziej "19 razy Katherine", bo na nią też czyham od prapremiery w empiku :) A GNW obejrzę dopiero po 14 czerwca, to smutne ://
    Ładne wyniki i podoba mi się ta mała rewolucja, zawsze to coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kinga jest zdecydowanie na TAK z takimi „podsumowaniami”.
    19xK i Dzień Dziecka idą w parze, już odstałam pieniążki. :3
    P.c.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zamawiam 19xK od razu, gdy wracam ze Słowacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w ogóle nie robiłam i nie robię podsumowań :) A Twój nowy pomysł mi się podoba :)
    Niestety nie mam funduszy na nowe zakupy, ale i tak mam ogromny stos książek do czytania, więc nie narzekam :) Chociaż "Pozory mylą" i tak na pewno zakupię, chociaż wciąż nie czytałam 2 tomu, który już czeka w kolejce :)
    Pomyśl sobie, że już 8 dni wychodzi nowy odcinek PLL!! Czyli u nas za jakieś 9-10, bo bardzo szybko dodają napisy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oby Czerwiec był lepszy! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja podsumowań nie robię, gdyż musiałabym co miesiąc narzekać;) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię rewolucje :) Życzę ci owocnego w nowe książkowe wrażenia czerwca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze mówię, że nie liczy się ilość, a jakość, z tego co podajesz to maj czytelniczo miałaś udany ;)
    Mnie podsumowania zaczęły męczyć, a przecież nie o to chodzi w blogowaniu, no i zaprzestałam. Dobrze mi z tym. ;)
    Jak wrażenia po GNW? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Choć serial PLL wprost uwielbiam to książki przypadły mi do gustu tak średnio, choć przeczytałam 11 części i została mi tylko 12. Pozdrawiam cieplutko i w wolnej chwili zapraszam do mnie :) ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, Pretty Little Liars (Ezria forever!) <3
    Fajny pomysł zamiast podsumowań, będziesz się wyróżniać na tle innych blogerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Serię PLL mam przed sobą - czytaną i oglądaną niestety...

    OdpowiedzUsuń
  14. Spontaniczne rewolucje to jedne z najlepszych rewolucji jakie mogą być ;)
    Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już też dawno zrezygnowałam z podsumowywań miesiąca. Bardzo to było dla mnie nudne i schematycznie :) Miło się czytało coś innego.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D