poniedziałek, 12 maja 2014

#115 - "Noc Świetlików" - Elżbieta Rodzeń





Tytuł: Noc Świetlików
Autor: Elżbieta Rodzeń
Cena detal.: 32,90 zł
Okładka: miękka
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie: 2014 rok









Paulina przebywa w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ od kilku lat jej umysł walczy z ciałem, próbując zagłodzić ją na śmierć. Jedynym życzliwym człowiekiem dla niej jest młody pielęgniarz, Błażej. Chłopak namawia Paulinę do ucieczki. Trafia ona do domu trzech braci - młodych, tajemniczych mężczyzn. Dzięki nim przenosi się do niezwykłego świata elfów żyjących wśród ludzi. Nie wie jeszcze, że jego zasady są surowe, a sprzeciwiając się im, narazi nie tylko swoje życie, ale także życie kogoś, kogo pokochała. Dziewczyna odkrywa mroczną sferę walki o władzę, o nadprzyrodzone zdolności, o miłość.

Sięgnęłam po coś, co w ogóle nie jest w moim stylu - debiut polskiego autora. Od razu spisałam na tę książkę na straty, bo wiedziałam, że coś mi się nie spodoba. Ale z drugiej strony jakaś niewidzialna siła ciągnęła mnie do tej pozycji. Pomysł był całkiem niezły, ale bałam się tego wykonania, które jednak wyszło całkiem ładnie. Jestem zadowolona, że jednak sięgnęłam, dałam porwać się do tego świata, w którym żyją niespotykane postacie, zwane elfami.

Podczas czytania można się było wciągnąć. Naprawdę chwilami miałam takie momenty i jest to zdecydowanie plus książki. Jednak nie cały czas pragnęłam zostać w tym świecie na zawsze, czasami marzyłam o odłożeniu tej lektury, ponieważ aż wiało od niej nudą. Uważam, że Noc Świetlików można określić jako lekko wciągającą pozycję, co niestety u mnie działa na niekorzyść książki i obniża ogólną ocenę tej lektury.

"To było to. Więc jednak miał rację. Naprawdę była jedną z nich." 

Jak już wspomniałam fabuła w pewien sposób mnie zaciekawiła i zaintrygowała. Sam opis na okładce zainteresował i sprawił, że chciałam przeczytać tę książkę pomimo wszystkich "ale". Do tej pory dane mi czytać było o demonach, wampirach, aniołach, ale nie o elfach. Te istoty od razu zdobyły moją sympatię i uznanie, sprawiły, że książka stała się magiczna i inna, tak jak one same. Chociaż irytowały mnie polskie imiona użyte w tej pozycji, ale pomijając ten fakt, główni bohaterzy przypadli mi do gustu. Każdy z nich był ciekawy, oryginalny oraz posiadał cechy, które przyciągały i odstraszały czytelnika, a uważam to za plus, gdyż nie każdy jest idealny, a tu zostało to świetnie pokazane. Nie spotkałam się z nijakością, ponieważ nawet epizodyczne postacie miały w sobie to coś. Myślę, że w tej książce bohaterzy wykreowanie zostali na ocenę celującą i nie podlega to dyskusji. 

Noc świetlików ma da siebie to, że od pierwszych stron intryguje. Chociaż nie zawsze wciąga to jednak dość często nas zachwyca. W tej książce nawet znienawidzony przeze mnie trójkąt miłosny miał jakiś sens. Dodawał jej "kolorów". Czymś niespotykanym okazało się połączenie przyziemnej rzeczy, jaką jest poważna psychiczna choroba, zwana anoreksją z czymś magicznym, nieznanym i wspaniałym, czyli z elfami. 

Podsumowując: Książka ma zdecydowanie swoje wady i zalety, jednak bardzo mnie zaskoczyła. Chociaż chwilami mnie nie porwała to jednak miałam ochotę ją skończyć i dowiedzieć się co dalej. Czytam mało debiutów, zwłaszcza polskich autorów, jednak ten jest jednym z lepszych i zdecydowanie do mnie przemówił. Fabuła okazała się dość pomysłowa, dobrze przemyślana i rozsądnie przelana na kartkę. Bohaterzy idealnie wykreowani i to oni są jednym ze wspaniałych elementów tej książki. Polecę zdecydowanie fanom paranormal romance, którzy chcą lub już są przekonani do polskiej literatury. 

MOJA OCENA: 6/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka 



9 komentarzy:

  1. Miło będzie przeczytać tę książkę. Zapowiada się obiecująco. Myślę, że przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze to nie zbyt mnie zachęciłaś do tej książki :3
    Jeśli choćby niektóre momenty wieją nudą to : Bye-Bye książko - przeczytać, zrecenzować i zapomnieć...
    Jeśli KIEDYŚ zabraknie mi książek do przeczytania :o to może po nią sięgnę ze względu na pojawiającą się tutaj anoreksję (interesuje się psychologią) .
    Pozdrawiam i wyczekuje kolejnego postu ♥
    www.blog-ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę bardzo zachęcać do czegoś, co w stu procentach mnie nie porwało, więc nie jestem zdziwiona, iż nie sięgniesz od razu :)
      Dziękuję za komentarz, również pozdrawiam :3

      Usuń
  3. Mimo Twojej niewysokiej oceny dam jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam szansy zapoznać się z jakąkolwiek książką, w której jest wpleciony wątek z anoreksją, a bardzo mnie on ciekawi, więc chyba się zdecyduję na przeczytanie. Może nie w najbliższej przyszłości, ale kiedyś :) Zapowiada się ciekawie, a z paranormal romance chyba jeszcze nigdy nie miałam do czynienia (albo miałam, a nie wiedziałam o tym), więc czas poszerzać horyzonty!

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie sięgnę... Tym bardziej, że to polska książka. (taki ze mnie patriota)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę przeczytam w niedalekiej przyszłości, ponieważ udało mi się ją wygrać na pewnym blogu. Mam nadzieję, że wywrze na mnie więcej pozytywnych wrażeń niż na Tobie, dlatego staram się optymistycznie podchodzić do tego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam wątpliwości co do tej pozycji. Chyba jednak spasuję.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D