sobota, 14 września 2013
#4 - Stoisk jesienny
Witajcie! Nie odzywałam się prawie tydzień ( no dobra, 5 dni), ale już zatęskniłam za Wami. Wczoraj pisałam recenzje, ale jakoś mi wena ubyła, wiec dziś przychodzę do Was ze stosem :)
Środek, od góry:
- "Cień Wiatru" - Carlos Ruiz Zafón - kupione w Emipku
- "Miasto Popiołów" - Cassandra Clare - od mojej dilerki
- "Niebieskie nitki" - Małgorzata Gutowska-Adamczyk - z biblioteki miejskiej
- "Numery. Przyszłość" - Rachel Ward - z biblioteki miejskiej
- "Światła Września" - Carlos Ruiz Zafón - z biblioteki miejskiej
- "Mroczne Wzgórza" - Patrick Carman - z biblioteki miejskiej
- "Trucicielka" - Eric-Emmanuel Schmitt - z biblioteki szkolnej
- "Dziecko Noego" - Eric-Emmanuel Schmitt - z biblioteki szkolnej
- "Kamienie na szaniec" - Aleksander Kamiński - z biblioteki szkolnej
- "Jutro" - John Marsden - z biblioteki szkolnej
Od lewej:
- "Listy do Boga" - Patrick Douqhtie i Johu Perry - z głównej biblioteki miejskiej
- "Szeptem" - Becca Fitzpatrick - z głównej biblioteki miejskiej
- "Dreszcz" - Jakub Ćwiek - z głównej biblioteki miejskiej
Od Prawej:
- "Nasze Szczęsliwe Czasy" - Gong Ji-Young - z wymiany
- "Wróg" - Charlie Higson - z wyprzedaży w Carrefourze, za 6.99 zł
Jak widzicie mój leń sierpniowy mnie opuścił, ale teraz też nie jest dobrze. Lekko mnie przeraża ten stos, a nadchodzący tydzień będzie wielkim sprawdzeniem: 6 kartkówek, jedne sprawdzian, w szkole do 16, jak wcześniej to pewnie dojdzie jakieś kółko, chór, czy coś w tym stylu. Planuję przeczytać minimum 3 książki z tego stosu przez te 5 ciężkich dni, mam nadzieję, ze mi się uda oraz nabazgrać z jedną recenzję, lub chociaż "posta śmiecia" :) Ograniczam kupowanie, wypożyczanie, pożyczanie i myślę, że jakoś mi się uda to wszystko przeczytać, niedługo czeka mnie wycieczka do Warszawy, więc 3h w autokarze spędzę zapewne z lekturą :D
Pozdrawiam Was gorąco <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D

Z niecierpliwością czekam na "Numery 3" i "Dreszcz" :) Sama miałam wrażenie, że jakoś tak dawno Cię nie było, ale to przez przyzwyczajenie do Twoich postów :) Rozumiem jednak brak czasu, wiem że chciałabyś być częściej, no ale mus to mus - szkoła musi być :)
OdpowiedzUsuńCo do Twoich komentarzy u mnie (bo nie jestem pewna czy zobaczyłabyś moje odpowiedzi):
1. Sama skreślałam książki jak tylko widziałam, że polski autor jest. Teraz wiem, że wiele straciłam (czytając recenzje innych) i staram się nadrobić to :) Myślę, że warto. Zwłaszcza, że podobno mamy świetnych pisarzy fantasy, a ponieważ są oryginalnie w języku polskim - są lepsze, bez badziewnego tłumaczenia.
2. Jeśli chodzi o Mastertona - żaden wstyd, że nie znasz! Ludzie mają różną opinię, na książkach niby pisze, że mistrz brytyjskiego horroru, dla mnie - jeden z ulubionych autorów! Chociaż czasem zastanawiam się co koleś bierze :) Jeśli będziesz chętna sięgnąć po jego książki, to wg mnie (z tych które czytałam na razie) najlepsza jest "Zaklęci", a szerokim łukiem omijaj "Władcy przestworzy" :)
Pozdrawiam! :)
Tak, kiedyś były po 4 posty w tygodniu, teraz jest mniej, ale zawsze coś C: Zazwyczaj patrzę odpowiedzi, więc następnym razem pisz już u siebie na blogu :) Jestem bardzo ciekawa jakie masz zdanie na temat moich komentarzy, czy opinii, więc chętnie popatrzę :)
UsuńWiem, że wstyd i hańba, więc muszę to zmienić i wiem, ze nie zacznę od "Władcy przestworzy" :)
Pozdrawiam
"Cień wiatru" - zazdroszczę, muszę kiedyś przeczytać tę książkę, dotychczas czytałam tylko dwie tego autora, które mi się spodobały. :) "Miasto Popiołów" uwielbiam. "Jutro" - też zazdroszczę, bo nie mam możliwości zapoznania się z tą serią. :( "Szeptem" przemęczyłam całą sagę, masakra. Jestem chyba jednym z odmieńców, którym się ona nie podobała. :P
OdpowiedzUsuńJa Cień Wiatru kupiłam za 13 zł, w Empiku, jako wydanie kieszonkowe, więc troszke trudno się czyta, ale jest ok C: Ja właśnie zaczynam z nim przygodę i... zobaczymy :)
UsuńJutro jest wspaniałą książką i już czatuję na 2 część. "Miasto Popiołów" również wysoko oceniam C: Jeśli miałabym cokolwiek powiedzieć na temat "Szeptem" - za bardzo kojarzy mi się ze Zmierzchem i chodź jeszcze jej nie skończyłam, to mi się nie podoba.
Pozdrawiam
Numery <3333
OdpowiedzUsuńŚwietna saga <33
Usuń"Cień wiatru" to najlepsza książka tego autora (moim zdaniem, rzecz jasna). :) Potem może się okazać, że inne jego powieści nie wydadzą ci się tak dobre, mnie się to przytrafiło.
OdpowiedzUsuńJa zaczynam przygodę z Zafonem i ciesze się, że zaczęłam od "Cień Wiatru". Zobaczę jak jest z "Książe Mgły", "Pałac Północy" lub "Swiatła Września", ponieważ wszystkie te książki mam w 3 bibliotekach, gdzie mam karty i kiedyś na pewno wpadną w moje łapki :3
UsuńPozdrawiam
No masz co robić ;D Oczywiście "Cień wiatru" jest fenomenalny, ale reszta Twoich książek też wygląda obiecująco, choć "Światła Września" podobały mi się już dużo mniej. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńO i znów o Zafonie! Powtórzę, ale zobaczymy jak wypadnie to u mnie. Oczywiście zabieram się najpierw za "Cień Wiatru" i dopiero po tym będę mogła oceniać C:
UsuńPozdrawiam
Wczoraj przeczytałam "Cień Wiatru" - genialne! :D
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na recenzję jakiejkolwiek książki :)
I powodzenia w szkole! ♥
Czytałam recenzję i mam nadzieję, że ja też będę miała takie pochlebne zdanie :) Dziękuję i jak widzisz dodałam już słówko o "Numerach", a teraz zabieram się za "Jutro" :)
UsuńPozdrawiam
W swojej kolekcji mam "Szeptem" i "Miasto popiołów" :D
OdpowiedzUsuńMiasto Popiołów, już za mną, a jeśli chodzi o "Szeptem" to jestem w połowie. Zobaczymy :)
UsuńPozdrawiam
Zazdroszcze ci 'Cienia wiatru' :)
OdpowiedzUsuńKsiążkę kupiłam dość tanio, w Empiku za 13 zł, więc może i Ty się skusisz :)
UsuńPozdrawiam
Wow! Nadal jesteś moją inspiracją do czytania książek ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia :*
Czytałam "Niebieskie nitki" i jak dla mnie nie powala, chociaż zła nie jest ;)
OO jak miło słyszeć takie słowa. "Niebieskie Nitki" kiedyś czytałam, ale chyba ich nie skończyłam, wiec muszę je odświeżyć :)
UsuńPozdrawiam
czytałam "szeptem", a za "kamienie na szaniec" muszę się zabrać - lektura. ;)
OdpowiedzUsuńMoja też, ale słyszałam dużo dobrych opinii na temat "Kamienie...", więc myśle, że nie jest tak źle jak an lekturę :)
UsuńPozdrawiam
Polecam "Cień wiatru"! Pokaźny stos, czekam na recenzję.
OdpowiedzUsuńChyba kolejna książka za jaką się zabiorę, to będzie "Cień Wiatru", ponieważ widzę, ze jest dość wychwalana :) Pojawi się już niedługo :D
UsuńPozdrawiam