Książkę czytałam w formie e-book.
Ilość stron A5: 681
W sprzedaży od: 24.06.2013
Cena: 16 zł (kup tutaj)
Worn, mający wśród swych ziomków status przybłędy i odmieńca, decyduje się opuścić zamieszkiwaną od dziecka osadę i poszukać szczęścia poza nią. Pojmany w leśnej dziczy przez zamieszkujące knieję człekokształtne stwory, zostaje doprowadzony przed oblicze tajemniczego bóstwa. Pod okiem swego gospodarza i pana w trakcie lat ćwiczeń zmienia się w perfekcyjnego wojownika, by ostatecznie móc wyruszyć w trudną i wymagającą misję. Przebrany za włóczęgę, spotyka w drodze podobnego sobie łazika i nieświadomy prawdziwych motywów nowego kompana, przemierza wraz z nim fantastyczny, nieznany świat.
Dawno nie sięgałam po dobrą fantastykę (nie licząc Harry’ego
Pottera oraz po części Hyperversum), więc gdy zaproponowano mi lekturę tej
książki, bez dłuższego zastanawiania się, przyjęłam propozycję. Powiem, że nie
jestem tak zachwycona jak po wielu zagranicznych lekturach tego gatunku, ale
tragicznie też nie jest.
Początek trochę mnie zanudził, gdyż przez kilka, a może kilkanaście stron, akcja była dość nudna i nie wiedziałam co się dzieje i czego mogę się spodziewać. Gdy już przebrnęłam przez ten fragment, pojawiły się dialogi, co ułatwiło czytanie i lektura chwilami była przyjemna. Dalej było już tylko lepiej, ale jednak jakoś nie porywająco. Być może jest to wina formatu w jakim dane mi było przeczytać tę książkę, ponieważ tak jak większość bibliofilów oraz książkoholików wolę te tradycyjne, papierowe książki, lub po prostu lektura nie jest dla mnie.
Pomimo tego, że chwilami naprawdę się nudziłam to wyłapałam kilka plusów dzięki którym książka nabiera tego czegoś. Pierwszą rzeczą jest to, że autor używał wielu, ale to naprawdę wielu rozbudowanych opisów. Dzięki temu mogłam wyobrazić sobie wszystko dokładnie i wiedziałam jak wyglądają poszczególne pomieszczenia lub bohaterowie. Pomogło to w zapoznaniu się z lekturą, ponieważ bardzo nie lubię gdy autor książki pozostawi nam, a raczej naszej wyobraźni "pole do popisu" i nawet nie wiemy jak wygląda jedna z głównych postaci.
Jeśli już jesteśmy przy bohaterach to powiem, że Worn również jak cała książka, był idealnie dopracowany i nie był kolejną nudną, nijaką oraz sztuczną postacią. Po części mi zaimponował oraz trochę zainspirował, a to w postaciach uwielbiam najbardziej. W przeciwieństwie do bohaterów wykreowanych przez autorów bestselerowych powieści, Worn nie irytował mnie wcale, a to uważam za wielki, wielki plus!
Podsumowując: nie jestem ani na "nie", ani na "tak". Coś po środku. Myślę, że książka jeszcze gdzieś tam we mnie siedzi, co uważam za plus. Komu polecam? Zdecydowanie fanom gatunku fantastyki, ponieważ lektura jest stu procentwo z tego działu. Resztę też zachęcam, ponieważ "Worn" świetnie nadaje się na kilka wieczorów (a zwłaszcza tych długich i zimowych, które nas czekają).
Podsumowując: nie jestem ani na "nie", ani na "tak". Coś po środku. Myślę, że książka jeszcze gdzieś tam we mnie siedzi, co uważam za plus. Komu polecam? Zdecydowanie fanom gatunku fantastyki, ponieważ lektura jest stu procentwo z tego działu. Resztę też zachęcam, ponieważ "Worn" świetnie nadaje się na kilka wieczorów (a zwłaszcza tych długich i zimowych, które nas czekają).
MOJA OCENA: 6/10
Za możliwość przeczytania dziękuję autorowi książki.

Pomimo tych kilku wad, jestem zachęcona. Jestem głodna ksiazek z gatunku fantasty wiec wszystko to tlumaczy :)
OdpowiedzUsuńO tak :) Myślę, że te wady da się jakoś "ominąć" i jak już pisałaś świetnie sie bawić :)
UsuńPozdrawiam
Uwielbiam fantasy, więc - jak tylko czas pozwoli - to sięgnę po ten tytuł :) Zwłaszcza, że są dokładne opisy i dobrze wykreowana postać.
OdpowiedzUsuńPodobnie jak Ty, nie przepadam za e-bookami. Kiedyś chciałam sobie kupić czytnik, ale po krótkim namyśle stwierdziłam, że to nie będzie to samo. Poza tym, co bym sobie ustawiała na półkach? Nic, nie mogłabym podziwiać :) A do tego książka ma swój zapach, można ją dotknąć itd.
Ja czytam na tablecie, przez co moje oczy wołają o pomoc. Ogólnie często czytam ebooki, ale wole jednak te papierowe książki. A czytnik nie jest jakimś must, ale tableta nie mogę brać np. do szkoły.
UsuńPozdrawiam
Cześć! Nominowałam cie do Liebster Blog Award, mam nadzieje, że pytania ci się spodobają chętnie na nie odpowiesz. Jeżeli nie masz ochoty lub czasu nie bierz udziału, nie obrażę się :)
OdpowiedzUsuńWięcej informacji znajdziesz tu: http://booksloovers13xd.blogspot.com/2013/08/liebster-blog-award.html
Dziękuję <3 Odpowiem na nominację, gdy zbiorę wszytskie "Zabawy do kupy" :)
UsuńPozdrawiam jeszcze raz dziękuję :)
Kilka dni temu skończyłam lekturę powieści Pana Piotra Molendy "Worn" Nie przepadam za fantastyką, nie nastawiałam się na wiele ale perypetie bohatera wciągnęły mnie a opisy przyrody zachwyciły. Czytało się wartko więc w przyszłości chętnie sięgnę po inne propozycje tego autora.
OdpowiedzUsuńJa lubię fantastykę, ale czytałam o wiele lepsze pozycję od "Worn". Hm.. ja również chciałabym się dowiedzieć jak autor poradzi sobie w przyszłosći, ponieważ jak myślę, był to debiut, a ja wolę ocenić autora po kilku książkach :)
UsuńPozdrawiam
Niestety tym razem nie dla mnie... :/
OdpowiedzUsuńKażdy ma inny gust :)
UsuńPozdrawiam