Witajcie :)
Wybaczcie, że posta dodaje z małym poślizgiem, ale jak już czytaliście w poprzedniej notce, byłam na wakacjach. Dalej nie mogę uwierzyć, że za nami już miesiąc tego błogiego wypoczunku! Niestety przy następnej takiej notce, będziemy już witać się ze szkołą, ale nie ma co być smutnym, jeszcze cały miesiąc leniuchowania :)
Jeśli chodzi o lipiec, to był wspaniałym miesiącem, jeśli chodzi o czytanie i kupowanie książek, ale również o moje samopoczucie. Wiem, że będę miło wspominać pierwszą część wakacji oraz postaram się, by druga była taka sama!
W tym miesiącu znów pobiłam swój rekord i przeczytałam 17 książek:
-"Pretty Little Liars .Zepsute" - Sara Shepard
-"Pretty Little Liars. Zebójcze" - Sara Shepard
-"Buszujący w zbożu" - J. D. Salinger
-"Ty, ja i fejs" - Jay Asher & Carolyn Mackler
-"Pretty Little Liars. Bez serca" - Sara Shepard
-"Dziennik Bulimiczki" - Brigette Kolloch & Elisabeth Zoller
-"Bling Ring" - Nancy Jo Sales
-"Pretty Little Liars. Pożądane. " - Sara Shepard
-"Pretty Little Liars. Uwikłane. " - Sara Shepard
-"Pretty Little Liars. Bezlitosne. " - Sara Shepard
-"Tunele" - Roderick Gordon & Brian Williams
-"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" - J. K Rowiling
-"Zwiadowcy. Płonący Most" - John Flanagan
-"Harry Potter i Komnata Tajemnic" - J. K. Rowling
-"Harry Potter i Więzień Azkabanu" - J. K Rowling
-"Harry Potter i Czara Ognia" - J. K. Rowling
-"Harry Potter i Zakon Feniksa" - J. K. Rowling
W sumie przeczytałam aż 7260 stron, co wychodzi ok. 235 stron na dzień. Jestem z siebie taka dumna!:)
Najbardziej spodobały mi się: Pretty Little Liars 5-10; HP 1-5; Ty, ja i fejs;
Najbardziej zawiodłam się na: Bling Ring; Zwiadowcy
Najszybciej czytało mi się: PLL 5-10; HP 1-5
Jeśli chodzi o moje założenia, to muszę powiedzieć, że nie ze wszystkich się wywiązałam, ale na to mam jeszcze cały miesiąc, by wszystko to uporządkować przed powrotem do szkoły. Małe podsumowanie:
- Komentarze na waszych blogach. Och, tu jestem z siebie zadowolona, ponieważ bardzo bardzo się starałam i myślę, że każdy z was widział u mnie przynajmniej jeden komentarz w tym miesiącu (a może i więcej), ale się nie martwcie - niedługo będzie ich więcej :)
- Przeczytać okrągłą liczbę książek. No tu już nie jestem tak zachwycona, ponieważ marzyło mi się, by przeczytać w tym miesiącu 20 książek, 3 zabrakło, ale mam nadzieję, że jakoś w sierpniu mi się uda :)
- Wrócić do Hogwartu, Panem etc. Jak widzicie, tu jestem w połowie, ponieważ na razie czytam HP. Myślę, że w sierpniu sięgnę po Igrzyska i ten podpunkt, będę mogła zakreślić na zielono :)
- Rozkręcić bloga i fan page. Tu muszę powiedzieć, że nie za bardzo się postarałam. FP lubi tylko 18 osób, a przybylo mi 3 obserwatorów. Trzeba to zmienić :)
- Pod koniec sierpnia, napisać 100 recenzje. Ojojo, tu podchodziłam pozytywnie - kiedy dodawałam po 4 recenzje tygodniowo. Teraz zastój związany z wyjazdem, ale mam nadzieję, że jakoś, jakoś to spełnię :) Tak na marginesie, teraz piszę już 101 notkę, więc myślę, że będzie dobrze.
- Napisać do wydawnictwa. No tu mogę być z siebie dumna, bo napisałam aż do 3, jedno mi odpowiedziało i to pozytywnie, więc tylko się cieszyć. Otrzymałam już nawet jeden egzemplarz do zrecenzowania, a jego recenzja ukaże się na dniach :) Tak bardzo bałam się tego punktu, a to chyba jedyny, z którego wywiązałam się w 100 %.
- Najpierw książka, później film. Tego nie było w moich założeniach miesiące temu, lecz po prostu tak "zawaliłam" to wyzwanie, że w tym miesiącu nie dodałam żadnej notki z recenzją filmu i książki. Muszę postarać się bardziej w sierpniu.
Jeśli chodzi o książki, które dostałam lub kupiłam, to muszę wam powiedzieć, że jest ich dość dużo w porównaniu z wcześniejszymi miesiącami i postanowiłam dodać stosik lipcowy :) On również ukaże się na dniach.
A teraz podsumowanie wyjazdu od strony książkowej. W Krynicy byłam od wtorku do dziś (wróciłam może 30 minut temu). Było całkiem sympatycznie i myślę, że będę miło wspominać to miejsce, jak i czas, który tam spędziłam. Jechałam do celu ok. 6 h i w tym czasie przeczytałam 200 stron. Jak już czytaliście na moim fanpagu, skończyłam wtedy "Harry'ego Pottera i Zakon Feniksa" (a miało być na plażę...), ale "na wszelki wypadek" wzięłam również 6 część HP. Na drugi dzień udałam się do Gdańska i kupiłam - "Pretty Little Liars. Rozpalone", czyli dwunastą, najświeższą część tej serii, jak figuruje na polskim rynku. Kolejne dwa dni - plaża i smażenie się przez cały dzień z książką ("Harry Potter i Książe Półkrwi"). Ogólnie spodziewałam się braku czasu na czytanie (i w sumie tak było), ale dzięki plażom i nocnym czytaniem wczoraj ukończyłam 6 część HP, oraz przeczytałam 250 stron Hyperversum. Piękne wyniki!
Jako iż na wakacjach miałam internet z komórki i musiałam przesyłane MB "rozłożyć" na 5 dni, bym mogła codziennie mieć dostęp do sieci na 15 min. Niestety tyle czasu nie starczało mi na skomentowanie wszystkich blogów (tylko na niektórych pojawiły się moje komentarze) , więc dziś/jutro postaram się nadrobić moje zaległości. Jeśli was ominę - pisać!
Teraz kilka słów o samej Krynicy Morskiej i mojej wizyty w Gdańsku. W tym pierwszym miejscu spędziłam 4 dni i tak na prawdę powiem, że nie jestem rozczarowana - bo niczego się nie spodziewałam, ale miejsce ogólnie rzecz biorąc było czyste więc nawet mi się spodobało. Od strony książkowej powiem, że byłam zachwycona. Widziałam jedną bibliotekę z pięknym, wielkim czerwonym napisem, że tu można wypożyczać książki. Fakt, tłumów tam nie było, a ja musiałam się powstrzymywać by tam nie zachodzić. Droga do plaży wiodła przez ulice, gdzie pełno było budek, namiotów z pamiątkami, jedzeniem oraz innymi rozrywkami. Ale miłym zaskoczeniem było to, że co trzy, cztery wielkie namioty widziało się taki gdzie sprzedawano książki. Nie kupiłam nic, bo nowości było bardzo mało (a to zazwyczaj jest na mojej liście "must read"), a nie chciałam "zapychać sobie kolejki" pozycjami, których nigdy na oczy nie widziałam. Zaskoczeniem, a jednocześnie "smutkiem" było to, że znalazłam "Córkę dymu i kości" za 14,99 zł, gdzie ja w Empiku, cztery miesiące wcześniej kupiłam za prawie 40 zł.
O wizycie w Gdański "rozpisałam się" na fp, więc tu już króciutko. Zachodziłam do gdańskiego Matrasa, oraz Empika. Na tym pierwszym się zawiodłam. Za mało miejsca i nowości. W tym drugim czułam się jak w raju i nie chciałam wychodzić. Kupiłam tam "Pretty Little Liars. Rozpalone" za 34,90 zł.
Zachwycona jestem jeszcze z tego, że chyba wreszcie wyleczyłam się z choroby lokomocyjnej i w samochodzie przeczytałam w sumie około 500 stron ;)
Już naprawdę się rozpisałam, ale połowę tego posta napisałam przed wyjazdem i było to dobrym rozwiązaniem. Na dniach stosik, oraz recenzja "Hyperversum". Nie wiecie jak bardzo się stęskniłam za pisaniem recenzji oraz postów dla was, jednak jestem uzależniona od blogowania ;)
Pozdrawiam.


Ależ obszerne podsumowanie,nic tylko gratulować osiągnięć bo są powalające- 17 książek to jakiś pogrom ;) 235 stron dziennie to moje oczęta by nie wytrzymały ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Ps. Zachęcam do mojego konkursu
Dziękuję, tak jakoś w tym miesiącu się rozpisałam. Nie ma co! A jeśli chodzi o ilość książek to też jestem zdziwiona i nie wiem jak moje oczy wytrzymały te 235 stron dziennie ;)
UsuńJasne.
Pozdrawiam.
Gratuluję tak rewelacyjnego wyniku, mi udało się przeczytać 6017 stron, ale i tak jestem w niebo wzięta. :) Ja również jakoś ostatnio wyleczyłam się z choroby lokomocyjnej, pewnie dlatego, że przymusiłam się aby w autobusie i samochodzie czytać książki i.. tak nagle mi przeszło :P Ha ha
OdpowiedzUsuńGratuluję nawiązania współpracy.
PS. Bardzo Ci dziękuję za te wyczerpujące komentarze na moim blogu, które dodajesz, miło widzieć, że jednak jest ktoś kto wysili się i napisze coś więcej :)
Pozdrawiam.
Kinga.
Dziękuję, 6017 to też dobrze ;) Ciekawe jak to będzie w roku szkolnym u mnie... ;) Ja przygotowałam sobie audiobooki, ponieważ byłam pewna na to, że się na nich skończy. Natomiast tu co? Zaskoczenie, nie wysłuchałam żadnej minuty, a przeczytałam 200 stron ;) Dziękuję.
UsuńOj tam, oj tam. Brakowało mi was tak bardzo, że od razu "rzuciłam" się na wasze blogi. A, że lubię jak ktoś docenia moją pracę to ja również to robię ;D
Pozdrawiam
Już o 12 tomie PLL u mnie czytałaś, zapomniałam tylko dodać, że z niecierpliwością czekam, aż wyjaśni się, co stało się na Islandii. Dalej tego nie napisała!
OdpowiedzUsuńWidzę, że to był dobry miesiąc u Ciebie :) Ja się trochę zapuściłam z lenistwa, ale już wracam do formy :)
Gratuluję współpracy z wydawnictwem. Też kiedyś chciałabym spróbować, ale jeszcze długa droga przede mną :)
I podobnie jak koleżanka wyżej, dziękuję za wyczerpujące komentarze pod postami u mnie. Miło wiedzieć, że ktoś czyta :)
Pozdrawiam
Oooo naprawdę? Jestem teraz w 11 części (nie wytrzymałam i w nocy przeczytałam 50 stron XD), i dalej Aria wspomina o tej Islandii, ale nic nie wyjaśnia. A myślałam, że odpowiedź na moje pytanie leży na mojej półeczce.
UsuńO tak, bardzo dobry ;) oj tam, ja takiego lenia miałam w kwietniu ;D
Dziękuję i powodzenia dla Ciebie ;) Mam nadzieję, że do tego czasu się nie zniechęcisz i nawiążesz z jakimś wydawnictwem współpracę ;)
Jak już pisałam wyżej - to dla mnie przyjemność. Polubiłam to i cały czas mam jakieś zdania w głowie, których zapomniałam dla Was napisać, a przecież i tak się już rozpisałam ;)
Pozdrawiam
Właśnie też myślałam, że w tym 12 tomie dowiem się o co kaman z tą Islandią, bo Aria ciągle o niej myśli itd. A tu nic! Trzeba liczyć na 13 tom :)
UsuńMoże nadejdzie czas dla mnie, na razie staram się znaleźć czytelników na bloga, bo czasem wydaje mi się, że tylko Ty go czytasz :D
Ja też tak mam! Dodam komentarz, a później myślę sobie co mogłam dopisać! :) Ale fajnie się czyta Twoje komentarze, bo widać że przeczytałaś notkę :) Zwłaszcza, że dopiero zaczynam i pomocne są dla mnie takie rzeczy :)
Zapraszam Cię do polubienia mojej strony na facebooku, świeżo założonej, bo może w ten sposób zdobędę chociaż paru czytelników :)
www. facebook. com/LicencjaNaCzytanie
Pozdrawiam :)
Albo będziemy czekać do 14 ;O nieee :x
UsuńSpoko, ale myślę, że czytelnicy nie są tak bardzo ważni, a racze czas ile prowadzisz bloga, bo stawiając sie na miejscu wydawnictwa to strach dać dla takgo młodego recenzenta książke, a on na drugi dzień rzuci to w cholerę i recenzji sie nie doczekasz. Chociaż z czasem przybywają czytelnicy, więc się nie martw ;) Oj tam, masz też inne komentarze, a ja długo musialam pracować i czekać, żeby mieć ich tyle co teraz (chociaż i tak mi mało). Pierwszy kometarz miałam po 2 tygodniach, a obserwatora po miesiącu ;__; To dla mnie tylko przyjemnośc a od recenzji jestem uzależniona, a Twoje bardzo miło się czyta ;) Polubie z prywatnego konta i z fp bloga. Tez zachęcam do polubienia ;)
Pozdrawiam
Jestem pod wrażeniem!! 17 książek to ogromna ilość! Bardzo Ci dziękuję także za długi komentarz na moim blogu pod "Requiem". Nie uważam tego za "ględzenie". Każdy komentarz się dla mnie liczy i bardzo chętnie na nie odpowiadam. (Na Twój również odpowiedziałam pod tym samym postem). Przeczytałaś w tym miesiącu bardzo ciekawe książki. Większość z nich znam, dlatego chętnie przeczytam recenzje. Może mi to jednak trochę zająć, bo obserwuję dużo blogów, a czytam wszystkie recenzje jakie zobaczę, dlatego dawkuję je sobie zostawiając niektóre na dwa, trzy dni później. W każdym razie - na pewno przeczytam Twoje :)
OdpowiedzUsuńJa również nie wiem, jak tego dokonałam ;) nie ma za co, powtarzam się, ale to tylko przyjemność. Widziałam i już Ci odpowiedziałam.
UsuńTak, niektórych recenzje już się pojawiły, więc jak masz ochotę to przejrzyj bloga. Spoko, spoko. Jak widzisz ja też również dużo och obserwuję (komentarze wyżej) i na każdym staram się zostawić długi komentarz, po prostu wyrazić to czuję i myślę o danej książce. Dlatego rozumiem Cię w 100% ;)
Pozdrawiam.
17! No nie... To ja się ciszyłam z dziesięciu, a Ty mi wyskakujesz z siedemnastoma. Dzięki ;) Świetny wynik. Ja bym tylu stron nie przeczytała. Moje oczy szybko się przemęczają.
OdpowiedzUsuńWidzę, że pierwsza część wakacji jest dla Ciebie udana :D Oby i sierpień taki był (a nawet lepszy!).
Też dostałam pierwsze dwa egzemplarze recenzenckie! A jeszcze tak nie dawno było to odległe marzenie. Gratuluję nawiązania współprac ^^
Dziękuję Ci też za pisanie na moim blogu. To dla mnie wiele znaczy :D
Pozdrawiam
Hahahha, no tak! :D Dziękuję i jak już pisałam wyżej, sama nie wiem jak udało mi się przeczytać aż tyle. Dziękuję i Tobie również tego życzę :)
UsuńTak, chyba współpraca to było jedno z moich marzeń i wreszcie się spełniło :) Widzę, że nie tylko ja tego pragnęłam. Dziękuję, Tobie również gratuluję ^^
Nie ma za co :)
Pozdrawiam
o łał ile książek przeczytałaś! ja to ani jednej w te wakacje, aż wstyd ;D
OdpowiedzUsuńaż cię zaobserwuję, jestem ciekawe czy będą następne rekordy :D
www.DulcesCrujientes.blogspot.com
Dzięki ;) Oj tam, nie martw się, każdy czyta w swoim tępię i w swojej ilości. Grunt by nie zmuszać się do czytania ;)
UsuńJasne, dzięki. Również obserwuję :3
Pozdrawiam
Wow , 17 książek w misiąc ? Ja ledwo przeczytam 5. Zazdroszczę ;(
OdpowiedzUsuńObseruwjemy?
http://instagram.com/miki4758
http://mikilove47582.blogspot.com/
Oj tam, każdy czyta tyle ile chce, ja się po prostu nie zmuszam, a jeśli Tobie wystarczy 5 to też dobrze ;)
UsuńOki
Pozdrawiam
No cóż, nic tylko gratulować! :D
OdpowiedzUsuńA mi nie pozostało nic, tylko podziękować ;)
UsuńPozdrawiam
Ja nie mogę, ale z Ciebie robot :<
OdpowiedzUsuńUwierz, że jak nie ma się znajomych i siedzi się z książkami w domu, to 17 nie jest jakąś wielką liczbą. Widzę, że ty masz co robić i bardzo to popieram, bo np. powtórki do egzaminów i mi by się przydały, ale wychodzi, że tylko czytam :x
UsuńPozdrawiam