wtorek, 14 maja 2013

#51 - Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu. Księga 1" - Johna Flanagana

Przyszłość piętnastoletniego Willa zależy od decyzji możnego barona. Sam Will najchętniej zostałby rycerzem, ale drobny i zwinny nie odznacza się tężyzną fizyczną, niezbędną do władania mieczem. Tajemniczy Halt proponuje chłopakowi przystanie do zwiadowców ludzi owianych legendą, którzy, jak wieść niesie, parają się mroczną magią, potrafią stawać się niewidzialni... Początek nauki u mistrza Halta to jednocześnie początek wielkiej przygody i prawdziwej męskiej przyjaźni.


Okładka: miękka
Ilość stron: 318
Wydawnictwo: Jaguar
Cena: 29,90 zł
Wydanie na Świecie: 2004 rok
Wydanie w Polsce: 2008

Książka wpadła w moje ręce tak na prawdę pod koniec majówki. Wcześniej o sadze słyszałam, jednak nie przykuła ona mojej uwagi w 100 % i nie wydawała się ciekawa. Dopiero dostawa 9 ksiąg tej serii do mojej szkolnej biblioteki, zmusiła mnie do rozpoczęcia tej sagi.

Pierwsza część cyklu, jak i zapewne wszystkie są książkami z działu fantastyki, który jest moim ulubionym. W książce występuję wiele barwnych postaci, jaki i niesamowitych wydarzeń, które potrafią  zaciekawić czytelnika już od pierwszej strony.

Na początku za bardzo nie wiedziałam co się dzieje. Tak na prawdę pierwszy rozdział był dla mnie czarną magią i chodź w innych książkach bardzo łatwo "połapać mi się" jeśli chodzi o nazwy własne, jak i imiona postaci, to w tej lekturze miałam z tym mały problem. Oczywiście z rozdziału na rozdział wszystko wracało do normy i coraz bardziej wgłębiałam się w książkę.

Po mimo problemu jaki mi towarzyszył na początku czytania, od razu polubiłam Willa. Okazał się on odważny, wrażliwy i wytrwały, tak jak przewidywałam, ale również zaskoczył mnie swoja pomysłowością, ciekawością, i pracowitością. 

Kolejnym bohaterem, który przypadł mi do gustu był Halt. Okazał się opiekunem dla Willa, którego tak na prawdę nigdy nie miał. Zaskoczył mnie swoimi umiejętnościami, ale również charakterem. W pewnych momentach przypominał mi Gandalfa, którego znam z książki jak i ekranizacji "Hobbita", być może z wyglądu, chociaż uważam, że niektóre cechy również się pokrywają. 

Podsumowując. Książka okazała się ciekawa, po mimo początkowych wątpliwości i od razu pokochałam Willa, Halta i cały zamek. Pomysł wydaje mi się oryginalny, a wykonanie bardzo dobre. Na pewno sięgnę po część drugą, jeśli nie okaże się ona słaba, z resztą ksiąg również się zapoznam. Uważam, że ta saga jest jak najbardziej dobra dla osób, które - tak jak ja - uwielbiają fantastykę. 

Czy was zaciekawiła ta seria? A może przeczytaliście już wszystkie 11 ksiąg?

Pozdrawiam.



3 komentarze:

  1. Serie posiadam, ale jeszcze nie cyztałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam, ale muszę to zmienić c:

    OdpowiedzUsuń
  3. Nowe tło bloga, jak słodko :D
    Chyba się skuszę :D
    ~Ania.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D