Ostatnio rozkminialiśmy gdzie najlepiej się nam czyta. Dziś porozmawiamy trochę o tym co uwielbiamy pić, by czytanie było przyjemniejsze. No bo kto nie lubi ciepłego łóżeczka, herbatki i dobrej książki?
Ja często, ale to bardzo często do czytania piję kawę. Nie dość, że jej aromat bardzo mnie inspiruje i pobudza moją wenę, ten napój kojarzy mi się z wybudzeniem, gdyż po mimo mojego młodego wieku, kawę pije codziennie. Filiżanka tego napoju towarzyszy mi również podczas czytania. W zimę, by trochę mnie rozgrzać, a w lato (kawa mrożona), by ugasić pragnienie. Jeśli czuję zapach kawy, od razu kojarzy mi się ona z szelestem kartek i zapachem nowych książek.
Moim następnym napojem, który pije jest - herbata. Wiem, że tu już nie będę oryginalna, bo prawie każdy mól książkowy uwielbia ciepłą herbatkę, grube skarpety i dobrą książkę. Tak właśnie wyglądała cała moja jesień i zima (+ początek wiosny). Herbatę pije wtedy, kiedy nie mam ochoty na mocny napój jakim jest kawa, lub gdy na nią jest po prostu za późno. W lato również pije ten napój podczas czytania, tylko tak samo jak kawę, w edycji mrożonej.
Kolejnym napojem, który "siorbię" podczas czytania jest "kakałko"! Niestety już tego napoju nie piję często, ze względów na moje... lenistwo. Nie mniej jednak kiedy mogę spróbować, ba! nawet czytać popijając kakao jestem prze szczęśliwa.
Bo tak na prawdę nie liczy się co pijesz i gdzie to pijesz, czytając. Myślę jednak, że wielu z nas ciepły napój, odpowiednie miejsce i ciekawa książka to siódme niebo i na pewno wtedy robi się przyjemniej :)
A wy co pijecie, gdy czytacie?
Pozdrawiam.
(wyszedł raczej post o tym co piję, a nie o książkach + jest bardzo krótki, ale to ze względów technicznych)



Hehe, moja mina gdy widzę nowy post dodany trzy minuty temu. :D
OdpowiedzUsuńJa najczęściej piję herbatkę, a to z czystego lenistwa. Nigdy nie chcę mi się iść do sklepu po sok czy kakao, bo w końcu w ciągu tych 10 minut mogłabym coś przeczytać, a herbatę zawsze mam w domu. Kawy w ogóle nie piję, po prostu mi nie smakuję. xD Zdarza się, gdy jestem jestem jeszcze bardziej rozleniwiona, nalewam sobie mleko lub wodę i to tyle. xd Należę do osób, które w błyskawicznym tempie wszystko wypijają, a potem jestem zbyt zaczytana, by wstać po dolewkę. xD Czasami, gdy herbata jest za gorąca, zapominam o niej przez wciągającą lekturkę i muszę pić zimną. :D
Pozdrawiam. ;*
hah, a co Dora myślałaś, że dziś nie będzie rozkmin, zaskoczyłam Cię XDD Tak! też przeliczam minuty, na strony, a pieniądze na książki. I wiesz co? Też jestem taaka leniwa xdd Ale jak czytam w łóżku, to zawsze wypijam, bo nie mam stoliczka przy nim (książki leżą na ziemi ;C) i wszytsko trzymam w ręce, prze co nie zapominam :)
UsuńPozdrawiam
Ja też nie miałam wcześniej przy łóżku szafki i wszystko (książki, telefon, kubki i różne inne, dziwne przedmioty) leżało na podłodze, ale mam już swoją upragnioną szafkę, na której się teraz nie mieszczą kubki, bo jestem taką bałaganiarą i nie chcę mi się ich wynosić. :D
UsuńA ja mam łóżko piętrowe, więc nie ma co mówić o szafce XD
UsuńJa w nowym pokoju już zarezerwowałam sobie miejsce na szafkę przy łóżku, a na ścianie będzie taka większa na moje książki *w* U mnie te kupki są na biurku, więc też mam niezły bałagan :D Esther oo! zawsze chciałam mieć piętrowe łóżko ^^
UsuńPozdrawiam!
Jak dla mnie herbata=książka ♥
OdpowiedzUsuńTak, dla mnie skojarzenie z herbatą to książka :)
UsuńJa zawsze czytam przy śniadaniu, więc herbatka = kilka nowych rozdziałów :D
OdpowiedzUsuńMoje śniadanie (przed szkołą) nie trwa długo, więc nie ma co mówić o kilku rozdziałach. Nie mniej jednak gdy nie muszę iść do szkoły, potrafię czytać - jedząc ;3
UsuńPozdrawiam
Przy czytaniu kocham pić herbatę, ale lubię też ( szczególnie latem) usadowić się gdzieś ze szklaneczką zimnego soku pomarańczowego c:
OdpowiedzUsuńTak :) Jak już wspominałam, gdy mi jest gorąco zadowalam się mrożoną herbatą lub kawą, chociaż częściej popijam również colę, soki itp.
UsuńPozdrawiam!
Do książki uwielbiam pić herbatke z miodem i kawe rozpuszczalną <3
OdpowiedzUsuńSzczerze powiedziawszy nigdy nie piłam herbaty z miodem (jak już coś to mleko), a kawę rozpuszczalną też uwielbiam ^^
UsuńPozdrawiam
Ja zawsze czytając książkę, piję herbatkę, bo na zrobienie kawy jestem za leniwa, ale jak do Ciebie przyjadę to będziemy piły kawę i czytały książki w tej Twojej kawiarni *o*
OdpowiedzUsuńŻyczę Tobie i wszystkim czytelnikom powodzenia w szkole, bo teraz długo wolnego nie będzie :<
~Ania. :)
Hahahaha oczywiście ^^ Oj nie będzie, ale ja mam jutro jeszcze wolne ;3 więc ja jeszcze leniuchuje, ale następne wolne 30 maja, jeszcze 25 dni :)
UsuńPozdrawiam i dziękuje :)
A mi tam jest wszystko jedno co piję w czasie czytania. Najczęściej jest to jednak sok, bo wystarczy tylko nalać do szklanki i bach! Zrobione ;) Czasem herbatkę zrobię, ale to rzadkość :D Kakao uwielbiam, ale nie do książki.
OdpowiedzUsuńOhoho, ale Ci moi czytelnicy to lenie (nie martwcie się ja też XD) :D Ja w sumie mogę wszytsko pić do czytania ^^
UsuńPozdrawiam