poniedziałek, 1 kwietnia 2013

#2 - Podsumowanie miesiąca: marzec

Witajcie! Tak jak zapowiadałam, i zgodnie z moimi oczekiwaniami znalazłam czas, by napisać podsumowanie miesiąca, w końcu dziś już oficjalnie powitaliśmy kwiecień! (mój ulubiony miesiąc)

W tym miesiącu przeczytałam 9 książek - tak jak zakładałam miesiąc temu. Czuję ogromną satysfakcję, że wywiązuję się chociaż z własnych celów.


Tytuły książek:

1. Igrzyska Śmierci - Suzanne Collins
2. Pozwól mi odejść - Lurlene McDaniel
3. Poradnik pozytywnego myślenia - Matthew Quick
4. Doubt - Yoshiki Tongai
5.Dolina Szkieletów - Patrick Carman
6. W pierścieniu ognia - Suzanne Collins
7. Kosogłos - Suzanne Collins
8. Duch w machinie - Patrick Carman
9. Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi - Rafał Kosik


Ten miesiąc był ubogi w ilość książek jakie kupiłam/dostałam. Z żadnym wydawnictwem nie nawiązałam współpracy, i jeszcze długa droga przede mną, więc pozostał tylko własny zakup lub prezenty. Nie przedłużając na moją półkę w tym miesiącu trafił jedynie "Poradnik pozytywnego myślenia", który dostałam w prezencie na dzień kobiet.

Jak pewnie zauważyliście w tym miesiącu znów przeczytałam serie Igrzysk Śmierci. Nie uważam tego za odkrycie miesiąca (było już w lutym), dlatego myślę, że chętnie sięgnęłabym jeszcze raz po "Poradnik pozytywnego myślenia" i "Duch w machinie". Jeśli chodzi o negatywne książki, w tym miesiącu mi się nie trafiły i chwała Bogu za to ;)

Na marzec postawiłam sobie wiele celów do spełnienia. Nie ze wszystkich się wywiązałam, ale większość spełniłam, więc pewną satysfakcje czuje ;) Założyłam, że przeczytam o jedną książkę więcej niż w lutym, więc 9. Jak już wspominałam wywiązałam się z tego, a tytuły możecie zobaczyć wyżej. Kolejnym celem był zakup chociaż jednej książki. Stawiałam na poradnik, ale mój Tato mnie wyprzedził, więc myślę, że ten cel również mogę zaliczyć (nie patrząc moja skromna kolekcja powiększyła się o jeden egzemplarz). Miałam dokończyć "Pamiętnik Narkomanki", tu stawiam minus. Dotrwałam do piątego  rozdziału (tą książkę słuchałam), a później... zasłuchiwałam się już w Led Zeppelin. Ostatni cel, zrealizowałam w 1/2. Miałam przeczytać wszystkie ebooki, które zebrałam na tablecie. Nie dość, że zaczęłam tylko "Niezgodną", a innych książek nie dotknęłam, to pościągałam jeszcze więcej lektur. Na pocieszenie, po trzymaniu książki ok. miesiąc, przeczytałam pierwszą część serii "Felix, Net i Nika ...". 


Do kwietnia podchodzę z optymizmem. Mam nadzieję, że przyjdzie do nas upragniona wiosna. Drugim plusem są moje urodzinki (dokładnie za 3 dni ^^). Dostanę trochę więcej książek niż w normalnym miesiącu, oraz pieniądze (które wydam na książki).

Moim pierwszym celem na kwiecień, tradycyjnie będzie przeczytanie o jedną książkę więcej niż ostatnim miesiącu, czyli tym razem 10. Więcej celów nie mam, oczywiście poza tym, żeby pisać tu systematycznie. Troszkę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i życzę wam, żeby ostatnie chwile świąt spędzić z rodziną i nie martwcie się - wiosna jeszcze przyjdzie! 

8 komentarzy:

  1. Och tak ,tak ! Jescze chciałbym tylko żeby było ciepło : )
    Pozdrawiam i zapraszam: pauuls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten snieg nie tylko Ciebie dobija. No, ale coz po 10 kiwetnia ma byc wiosna :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Już terz nie wierze pogodynką, ostatnio mówili, ze na świeta ma być ciepło, a tu śnieg. Mam nadzieje, ze wkrótce się ociepli.

      Usuń
    3. Wlasnie! chociaz w Wielki Czwartek (podobno, bo sie z domu nie ruszalam) bylo cieplo. No, a w piatek snieg -,-
      Ja tez mam taka nadzieje.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Życze pwodzenia w kwietniowych powstanowieniach, a wyników gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje - przyda sie. Tobie rowniez gratuluje, zreszta! Napisze na tw blogu ^^
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Fajny miałaś pomysł z tymi podsumowaniami, bo masz dużą motywację do spełniania swoich celów. :D U mnie gorzej, najczęściej i tak nie trzymam się postanowień.
    A co do pogody... Brak słów.
    Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź pod moim ostatnim komentarzem. :)
    Nie pozostaję mi nic innego, jak życzyć Ci wszystkiego najlepszego (jeej, zrymowałam xd).
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, tak. I po prostu sama "zmuszam sie" (tak na prawde to przyjemnosc) do czytania kolejnych ksiazek (zero przerwy!), bo co napisze na blogu? To meeegam motywacja, oczywiscie ksiazkowa.
      Przeczytalas to? Szacun. XD Troche sie zmeczylam, ale co tam ;3
      hahha dziekuje za zrymowane zyczenia ^^
      Pozdrawiam.

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D