poniedziałek, 4 marca 2013

#36 - "Gwiazd naszych wina" - John Green

Witam!
Cóż i do mnie dotarła podobno najlepsza książka 2012 roku. Zapraszam na recenzję!
Szesnastoletnia Hazel cierpi na nieuleczalną formę raka tarczycy (w czwartym stadium) z przerzutami do płuc. Umrze. Obsesyjnie czyta książkę "Cios Udręki" oraz ogląda amerykańską wersję TopModel. Pewnego razu udaje się na spotkanie grupy wsparcia dla dzieci z rakiem, prowadzone przez Patricka. Tam poznaje Augustusa. Przyszedł z kolegą, a sam po przeżyciu wielu lat z rakiem - wyzdrowiał, po przez amputacje nogi. Młodzi zbliżają się do siebie, razem wyjeżdżają do Holandii, chociaż wiedzą, że niedługo Hazel umrze - korzystają z ostatnich wspólnych chwil. Wszystko się komplikuję. Augustus ma przerzuty raka. Po ośmiu dniach od swojego "przed pogrzebu" umiera. 
Jak widać książka "ciężka" i "emocjonalna". Gdybym bawiła się w oceny dałabym jej 4+. Czemu? Jakoś mnie nie porwała. Wszyscy się nią zachwycali, więc ja też się na nią skusiłam. Nie mówię, że nie polubiłam Augustusa, czy Hazel, ale ogólnie "książka we mnie nie siedziała" i kacu nie było. Bardziej już chciało mi się płakać gdy umarła Alaska. Być może nie spodziewałam się, że to on umrze. Plusem książki było właśnie to, że była nie przewidywalna. Przeczytałam ją w niecałą dobę (zaczęłam w sobotę wieczorem, skończyłam w niedziele rano), stron ma 312, jej cena to 34,90 (mi udało si upolować ją za 29 zł, z okazji "weekendu z książką"). Chociaż wszyscy się nią zachwycają, to mnie nie porwała. O śmierci czytałam już w książce "Zanim Umrę", przy której na prawdę płakałam. Mimo tego spędziłam miłe kilka godzin, i nie musiałam się "katować". 
A wy czytaliście? Sięgniecie?
Pozdrawiam Ath


14 komentarzy:

  1. Po Twoim skrócie i opinii myślę, że po nią nie siegnę. Lubię, gdy w książkach poruszane są trudne tematy, ale nie lubię, gdy to motyw przewodni jest owym trudnym tematem. ;) Myślę, że książka będzie dla mnie trochę za ciężka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejk, dziękuję :3 Chodź nie sięgniesz, napisałaś komentarz. Miło mi :)
      Rozumiem.
      Pozdrawiam Ath

      Usuń
    2. Tylko nie myśl, że to przez Ciebie! :D Gdybym przeczytała opis tej książki gdzieś indziej, też bym po nią nie sięgnęła. :>

      Również podrawiam i mam nadzieję, że wkrótce dodasz jakąś fajną rozkminę. :*

      Usuń
    3. Nie no, nie myślę! ;D Rozumiem. Rozkminy są w soboty, dlatego będziesz musiała poczekać :<
      Pozdrawiam Ath :3

      Usuń
  2. Ajajajaj. Jak na mój gust zdradzasz za dużo fabuły. Po przeczytaniu takiej recenzji każdemu odechce się czytania książki, bo po co marnować czas jak o wszystkim już przeczytał w tym streszczeniu? :3
    A, "Gwiazd naszych wina" to powieść, którą kocham *.*
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pracuje nad tym ;p Ale uważam, że streszczeni to nie jest 100% książka. Dlatego warto czytać, nawet takie streszczone, "spalone" książki. I co, że wiemy co jest na końcu? Chyba po coś autor napisał kilkadziesiąt stron. Tak samo jakbyś napisała, że sensu nie ma czytanie drugi, trzeci, setny raz ulubionej sagi/książki ;)
      Jak już pisałam mnie nie porwała. Ale bardzo dziękuję za wyrażenie opinii. Chodź książka nie jest moją ulubioną, pewnie sięgnę po nią na wakacjach z nudy ;)
      Pozdrawiam Ath i dziękuję za obserwację ;D

      Usuń
    2. Ja po prostu tak uważam. Kiedy zaczynałam 'karierę bloggerki' (hahahahahahahaha) również streszczałam akcję i kilkakrotnie dostawałam wtedy info, że nie powinnam tego robić. Wiem, że niektórym osobom, zwłaszcza tym, co nie czytali książki to przeszkadza, dlatego zwróciłam Ci na to uwagę :)
      Pozdrawiam :3

      Usuń
    3. Spoko, ja tez wyrazilam tylko swoja opinie. Jak widzisz, jest to moja 36 recenzja i ja dalej zaczynam. Od poczatku streszczalam ksiazki, i nikt nie powiedzial, ze mu to przeszkadza, dlatego dalej w to brnelam. Z notki na notke na prawde staram sie ograniczyc streszczanie calej ksiazki. No niestety nie zawsze sie udaje ;<
      Po prostu gdy ja czytam blogi recenzyjne i widze "(...) X ma x lat i pewnego dnia wpada do x miejsca. Chcecie dowiedziec sie co bedzie dalej? Siegnijcie po ksiazke!" (streszczenie wersja hard XD) od raz "zrazam sie". Jest to dla mnie takie sztuczne, i juz wiem, ze nie siegne po ksiazke. Byc moze tak powinny wygladac streszczenia, ale mi samej nie przypada taka forma do gustu, dlatego jest to co widac na goze. Dziekuje za zwrocenie uwagi, oraz za swoja opinie.
      Pozdrawiam Ath ^
      P.S Sorry za brak polskich znakow - "zajebista" klawiatura w tablecie ;)\

      Usuń
    4. ja jestem takiego samego zdania, troszkę mi szkoda, że już wiem, co w środku... :)/navy

      Usuń
    5. Być może kiedyś to poprawię, nowe recki są już mniej streszczające.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie cyztałam, ale z tego co wiem mam ją na liscie musthave.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coz, nie mowie, ze ksiazka jest jakas najgorsza - po prostu mi nie przypadla do gustu w 100 % :)
      Ale mysle, ze warto przeczytac, bo jak widzisz wiekszosc osob ma odmienne zdanie.
      Pozdrawiam Ath ;3

      Usuń
  4. Może się na nią skuszę we wakacje, gdy mój poziom nudności i lenistwa wzrośnie do 5257824957892% :D
    ~Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ty jestes w 32965497814980456789 % moja blizniaczka ;) Tez czytacaj recke jakiejs fajne ksiazki mowie "Przeczytam na wakacjach, jak bd sie nudzila". Ciekawe czy zdolam ze wszystkim lekturami (ktore spisalam sb na kartce) sie zapoznac.
      Pozdrawiam Ath ^^

      Usuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D