sobota, 3 stycznia 2015

Zapowiedź oraz słów kilka o wyzwaniu


Dziś w związku z ostatnimi dniami lenistwa przygotowałam Wam dość luźny post. Opowiem trochę o propozycjach na kolejny miesiąc oraz o bardzo fajnym wydarzeniu, w którym mam zamiar wziąć udział. Zapraszam!

Jesteście wielkimi fanami książki Gwiazd Naszych Wina? Wspaniałej historii chorej na raka Hazel i idealnego Augustusa? Czasu nie cofniecie, lekturę już przeczytaliście, film (zapewne) obejrzeliście. Jednakże być może dane będzie Wam przeczytać książkę podobną, która porównywana jest do wyżej wymienionego bestsellera. 


Książka porównywana do bestsellera „Gwiazd naszych wina” Johna Greena.

Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 320
Oprawa: Miękka
Cena: 29,90 zł

17-letni Zac jest chory na raka. W zasadzie mieszka w szpitalu i z pełnym rezygnacji optymizmem znosi wszystkie niewygody takiego życia. Coś się zmienia, gdy do pokoju obok wprowadza się Mia – zadziorna, wściekła na cały świat fanka Lady Gagi. Bardzo wiele ich dzieli – w prawdziwym świecie pewnie nigdy by się nie spotkali. Tu jednak obowiązują inne reguły, więc ich relacja, rozpoczęta stuknięciem w ścianę, staje się coraz silniejsza. Pobyt w szpitalu wymaga odwagi, ale żeby z niego wyjść, potrzeba jej jeszcze więcej. Czy Zac i Mia spotkają się poza szpitalem – i już razem pozostaną?

Bardzo emocjonalna, pełna humoru, realna opowieść o relacji dwojga nastolatków w obliczu groźnej choroby.

Tak naprawdę nie wiem co myśleć o tej pozycji, jej opis bardzo mnie zaciekawił i zaintrygował, ale jestem ciekawa czy książka nie jest słabą podróbką Gwiazd Naszych Wina. Temat chorych na raka nastolatków stało się ostatnio dość popularny, dlatego chętnie przekonam się czy można przedstawić go jeszcze na taki sposób, aby mnie zaciekawił. Zac & Mia do kupienia będzie już 14 stycznia. 




Chciałam również opowiedzieć Wam o pewnym wydarzeniu, który niezmiernie mnie zaciekawiło. Dołączyłam do niego prawie na samym początku, nie wiedząc wtedy jeszcze jak bardzo stanie się popularne, nie tylko wśród bloggerów, ale nawet znajomych ze szkoły. Mowa tu o wyzwaniu "Przeczytam 52 książek w 2015 roku", o którym wspomniałam już troszkę w poprzednim poście. Na aktualną chwilę 47 tysięcy użytkowników zadeklarowało się, iż spróbuję przeczytać tyle książek. Nawet jeśli do wyzwania podejdzie połowa, niektórym się nie uda, ale pomyślcie, ile książek zostanie przeczytanych, lub chociaż kupionych, aby to zrobić. Myślę, że to przedsięwzięcie w pewien sposób zmusi Polaków do czytania i dzięki niemu zaczną oni znajdować czas, aby poznać wiele niezapomnianych lektur. Podpisuję się pod tym wyzwaniem rękami i nogami. Oczywiście ja postaram się poznać o wiele więcej lektur, jednakże jestem tak bardzo zadowolona z fakt, iż wiem, że moi znajomi sięgnął i spróbują przeczytać 52 książki w 2015 roku. Uważam, że to wydarzenie zmieni coś w nadchodzącym roku i sprawi, iż więcej lektur zostanie przeczytanych. Chętnych cały czas przybywa. Jeśli i Wy dalej się nie zapisaliście, wystarczy kliknąć tu, a następnie "wezmę udział". Życzę powodzenia!

2 komentarze:

  1. Boję się, że ta książka może być tylko marną podróbką :/ Ale poczekam na Twoją recenzję, miejmy nadzieję, że nie będzie tak źle :D W akcji bierze już udział 50 tysięcy osób, a liczba wciąż rośnie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe ile z osób biorących udział w wyzwaniu wogóle ma zamiar wziąć książkę do ręki, a ile kliknęło, bo to fajna idea/bo czytanie staje się modne/bo pani od polskiego jest na fejsie. I to nie jest wada wydarzenia, tylko wada ludzi, że zwracają głowę innym.
    Ale mnie zmobilizowało to wyzwanie, żeby policzyć ile ja tych książek właściwie pochłaniam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D