środa, 21 stycznia 2015

#133 - "Zac & Mia" - A. J. Betts



Tytuł: Zac & Mia
Autor: A. J. Betts
Okładka: miękka
Ilość stron: 331
Cena detal.: 29,90 zł
Wydawnictwo: Feeria Young
Wydanie oryginalne: 2013 rok
Wydanie polskie: 2015 rok





Każdy z nas kiedyś umrze. To chyba jedyna pewna rzecz na tym świecie. Jednak oczywiście każdy z nas wolałaby odejść stąd jak najpóźniej, jak najmniej boleśnie, przeżywszy dobre, pełne miłości, interesujące życie. Niestety nie możemy wybierać. Nie wiemy co los na nam zgotuje. Jaka przyszłość nas czeka. Codziennie możemy wpaść pod samochód lub usłyszeć śmiertelną diagnozę. 

Poznajcie Zaca. Ma 17 lat. Jest wrażliwy, miły, a przede wszystkim silny. Dochodzi do siebie po przeszczepie szpiku. W izolatce. Mieszka jedynie z mamą. A teraz poznajcie Mię. Ma 16 lat. Trafia do pokoju obok. Nie może pogodzić się z rzeczywistością, nie jest tak silna. Jak ta dwójka może się dogadać? Jak mogą się poznać skoro Zac nie może wychodzić z pokoju? 

"Może odwaga to jest po prostu to - akty dokonywane pod wpływem chwili, kiedy głowa krzyczy Stop!, ale ciało robi coś innego"

Książkę tę przeczytałam w jeden dzień. Dosłownie nie mogłam się od niej oderwać. Zaskakiwała mnie na każdym kroku, sprawiając, że po prostu nie chciałam robić czegokolwiek innego, a tylko poznać jej zakończenie. I chociaż może nie jest to zbyt ambitna lektura. Zwykła, młodzieżowa książka, która nie przypadnie do gustu każdemu. Jednych może zdziwić jej prostota, innych może naprawdę nie ciekawić, aczkolwiek mnie pochłonęła bez reszty i sprawiła, że na jeden dzień zapomniałam o swoich problemach, a skupiłam się na trudnym życiu głównych bohaterów. Nawet nie wiecie jak trudno było mi się z nimi rozstać. 


Zapewne zastanawiacie się czy książka jest nieciekawą podróbką Gwiazd Naszych Wina? Otóż nie. Chociaż sama miałam wiele wątpliwości w głowie, bałam się, że po prostu będę musiała przemęczyć się z tą pozycją, to chcę powiedzieć Wam, iż nie ma czego się bać. Wiele rzeczy jest wspólnych, aczkolwiek Zac & Mia inaczej pokazuję problem młodych ludzi, którzy stoją na granicy życia i śmierci. Którzy walczą o każdy oddech. Którzy walczą o siebie. 

"I to ja jestem największym szczęściarzem" 

Podsumowując: nie wiem co jeszcze napisać o tejże ciekawej książce. Zdecydowanie inaczej przedstawia problem śmiertelnej choroby. Sami musicie przeczytać i ocenić, być może znajdziecie w niej jeszcze więcej plusów, niż ja. Jeśli dalej wahacie się nad kupnem i zapoznaniem się - zróbcie to! Nie znam Waszych gustów, dlatego nie mogę przysiąc, iż pokochacie ją bezgranicznie, ponieważ nawet i ja tego nie zrobiłam. Ta miła, szybka i przyjemna lektura, pochłonie Was, ale myślę, że jednak nie dorównuje innym, wspaniałym młodzieżówkom. 

MOJA OCENA: 8/10


Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young.


5 komentarzy:

  1. Uwielbiam literaturę, która potrafi wywołać we mnie różne emocje i mam nadzieję, że ta książka mi to zapewni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba sobie odpuszczę, pomimo takiej pięknej recenzji... Sama nie wiem, jakoś nie podoba mi się kolejny wątek z chorobą :// Ale jeśli nie jest podobna do GNW, to może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam za sobą wiele książek traktujących o chorobie, dlatego nawet osławiona "Gwiazd naszych wina" nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak na wielu innych czytelniczkach. Na tę książkę mam ochotę, aczkolwiek nie nastawiam się na efekt WOW, bo tematyka już oklepana.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do kupna tejże książki. Akurat zastanawiam się teraz nad kupnem czegoś ciekawego. Co prawda tak jak wcześniej ktoś już wspomniał tematyka jest oklepana, ale to tak jak z czytaniem kilka razy tej samej książki, zawsze można dowiedzieć się czegoś ciekawego.
    ~Niuta.

    niutta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D