czwartek, 4 września 2014

#126 - "Historia pewnej dziewczyny" - Lindsey Kelk





Tytuł: Historia pewnej dziewczyny
Autor: Lindsey Kelk
Okładka: miękka
Ilość stron: 446
Cena detal.: 32,90 zł
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie oryginalne: 2013 rok
Wydanie polskie: 2014 rok







Straciłam pracę. Straciłam miłość mojego życia. Matka się do mnie nie odzywa. Przyjaciółka jest na mnie nieziemsko wkurzona. A współlokatorka prawdopodobnie wyrzuci mnie z domu. Wszystko poszło nie tak. Tess Brookes wszystko miała precyzyjnie zaplanowane. Ale kiedy plan się sypie, jest zmuszona ułożyć sobie życie od nowa... Po przypadkowo odebranym telefonie do jej współlokatorki, Vanessy, uznaje, że skoro bycie Tess nie wychodzi jej zbyt dobrze, to mogłaby spróbować być Vanessą. Nie mając nic do stracenia, przyjmuje zlecenie na sesję zdjęciową na Hawajach – jest fotografem amatorem, więc co w tym trudnego? Wkrótce jednak Tess wpada w poważne tarapaty. A współpracujący z nią zabójczo przystojny dziennikarz, który jasno daje do zrozumienia, jakie ma wobec niej zamiary, okazuje się egoistycznym potworem. Daleko od domu i z cudzą tożsamością, Tess musi zdecydować: walczyć czy przyznać się i uciekać…

Wakacje chciałam zakończyć z jakąś fajną, miłą i przyjemną książką, która rozweseli i chociaż troszkę poprawi humor w ostatnie dni wolności. Historia pewnej dziewczyny od początku dawała wrażenie nie zobowiązującej, mało ambitnej, ale dość wciągającej lektury. Już po samym opisie byłam bardzo ciekawa historii Tess, której od początku wiernie kibicowałam, dlatego zdecydowałam się, aby poznać tę książkę. Od pierwszych stron wiedziałam już, że nie będzie to zmarnowany czas oraz byłam zadowolona z mojego wyboru.

Książkę czytało mi się przyjemnie. Jak zakładałam, była ona lekką lekturą, a strony przewracałam w zastraszająco szybkim tempie. Historia Tess bawiła mnie na każdym kroku, ale przede wszystkim uczyła jak nie postępować w kryzysowych sytuacjach. Dzięki wielu przygodom tej zagubionej bohaterki dowiedziałam się bardzo dużo o życiu, które potrafi zaskakiwać.

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z twórczością Lindsey Kelk, czego bardzo żałuję. Po zamknięciu książki miałam ochotę na więcej: nauki przez humor, lekkiego pióra i po prostu świetnej zabawy. Autorka przez tę książkę pokazała, iż potrafi napisać coś bardzo dobrego. Jestem ciekawa kolejnych jej dzieł, ponieważ dzięki Historii pewnej dziewczyny postawiła ona wysoką poprzeczkę jeśli chodzi o ogólne zainteresowanie lekturą. Czasami każdy z nas ma ochotę na odmóżdżającą książkę, przy której po prostu będziemy się świetnie bawić. Po tym dziele Lindsey Kelk, jestem stu procentowo pewna, iż ta pozycja spełnia wszystkie nasze oczekiwania, jeśli chodzi o mało ambitne lektury,

Zakończenie książki było koszmarne. K O S Z M A R N E. Nie chcę zdradzać Wam całego tego przedstawienia, jednak powiem, że było ono po prostu... otwarte. Nienawidzę otwartych zakończeń. Kiedy nie dowiadujemy się o ostatecznym wyborze, o czymś na co czekaliśmy całą książkę/serię i nigdy już nie poznamy odpowiedzi na jedno, ważne pytanie, które zadawaliśmy sobie przez całą książkę. Historia pewnej dziewczyny właśnie tak się zakończyła, co mnie oszołomiło, zmartwiło i zaskoczyło. Nie byłam do końca na tak i chyba dalej nie jestem. Spodziewałam się czegoś innego i po prostu się zawiodłam, ponieważ ogólnie książka wypadła dobrze.

Podsumowując. Jeśli jeszcze jesteście ciekawi, czy polecam wam tę książkę, moja odpowiedź brzmi - tak. Pomimo zakończenia, które mnie nie zaciekawiło i rozczarowało, Historia pewnej dziewczyny jest dobrą książką, przy której świetnie się bawiłam. Więc jeśli szukacie czegoś lekkiego, co będzie czystą zabawą - polecam, ponieważ naprawdę warto.

MOJA OCENA: 9/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka

6 komentarzy:

  1. Czytałam i również mi się podobała ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale z chęcią sięgnę, chociaż nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli kiedyś przypadkiem znajdzie się w moim zasięgu, to przeczytam, ale generalnie nie jestem fanką wydawania pieniędzy na jednorazowe wybryki,a biblioteka niestety jest słabo zaopatrzona. Właśnie niedawno czytałam książkę, która była naprawdę genialna, a zakończenie do kitu - łączę się bólu. :'D

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam ciekawa tej książki, ale z czasem mój entuzjazm osłabł i wiem już, że nie sięgnę po tą książkę :) Jest tyle innych pozycji, które bardziej mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej książki, ani nawet autorki szczerze mówiąc. Ale raczej nie poznam, nie ciągnie mnie jakoś do niej :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To chyba najlepsza książka minionych wakacji :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi czytelniku!
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię. Jestem mi niezmiernie miło, gdy czytam pozostawiony przez Ciebie komentarz :) Dziękuję za poświęcony czas i docenioną pracę.

Za szablon serdecznie dziękuję Krystianowi :D