Dziś będzie krótko, treściwie i na temat.
Skończyły się ferie, jestem już po trzech tygodniach szkoły, po dniach otwartych, czyli zapowiada się cały miesiąc chodzenia do szkoły, To dobrze, powtórki przed egzaminem, więcej czasu na materiał itp. Jednak zdecydowanie brak go na książki i bloga, z czego zdaję sobie sprawę. W tym miesiącu przeczytałam 4 pozycje, co jest jednym z najgorszych wyników, ale się tym nie przejmuję. Martwić będziemy się po 25 kwietnia i teraz tak sobie to tłumaczę.
-"Gwiazd naszych wina" - John Green
-"Mały Książę" - Antoine de Saint-Exupéry
- "Zabić Drozda" - Harper Lee
- "I wciąż ją kocham" - Nicholas Sparks
Łącznie przeczytałam 1214 stron, co daje ok. 43 stron dziennie.
Najbardziej podobały mi się: "Zabić Drozda"
Zawiodłam się na: -
Najszybciej czytało mi się: -
Dwie książki sobie powtórzyłam, jedną przed omawianiem na lekcji, drugą ze względu na zwiastun (bo naszła mnie ochota). Ogólnie mam postanowienia, aby czytać, bo chcę, bo mam ochotę, a nie bo muszę. Ktoś mi ostatnio uświadomił, że takie czytanie na siłę jest bez sensu, bo zabiera tylko przyjemność i chociaż zawsze tłumaczyłam sobie, że robię to dla niej, ostatnio zauważam, że to pewne czytanie na czas, które już mnie nie kręci. Mam zaczęte chyba z pięć książek, a zaczynam i kończę to na co mam ochotę.
Planów nie mam. I tak się z nich nie wywiążę.

Akurat wpisałam sobie w google "egzamin gimnazjalny 2014". O ile ja się cieszę z tego, że po dość długiej przerwie wielkanocnej będę mieć jeszcze wolne ze względu na egzaminy, o tyle Ty będziesz przez całe święta zakuwać...
OdpowiedzUsuńPocieszam, wiem.
Na pewno pójdzie Ci świetnie, szczególnie z części matfiz, Topolku ♥
A co do ostatniego akapitu. Też ostatnio opuściłam się w czytaniu, ale wiem, że lepiej czytać wtedy, kiedy się ma ochotę, a nie po to, by szybciej skończyć i prędzej zmienić z "Teraz czytam" na "Przeczytane" na lubimyczytac.pl
Powodzenia z nauką i czytaniem
Ściskam cieplutko. :')
Tak, łatwo się w tym czytaniu zatracić. Widzimy ile inni pochłaniają książek miesięcznie i instynktownie próbujemy im dorównać. A to jest złe, sam przechodziłem przez etap - na szczęście nie trwał zbyt długo, szybko dostrzegłem, że do niczego fajnego to nie prowadzi. Czytam niewiele, 3-5 książek w ciągu miesiąca, ale jest to czysta frajda :-)
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę przeczytać "Zabić drozda". Czekam na Twoją recenzję.
OdpowiedzUsuńMój marzec troszkę mnie przeraża, bo mam cztery konkursy, powtórki do egzaminów, a w najbliższy tydzień pięć sprawdzianów. Dni otwarte dopiero się zaczynają. Ale są, jak zawsze, pozytywy - Rekolekcje Środowiska, na które czekam od grudnia, w piątek po trudnym tygodniu wezmę udział w modlitwie uwielbiam(na której będzie Sama Wiesz Kto XD), a w sobotę jadę na mszę o uzdrowienie. :D Mam nadzieję, że znajdę czas na czytanie.
Pozdrawiam kochanie <3
4 książki w miesiącu to i tak lepszy wynik od większości naszego narodu, który 4 książki przeczytać potrafi w 3 lata. Smutne, ale prawdziwe.
OdpowiedzUsuńCzekam na recenzję ,,Zabić Drozda'' :)
Też miałam słaby luty, bo mnie sesja wymęczyła. Czytanie na czas nie jest fajne, więc jak mam recenzencki to zawsze daję sobie więcej czasu na niego i od razu mówię, że przynajmniej 2-3 tygodnie. Ale to nie to samo co wybierać książkę, na którą ma się ochotę, więc rozumiem Twoje zdanie :)
OdpowiedzUsuńGratuluję wyników! :)
OdpowiedzUsuń