Ojej? Co? To już? 2014? Czas bardzo szybko leci i nie mogę
uwierzyć, że za pół roku kończę gimnazjum. A jeszcze bardziej nie mogę dopuścić
do myśli, że przez cały ten 2013 rok, przez te 365 dni, byłam tu z Wami,
pisałam, recenzowałam i dawałam cząstkę siebie. To był wspaniały rok i dzięki
temu blogowi mogłam zauważyć jak bardzo się rozwinęłam. Pierwszy raz mam
poczucie tego, że nie stoję w miejscu, a dzięki Wam i moim zainteresowaniom,
kolejne lata będę mogła podsumować tak samo :3
Większość statystyk przedstawiłam już w dzień urodzin bloga
i jakoś specjalnie się one nie zmieniły. Dobiło 2 tys wyświetleń więcej,
kilkadziesiąt komentarzy i kilkunastu obserwatorów, czyli tak jak normalnie
przez miesiąc. Te długie zimowe wieczory, ale również ciepłe i przyjemne letnie
dni, spędziłam z wieloma książkami, równo wyszło ich piękne 100, co
uważam za satysfakcjonujący wynik.
Przez te 12 miesięcy trafiłam na wiele książek, które
skradły moje serce i są po prostu nieziemskimi pozycjami, ale również czytałam
lektury będące słabą literaturą, pewnymi chwilami wręcz krytyczną. Najmilej
wspominać będę sagi lub trylogie, które były wspaniałą odskocznią od życia
codziennego, mowa tu o Igrzyskach Śmierci, Pretty Little Liars, Dary
Anioła, Dotyk Julii, Gra w Kłamstwa, Numery. Nie zachwyciły mnie tylko
kilku tomowe wydania, ale niektóre jednorazówki również sprawiły, że jeszcze
bardziej pokochałam książki, mam tu na myśli wszystkie wydane na polskim rynku
pozycje Pana Greena (Szukając Alaski, Papierowe Miasta,
Gwiazd Naszych Wina), Poradnik Pozytywnego Myślenia, Charlie, Tam gdzie
śpiewają drzewa, Buszujący w Zbożu, Hyperversum, Carrie, 7 razy dziś. Jeśli chodzi o gorsze pozycje, nie będę ich wymieniać. Chociaż było ich trochę, to jednak wole wspominać i kojarzyć ten rok z tymi książkami do których chętnie powrócę.
Chociaż sięgnęłam po tak wiele pozycji, to nie zawsze było tak kolorowo. Czasami dopadał mnie ogromny leń lub po prostu szkoła nie pozwalała mi na oddanie się lekturze. Najwięcej pozycji przeczytałam w lipcu, bo aż 17, najmniej w listopadzie, tylko 4. Średnia książek na miesiąc wynosi 8, ale czasami było to również i 10 i 11, więc jestem zadowolona. Jednak nie ma się co załamywać i nie patrzeć na te złe wyniki, tylko brać się w garść i je poprawiać! To mam zamiar zrobić w 2014 roku. Większych postanowień nie mam, może oprócz tego, żeby oszczędzać i kupować wiele więcej książek oraz aby lista must read zmalała i to bardzo!
Wczoraj również zakończyliśmy ostatni miesiąc roku, czyli grudzień. Nie mogę ocenić go na plus, ponieważ przez jego pierwsze trzy tygodnie przeczytałam jedynie 2 książki, co mnie nie zadowala, lecz przez dość długą przerwę świąteczną nadrobiłam zaległości i pochłonęłam 5 pozycji. Oto one:
- "Carrie" - Stephen King
- "Mroczna Wieża" - C. S. Lewis
- "Sekret Julii" - Tahereh Mafi
- "Delirium" - Lauren Oliver
- "Chcesz być normalny czy szczęśliwy?" - Robert Betz
- "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: złodziej pioruna" - Rick Riordan
- "Krąg" - Mats Strandberg, Sara Bergmark Elfgren
Łącznie przeczytałam 2853 stron, co daje ok. 92 stron dziennie.
Najbardziej podobały mi się: "Carrie"; "Sekret Julii"; "Delirium"; "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: złodziej pioruna"; "Krąg"
Zawiodłam się na: niczym
Najszybciej czytało mi się: "Sekret Julii"; "Krąg"
Suma summarum jest dobrze i cieszę się, że ten miesiąc spędziłam z takimi lekturami. Czuję, że kilka pozycji jest bardzo obiecujących i chętnie sięgnę po następne części w oczekującym nas 2014 roku. Będzie on obfitował w zmiany bardziej prywatne, ale również chyba te blogowe. Mam nadzieję, że będę mogła go tak pięknie podsumować i będę jeszcze bardziej zadowolona z moich osiągnięć :) Również Wam życzę aby ten rok był świetny i abyście również nie stali w miejscu i spełniali się w życiu :3


Świetne wyniki! 100 książek, normalnie czasem mnie dołujesz ^^ U mnie 77 i jestem zadowolona. "Igrzyska śmierci", "Krąg", książki Greena - również i mnie te książki się podobały :)
OdpowiedzUsuńA tak w ogóle - "w listopadzie TYLKO 4"? Chyba sobie żartujesz ^^ Ja we wrześniu przeczytałam dwie!
Pozdrawiam ciepło i szczęśliwego Nowego Roku
Gratuluję pięknyh wyników i oby za rok były jeszcze lepsze! :)
OdpowiedzUsuń"Sekret Julii" to świetna książka.
OdpowiedzUsuńGratuluję i powodzenia! :)
W 2014 jest tylko nowych pozycji do przeczytania (z samego stycznia wypisałam sobie 17! premier), że moja lista must have na pewno się nie zmniejszy, a wręcz drastycznie wzrośnie!
OdpowiedzUsuńRok miałaś dobry, oby następny był dla Ciebie jeszcze lepszy, czego Ci z całego serca życzę :)
I oczywiście co do Twojego grudnia - mega zazdroszczę "Carrie", "Sekretu Julii" i "Delirium" :)
Bardzo dobre wyniki Topolew! Gratuluję i życzę, żebyś w ciągu całego roku przeczytała 200 książek :D
OdpowiedzUsuń~Ania.
Zazdroszczę tak dobrego wyniku!
OdpowiedzUsuń[rozprawykuby.blogspot.com]
Świetnie, tylko pogratulować!
OdpowiedzUsuńtak to prawda bardzo się rozwinęłaś i życzę ci, abyś pisała coraz więcej
OdpowiedzUsuń